O złożoności produktu słów kilka
Pomimo rozbieżnych opinii na ten temat, warto zacząć od zaznaczenia, że punktem wyjściowym ubezpieczenia z funduszem jest ochrona ubezpieczeniowa, natomiast możliwość wypracowania dodatkowego zysku jest tylko dodatkowym atutem. Produkt, nie dość że rozbudowany, to jeszcze powszechnie dostępny. Można go nabyć zarówno w towarzystwach ubezpieczeniowych, jak i w instytucjach bankowych.Jak funkcjonuje? Pozwala zaspokoić zarówno potrzeby ubezpieczeniowe, jak i inwestycyjne. To polisa, a zatem odkładana składka pełni funkcję finansowej ochrony rodziny Ubezpieczonego na wypadek jego śmierci. Jednak część z gromadzonych w ten sposób środków kierowana jest do funduszu inwestycyjnego, którego zadaniem jest inwestowanie ich z zyskiem. W efekcie wypłacana w przyszłości składka jest wyższa, niż w przypadku wykupu tradycyjnej polisy.
Składka może być odprowadzona jednorazowo, w systemie rocznym, półrocznym, kwartalnym czy miesięcznym – w zależności od możliwości i skłonności Ubezpieczającego. Przewiduje się możliwość czasowego zawieszenia jej płatności, ale też dokonania doraźnych, pojedynczych dopłat do regularnej wielkości, które zwiększą pulę gromadzonych środków.
Ubezpieczający ma zwykle do wyboru jedną z kilku firm inwestycyjnych, decyduje się też na jedną z form funduszu inwestycyjnego: gwarantowany (zapewnia przynajmniej zwrot zainwestowanego kapitału), bezpieczny (inwestuje w papiery wartościowe Skarbu Państwa), zrównoważony (porównywalny udział papierów wartościowych o niskim i o wysokim ryzyku), agresywny (akcje), międzynarodowy (zagraniczne papiery wartościowe). Spektrum możliwości jest zatem duże, teoretycznie wysokie zyski – choć obarczone dużym ryzykiem - są możliwe, najczęściej w długoletniej perspektywie.
Zalety ubezpieczenia z funduszem kapitałowym
Kiedy mowa o ubezpieczeniu z funduszem, pada często pytanie: po co taka hybryda? I czy nie lepiej powierzyć ubezpieczenie wyspecjalizowanym w tym kierunku zakładom ubezpieczeniowym, a inwestowanie pozostawić osobnym specjalistom? Przed podjęciem decyzji warto wziąć pod rozwagę kilka charakterystycznych aspektów.Produkt jest idealny dla osób, które nie posiadają szczególnej specjalistycznej wiedzy, ani nie czują się na siłach, by samodzielnie poruszać się po rynkach finansowych.
Kupno dwóch produktów w jednym pozwala obniżyć koszty transakcyjne.
Ze względu na fakt, że produkt przybrał formę polisy, oszczędności gromadzone w celach inwestycyjnych są według prawa zwolnione z podatku od zysków kapitałowych.
W przypadku ewentualnych egzekucji, komornik czy sąd mają prawo zająć nie więcej niż 25% zgromadzonych w ramach polisy środków.
Mogą też one stanowić zabezpieczenie spłaty zaciągniętego kredytu.
Nie ma ubezpieczenia z funduszem bez wad
Ubezpieczenie jak to, nie znajdzie uznania wśród osób, które nie lubią półśrodków. Do tego dochodzą inne przyczyny niezadowolenia.Opłata za zarządzanie oszczędnościami jest w tym przypadku praktycznie podwójna. Zakład ubezpieczeniowy żąda z tego tytułu raz do roku kilku procent wartości zgromadzonych aktywów, opłatę pobiera też fundusz inwestycyjny, który realnie zarządza środkami klienta. Brakuje w przypadku produktów jak te, wyraźnego wyodrębnienia jaka część składki jest inwestowana, a jaka pełni rolę ochronną. Stąd, trudna nieraz do ustalenia faktyczna wysokość zgromadzonych oszczędności.
Wczesna wypłata zgromadzonych w części inwestycyjnej środków jest zwykle ściśle związana z poniesieniem dodatkowych opłat.
Wypracowane w ten sposób zyski nigdy nie osiągną poziomu, jaki teoretycznie może zapewnić na przykład gra na giełdzie.
Nie każdy wybierze ubezpieczenie z funduszem
Produktu tego nie wybiorą z pewnością osoby skłonne do ryzyka, nastawione na wysoki zysk. Nie jest to też atrakcyjne rozwiązanie dla osób, którym zależy przede wszystkim na rozbudowanej ochronie wielu ryzyk.Ponieważ stworzenie takiego produktu - konglomeratu jest kosztowne, zaangażowane w jego budowę są przecież przynajmniej dwie instytucje, ktoś będzie musiał ponieść dodatkowe koszty. I nie ulega wątpliwości, że będzie to Ubezpieczający. I nie jest to kwestia wyłącznie finansowego obciążenia. Takie „rozmienianie się na drobne” instytucji finansowych, choć atrakcyjne, często może się wiązać z obniżeniem jakości oferowanych produktów czy usług. Jak zawsze warto w pierwszej kolejności zważyć korzyści i ewentualne koszty.
Malwina Wrotniak
Bankier.pl

































































