Zgodnie z powszechnymi oczekiwaniami marzec 2026 roku przyniósł gwałtowny wzrost inflacji konsumenckiej w Stanach Zjednoczonych. Według rządowych danych, ceny konsumpcyjne znów idą w górę w tempie przeszło 3% rocznie, znacznie przekraczając cel Rezerwy Federalnej.


W marcu 2026 roku inflacja CPI w USA podniosła się do 3,3% - poinformowało rządowe Biuro Statystyki Pracy (BLS). To rezultat zbieżny z medianą prognoz ekonomistów. Z kolei model prognostyczny Fedu z Clevleand szacował marcowy wzrost CPI na 3,25% rdr (oraz 0,84% mdm). Względem lutego wskaźnik CPI wzrósł o 0,9% mdm – także zgodnie z oczekiwaniami.
Dla porównania, w lutym inflacja konsumencka w USA wyniosła 2,4% - czyli tyle samo co w styczniu. Przez poprzednie cztery inflacja CPI w Ameryce utrzymywała się poniżej 3%, ale cały czas przekraczała 2-procentowy cel Rezerwy Federalnej. Taki stan rzeczy trwa nieprzerwanie od 61 miesięcy, a więc już przeszło 5 lat.
Za marcowy skok wskaźnika CPI odpowiadały przede wszystkim mocno drożejące paliwa. Benzyna podrożała o 21,2% względem lutego i kosztowała o 18,9% więcej niż przed rokiem. Ceny oleju opałowego poszły w górę o 30,7% mdm i 44,2% rdr. Do tego energia elektryczna była aż o 4,6% droższa niż przed rokiem, a gaz ziemny o 6,4%. Wciąż relatywnie niski był za to wzrost cen dóbr przemysłowych innych niż żywność czy energia (+0,1% mdm i 1,2% rdr). Nadal też w nadmiernym tempie drożały usługi, które średnio były o 3% droższe niż przed rokiem.
Wyższe ceny (jeszcze?) nie rozlały się po całej gospodarce
Równocześnie inflacja bazowa – czyli wskaźnik nieuwzględniający żywności, paliw i energii (czyli tego wszystkiego, co jest niezbędne do przeżycia) – w marcu podniósł się tylko o 0,2% mdm i był o 2,6% wyższy niż w marcu ’25. A zatem roczna dynamika „cen bazowych” przyspieszyła tylko nieznacznie, rosnąc z 2,5% do 2,6%, niemniej jednak oddalając się od 2-procentowego celu inflacyjnego Fedu.

Taki rezultat sugeruje też, że drożejące paliwa jak dotąd nie przełożyły się na silniejszą presję inflacyjną w całej gospodarce USA. To się jednak może jeszcze wydarzyć w nadchodzących tygodniach i miesiącach. Póki co model Fedu z Cleveland szacuje kwietniową inflację CPI na 0,45% mdm i 3,56% rdr. Czyli wyraźnie wyżej, niż wskazał odczyt za marzec.
Po marcu 6-miesięczna średnia krocząca miesięcznej dynamiki CPI podniosła się do 0,32%. Przy utrzymaniu takiego momentum przez kolejne 12 miesięcy za rok otrzymalibyśmy inflację CPI rzędu 2,87%. Czyli prawie dwukrotnie wyższą od 2-procentowego celu Rezerwy Federalnej.






























































