Premierka Japonii Sanae Takaichi oświadczyła w poniedziałek, że historyczne zwycięstwo jej koalicji w wyborach parlamentarnych daje mandat do głębokich reform, w tym zmiany pacyfistycznej konstytucji. Szefowa rządu zapowiedziała „odpowiedzialną i aktywną” politykę fiskalną oraz wzmocnienie bezpieczeństwa. Przywódcy opozycji składają dymisję.


Rządząca Partia Liberalno-Demokratyczna (PLD) wraz z koalicyjną Japońską Partią Innowacji (JPI) uzyskała w niedzielę łącznie 352 miejsca w Izbie Reprezentantów, izbie niższej parlamentu. Większość dwóch trzecich z 465 mandatów pozwala na odrzucanie weta izby wyższej, a także otwiera drogę do zmian ustrojowych.
- Otrzymaliśmy od obywateli silny sygnał, by za wszelką cenę dokonać zwrotu w polityce. Nie ma czasu na upajanie się zwycięstwem - powiedziała pierwsza w historii kraju szefowa rządu podczas konferencji prasowej w Tokio. Podkreśliła, że to ustawa zasadnicza „opowiada o idealnym kształcie państwa”, dlatego jej rząd podejmie wyzwanie nowelizacji konstytucji.
Takaichi w poprzednich latach opowiadała się za nowelizacją konstytucji, w tym zmianą jej „pacyfistycznego” artykułu 9. w celu wzmocnienia Japońskich Sił Samoobrony
64-letnia polityczka, często określana mianem „japońskiej Margaret Thatcher”, kładzie też nacisk na obronność. - Nikt nie pomoże krajowi, który nie ma woli bronić się sam - oświadczyła, zapowiadając powołanie nowej agencji wywiadowczej oraz szybką wizytę w USA i spotkanie z prezydentem Donaldem Trumpem.
W sferze gospodarczej premierka nawiązała do spuścizny swojego mentora, zabitego przez zamachowca byłego premiera Shinzo Abego, deklarując odejście od oszczędności na rzecz stymulowania wzrostu. Takaichi zapowiedziała zerwanie z „nadmiernym rygoryzmem” budżetowym, co ma ożywić rynek. Konkretną ulgą dla obywateli ma być planowane dwuletnie zawieszenie podatku konsumpcyjnego na artykuły spożywcze.
Wynik wyborów wywołał wstrząs w opozycji. Rezygnację ogłosili współprzewodniczący Sojuszu Reform Centrowych: Yoshihiko Noda i Tetsuo Saito. Blok ten, powstały w połowie stycznia z połączenia Konstytucyjnej Partii Demokratycznej Japonii (KPDJ) i Komeito – wieloletniego koalicjanta PLD, poniósł dotkliwą klęskę, zdobywając zaledwie 49 mandatów – mniej niż jedną trzecią stanu posiadania partii składowych przed fuzją.
Sojusz zamierza wybrać nowe władze przed 18 lutego, kiedy - według japońskich mediów - podczas sesji parlamentu Takaichi ma zostać ponownie powołana na stanowisko szefowej rządu.
Krzysztof Pawliszak (PAP)
krp/ ap/























































