Dopóki mowa była o rynku pracownika, zatrudnieni w IT mogli przebierać w ofertach i negocjować wynagrodzenia. Czas pandemii zweryfikował tę sytuację.
Czy pracownicy IT są nadal tak cenni na rynku? Jak wynika z raportu No Fluff Jobs o wpływie pandemii na branżę, odporne na wirusa były szczególnie software house’y i przedsiębiorstwa wytwarzające i utrzymujące narzędzia, którzy aktywnie mimo wszystko aktywnie prowadziły rekrutacje w marcu 2020 r.
O tym, że branża nie zwolniła tempa w rekrutacji, świadczy również liczba ogłoszeń publikowanych np. na serwisie Pracuj.pl. W raporcie dotyczącym aktywności pracodawców od połowy marca do połowy kwietnia można było zauważyć wyjątkowo stabilną aktywność na tle całego rynku dotyczącą rekrutacji na stanowiska związane z IT. 17 proc. wszystkich ofert dotyczyło właśnie tej grupy pracowników.
(Jeszcze) wysokie płace w IT
Jak pokazują dane No Fluff Jobs, mimo pandemii firmy są gotowe obecnie zapłacić więcej. Mediana wynagrodzeń w marcu w porównaniu do stycznia wzrosła o 5,5 proc. na umowach B2B, a na podstawie umów o pracę – o 4 proc.
Jeśli chodzi o liczbę aplikacji na dane stanowiska, to jedynie juniorzy wstrzymali się z decyzją dotyczącą zmianą pracodawcy. Wynika to z faktu, że w marcu liczba ofert pracy dla najmłodszych stażem specjalistów spadła o 40 proc. – Seniorzy w IT rozglądali się za nową pracą i aplikowali częściej niż w poprzednich miesiącach, mogąc przebierać w większej niż zwykle liczbie ofert kierowanych do osób posiadających co najmniej kilkuletnie doświadczenie w realizacji projektów komercyjnych – podają autorzy raportu.

Powodem wzrostu ogłoszeń na stanowiska dla osób z dużym doświadczeniem jest skierowanie się ku pracy zdalnej. Specjaliści na poziomie seniora cechują się samodzielnością w działaniu i są gotowi do podejmowania się pracy z domu. W marcu o 30 proc. wzrosła liczba publikowanych ofert pracy zdalnej w stosunku do stycznia 2020 roku. Ogłoszenia te były kierowane do osób z dobrą znajomością następujących technologii: Java, React, PHP, Python oraz Angular.
Czas na mobile
Jak podaje No Fluff Jobs jeszcze w 2019 roku szukano pracowników w obszarach backend, fullstack, frontend oraz testing. Nadal utrzymuje się wysoki poziom rekrutacji na pierwsze trzy obszary, jednak obecnie, zamiast testingu, szuka się pracowników w kategorii mobile. Uzasadnia się to faktem, że firmy, które najmniej ucierpiały w czasie epidemii, to właśnie te świadczące usługi online – w tym wytwarzające aplikacje mobilne.
– Najlepiej radzą sobie firmy, których głównym źródłem utrzymania jest działalność w internecie. Na brak ruchu nie mogą narzekać dostawcy platform VOD, usług e-commerce i wszelkiego rodzaju narzędzi online, które wspomagają komunikację między ludźmi zarówno w sektorze prywatnym, jak i publicznym (…). Nagła zmiana stylu życia ludzi na całym świecie przyspiesza rozwój nowych technologii, których zadaniem jest wspomaganie człowieka we wszystkich wymiarach jego życia. To przyspieszenie sprawia, że naturalnie rośnie zapotrzebowanie na ekspertów z branży IT, którzy nie tylko specjalizują się w obszarach typu mobile, ale także świetnie rozumieją rynek i są na tyle elastyczni, że potrafią efektywnie współpracować z firmami na całym świecie – komentują autorzy badania.




























































