Najnowsze dane z rynku pracy Wielkiej Brytanii pokazują, że rządowe plany ograniczenia migracji netto są dalekie od realizacji. Napływ cudzoziemców poszukujących pracy nie ustaje, a coraz większą siłę w Wielkiej Brytanii stanowią Rumuni oraz Bułgarzy.


Według danych z rynku pracy liczba osób urodzonych w państwach UE pracujących w Wielkiej Brytanii osiągnęła rekordowy poziom 2,1 miliona osób. Oznacza to przyrost w ujęciu rocznym o 300 tys. osób. To największy wzrost od rozpoczęcia publikowania tego typu danych w 1997 r.
Co raz większą grupę na Wyspach stanowią Bułgarzy i Rumuni, których na brytyjskim rynku pracy jest już łącznie 219 tys. Wciąż nie gasną kontrowersje przyznania im pełnego dostępu do rynku pracy w Zjednoczonym Królewstwie od 1 stycznia 2014 r., co widać w komentarzach do dzisiejszych danych zamieszczanych przez brytyjskie media – kwestia bułgarsko-rumuńska dominuje w tytułach i nagłówkach.
Największy wzrost jednak nastąpił w liczbie pracujących z EU14, czyli krajów, które przystąpiły do UE przed 2004 rokiem. Mówimy o wzroście o prawie 19% r/r, co daje kolejny najwyższy historycznie wynik 881,000 osób ze „starej Unii” pracujących w Wielkiej Brytanii.
Wzrosła także liczba ludzi pracujących z krajów Unii Europejskiej, który przystąpiły do niej w 2004 roku, a więc także Polski (niestety ONS nie prezentuje rozbicia na poszczególne kraje). 15% wzrost w tej kategorii wynika ze wzrostu pracujących z 850,000 do 982,000 osób w stosunku do analogicznego okresu ubiegłego roku

Odmiennie wygląda sytuacja wśród osób urodzonych poza UE. Liczba osób pracujących wzrosła tylko o 1,2% r/r - z 2,932 mln do 2,968 mln osób. Do wzrostu tego przyczynili się mieszkańcy Pakistanu i Bangladeszu (wzrost o 23 tys. osób), Amerykanie (9 tys.) oraz osoby skategoryzowane jako reszta świata (47 tys.) Spadła natomiast liczba pracujących z Afryki, Australii i Nowej Zelandii oraz Indii. Co ciekawe, jeżeli porównamy statystyki według miejsca urodzenia ze statystykami uwzględniającymi narodowość, to z 2,932 mln osób urodzonych poza UE pozostaje nam już tylko 1,199 mln osób obcej narodowości, co pokazuje że duża część osób uzyskuje brytyjskie obywatelstwo.
Obecny problem kontroli granic kraju to poważny problem dla rządu, wobec rosnącego eurosceptycyzmu obywateli Wielkiej Brytanii. We wtorek David Cameron przedstawił kluczowe postulaty, których będzie się domagał podczas renegocjacji członkostwa swego kraju w Unii. Jednym z nich jest właśnie uzyskanie prawa do ściślejszej kontroli imigracji ze Wspólnoty.
Jakub Krześnicki






























































