REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Ile kosztuje studiowanie ekonomii – czesne na wyższej uczelni

Hanna Hylińska2013-09-26 06:00
publikacja
2013-09-26 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Lada moment studenci rozpoczną rok akademicki. Od lat jednym z popularniejszych kierunków studiów jest ekonomia. Sprawdziliśmy, ile czesnego trzeba zapłacić w przypadku studiów zaocznych.

Ile kosztuje studiowanie ekonomii – czesne na wyższej uczelni
Źródło: Thinkstock

Chcąc pogodzić pracę ze studiami, przynajmniej na początku drogi po wyższe wykształcenie, trudno rozpoczynać studia w trybie dziennym. Pracodawcy niechętnie zatrudniają niedoświadczonych jeszcze młodych ludzi, którzy od poniedziałku do piątku będą próbowali sprostać nauce i pracy.

Wyjściem są studia zaoczne lub wieczorowe, jednak tu konieczne jest pokrycie czesnego. Można pogodzić pracę z weekendowym studiowaniem, ale trzeba przemyśleć sprawy finansowe. Sprawdziliśmy, ile kosztuje studiowanie ekonomii - kierunku bliskiego redaktorom Bankier.pl.

Uniwersytety i uniwersytety ekonomiczne - jaka jest cena studiowania?

Wakacje na giełdzie

Wybraliśmy dziesięć uczelni: uniwersytety w Warszawie, Krakowie, Łodzi, Wrocławiu i Poznaniu oraz uniwersytety ekonomiczne w Katowicach, Krakowie, Poznaniu, Wrocławiu i Warszawie. Do porównania przyjęliśmy kwotę, jaką przyjdzie zapłacić studentowi za cały rok akademicki, choć uczelnie często zezwalają na opłacanie studiów w ratach.

Warszawa najdroższa, Poznań najtańszą alternatywą

Nie jest zaskoczeniem, że spośród analizowanych uczelni te warszawskie okazały się najdroższe. Zarówno w przypadku Uniwersytetu Warszawskiego i kierunku Ekonomia, jak i Uniwersytetu Ekonomicznego, w stolicy za rok nauki trzeba będzie zapłacić ponad 6 tysięcy złotych.

Tańszą alternatywą zarówno pod względem utrzymania, jak i samego czesnego będzie w pierwszej kolejności Poznań, gdzie na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza opłata za rok studiów wynosi 3600 złotych.

Uniwersytety w największych miastach Polski

Studia ekonomiczne
Uniwersytet Warszawski 6600 zł
Uniwersytet Jagielloński 4200 zł
Uniwersytet Łódzki 3800 zł
Uniwersytet Wrocławski 4300 zł
Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu 3600 zł

Źródło: strony internetowe uczelni

Uniwersytety Ekonomiczne

Studia ekonomiczne
Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach 4600 zł
Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie 3800 zł
Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu 4600 zł
Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu 5350 zł
Szkoła Główna Handlowa w Warszawie 6300 zł

Źródło: strony internetowe uczelni

Na najdroższej warszawskiej uczelni za osiem miesięcy nauki trzeba będzie zapłacić ponad 800 złotych miesięcznie. Studenci, którzy muszą się sami utrzymać, ale przy tym zamierzają zdobyć wyższe wykształcenie, będą w stanie sprostać opłatom, jednocześnie pracując.

800 zł jest sporym wyzwaniem dla młodego człowieka. Warto więc pamiętać o możliwości zdobycia stypendium (naukowego, socjalnego), które w jakimś stopniu podreperuje budżet żaka. Wyjściem mogą być także preferencyjne kredyty studenckie, które co roku cieszą się sporą popularnością.

Hanna Hylińska,
Redaktor Bankier.pl

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (10)

dodaj komentarz
~michalina
(wiadomość usunięta przez moderatora)
~arek
Polecam Wszechnicę Polską w Warszawie mają naprawdę konkurencyjne ceny i wysoki poziom:)
~artur
Zawsze można wybrać uczelnię prywatną. ja studiuję w Warszawie w Społecznej Akademii Nauk na ul. Łuckiej. Uważam, że to był dobry wybór. Uczelnia jest bardzo porządna, wykładowcy bardzo fajnie traktuję studentów. Opłaty, wiadomo, są wszędzie, ale w SAN-ie akurat bardzo przystępne. Polecam każdemu kto zastanawia się nad wyborem uczelni.
~marget
Też uważam, że wybór uczelni państwowej to dobra decyzja. O Społecznej Akademii Nauk słyszałem już dużo pozytywnych opinii. jestem w klasie maturalnej i niedługo już przede mną wybór uczelni wyższej. Muszę przemyśleć nad dobrym wyborem i coś czuję, że SAN w Wawie to będzie coś.
~Konrad
Ja studiuje Finanse i Rachunkowość we Wszechnicy Polskiej i za semestr płacę równe 2 tys. zł. Nie mam dużego rozeznania w poziomach różnych uczelni, ale zdarzyło mi się porównywać wiedzę ze studentem UW i raczej niczym mnie nie zaginał, choć wtedy byłem świeżo po egzaminach i dobrze się po nich wyspałem więc mogłem być w lepszej Ja studiuje Finanse i Rachunkowość we Wszechnicy Polskiej i za semestr płacę równe 2 tys. zł. Nie mam dużego rozeznania w poziomach różnych uczelni, ale zdarzyło mi się porównywać wiedzę ze studentem UW i raczej niczym mnie nie zaginał, choć wtedy byłem świeżo po egzaminach i dobrze się po nich wyspałem więc mogłem być w lepszej dyspozycji.
~Jur
Tylko nikt nie pisze że ok 30 tys ekonomistów jest bez pracy . Po prostu nie ma już gdzie pracować , wszędzie redukcje i likwidacja zakładów . Najwięcej zatrudnia skarbówka ,ZUS i urzędy miast , jednak to wszystko już obsadzone do granic możliwości .
~Pokemon
Dokładnie - to są kierunki zupełnie nie dające przyszłości. O ile kierunki techniczne wymagają od uczelni jakiegoś przygotowania jeśli chodzi o sprzęt, oprogramowanie komputerowe itp to wszelka ekonomia, administracja, zarządzanie czy politologia wymagają jedynie wykładowcy, rzutnika i jego mądrego wykładu. Sam skończyłem 5lat ekonomii Dokładnie - to są kierunki zupełnie nie dające przyszłości. O ile kierunki techniczne wymagają od uczelni jakiegoś przygotowania jeśli chodzi o sprzęt, oprogramowanie komputerowe itp to wszelka ekonomia, administracja, zarządzanie czy politologia wymagają jedynie wykładowcy, rzutnika i jego mądrego wykładu. Sam skończyłem 5lat ekonomii niestety nie na uniwersytecie ale szkole prywatnej i teraz wielkie nic z tego mam. Może i rok nie kosztował tyle co w tabeli a niecałe 3000 licencjat i 3200 mgr ale to żadna oszczędność. Pseudowykładowcy z etatami na "ważnych" stanowiskach w różnych firmach nie mający pojęcia o działalności naukowej uczelni (takie prywatne jej nie prowadzą) i albo wymagają nie wiadomo czego np pdfów z netu o środkach unijnych na pamięć albo wpiszą 3 za obecność lub zrobią referat. Widma, które przyszły się przywitać na 1 zajęcia i przychodzą na wpis też się zdarzają. Do tego dadzą jednego czy dwóch na semestr z większą liczbą tytułów co albo wymaga normalnie i zrobi normalny egzamin albo jest typową "kosą". I potem mam problem bo w 10 miejscach pracy mam problemy bo nie umiem nawet podstaw niezbędnych do najbardziej podrzędnego stanowiska. I tyle to warta. Może uniwersytety lepiej kształcą ale po co tyle tych ekonomistów? A tu każda uczelnia prywatna ma w ofercie ten kierunek właśnie z uwagi na niskie wymagania do jego prowadzenia - brak urządzeń, sprzętu itp niezbędnych do tego a potem wychodzi to co wychodzi i władze uczelni mają to w nosie co wypuścili. Płacił zdawał obronił się koniec.
hbraun
Panie Michale, oczywiście chodziło o SGH. Błąd - dziękuję za uwagę.


Pozdrowienia
~absolwent
UE Pzń może na początku faktycznie tyle kosztuje.
Ale na ostatnim roku licencjackich studiów rata wynosi już 750zł.
O mgr nawet nie piszę...
Bardzo droga i nieuprzejma dla studenta uczelnia.
~Michał
Uniwersytet ekonomiczny w Warszawie?

A gdzie mieści się coś takiego? Dobrze wiedzieć, ze SGH, Koźmiński mają jakiegoś rywala tylko nawet google nie pozwala mi go odnaleźć...

Powiązane: Poznań

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki