Inflacja konsumencka w Rumunii w marcu przyspieszyła do niemal 10%, osiągając najwyższy poziom od blisko trzech lat. Galopująca inflacja to niejedyny problem karpackiego kraju, który w poprzednich latach był liderem wzrostu gospodarczego w naszym regionie.


Inflacja CPI w Rumunii w marcu 2026 roku przyspieszyła do 9,9% w skali roku względem 9,3% odnotowanych w lutym. Względem poprzedniego miesiąca indeks cen dóbr konsumpcyjnych w podniósł się o 0,78% - podał we wtorek Narodowy Instytut Statystyczny.
To najwyższy odczyt rumuńskiej inflacji od czerwca 2023 roku. Przy czym z wysoką lub momentami bardzo wysoką inflacją CPI Rumuni zmagają się już 5 lat. Inaczej niż w Polsce czy w Czechach (a nawet na Węgrzech) w Rumunii nie udało się sprowadzić do przyzwoitego poziomu tempa utraty siły nabywczej pieniądza. Po raz ostatni CPI niższą od 3% widziano tam w 2020 roku.
Także inaczej niż w innych krajach Europy Środkowej marcowy wystrzał inflacji w Rumunii nie był związany jedynie z wojną w Zatoce perskiej i skokowym wzrostem cen paliw. Bardzo szybki wzrost cen odnotowano bowiem we wszystkich głównych kategoriach. I tak żywność była o 7,7% droższa niż w marcu 2025 roku, usługi podrożały o 11,05%, a towary nieżywnościowe o 10,9%.
Karpacki lider popadł w poważne tarapaty
Już niemal galopująca inflacja konsumencka nie jest jedynym problemem gospodarczym Rumunii. Po okresie dynamicznego ożywienia po lockdownowej zapaści w poprzednich dwóch latach dynamika rumuńskiego PKB spowolniła w okolice zera. Wynik za IV kwartał 2025 roku to zaledwie +0,2% rdr oraz -1,8% kdk. Był to drugi z rzędu kwartał regresu rumuńskiego PKB względem kwartały poprzedniego, co wypełnia kryteria tzw. technicznej recesji.
Do tego dochodzi jednak problem znacznie poważniejszy w postaci strukturalnej nierównowagi rumuńskiej gospodarki. Podobnie jak Polska, tak i Rumunia notuje potężne deficyty fiskalne. W 2024 roku było to aż 9,3% PKB (wobec 6,4% PKB w Polsce), a w zeszłym prawie 7,8% - wynika ze wstępnych szacunków (w Polsce – 7,2%).
Ale inaczej niż u nas w Rumunii deficyt fiskalny jest finansowany głównie pożyczkami z zagranicy. Już od 5 lat kraj ten notuje potężne manko na rachunku bieżącym, sięgające ok. 8% PKB. Dla porównania, w przypadku Polski parametr ten w 2025 roku wyniósł -0,9% PKB przy nadwyżkach odnotowanych w latach 2023-24. Zatem o ile kondycja fiskalna Polski może budzić poważne wątpliwości, to pozostałe parametry makroekonomiczne naszego kraju wyglądają całkiem przyzwoicie. Zupełnie inaczej jest w przypadku Rumunii, gdzie wysoka inflacja jest tylko jednym z objawów ekonomicznych problemów.
KK




























































