REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Huuuge nie poleciał wysoko. Kurs najniżej od debiutu

2022-02-11 14:44
publikacja
2022-02-11 14:44

Niżej o ponad 60 proc. od ceny emisyjnej jest kurs amerykańskiej spółki Huuuge notowanej na GPW. Ostatnio swój pakiet akcji powiększył jeden z dyrektorów. Po spadkach przyglądamy się też, jakie ryzyka zdefiniowała sama spółka, które mogą wpływać na słabość kursu.

Huuuge nie poleciał wysoko. Kurs najniżej od debiutu
Huuuge nie poleciał wysoko. Kurs najniżej od debiutu
/ Huuuge

Realizując prawa opcji na akcje, członek rady dyrektorów Huuuge — Henric Suuronen — zakupił poza systemem obrotu walory spółki, dzięki czemu w ostatnim czasie (grudzień-luty) powiększył swój pakiet o 200 700 akcji. Zrealizował tym samym cały pakiet przyznanych opcji na akcje. Cena nabycia w grudniu i lutym wynosiła 0,158 dolara, czyli średnio 0,64 złotego. W sumie Henric Suuronen posiada ponad 1,673 mln akcji Huuuge. Tymczasem niedługo minie rok od nietypowego debiutu spółki na GPW, która większości inwestorów przynosi straty.

Sama oferta publiczna była bardzo udana. Objęła nowo wyemitowane akcje o wartości 565 mln zł (które trafiły do spółki) i publiczną sprzedaż dotychczasowych akcjonariuszy, do których trafiło 1,1 mld zł. Wszyscy chcieli mieć Huuuge w swoim portfelu, bo po zapisach redukcja sięgnęła 97 proc. Więcej miał tylko IPO PCF (98,5 proc.). Przy cenie emisyjnej 50 zł za akcję kapitalizacja wyniosła 4,2 mld zł — więcej niż PlayWay i TenSquare Games. Tylko CD Projekt był większy pod tym względem.  Na tydzień przed rocznicą debiutu (19 lutego) akcje kosztują ok.19 zł, a kapitalizacja wynosi nieco ponad 1,5 mld zł.

Bankier.pl

O tym, że był to szczególny debiutu, pisaliśmy w artykule „Nietypowy debiut Huuuge na GPW”. Przypomnijmy, że większość wyróżników wynikała z tego, że Huuuge jest spółką amerykańską, zarejestrowaną w stanie Delaware i działającą w oparciu o prawo tamtego stanu. Jedne były kwestiami technicznymi, które np. w mBanku nie pozwalały na kupno akcji poprzez urządzenia mobilne, które w nowej aplikacji mBank Giełda zostały rozwiązane. Inne wynikały z posiadania uprawnień przez brokerów do obrotu akcjami spółek amerykańskich.

Spółka z innego kraju to nie nowość na GPW, bo od lat na liście giełdy są mi.in. CEZ, Greenx Metals (dawniej Prairie Mining), samo Allegro jest przecież spółką zagraniczną zarejestrowaną w Luksemburgu. Jednak amerykański rodowód może się źle kojarzyć zwłaszcza byłym posiadaczom akcji CEDC, notowanej na GPW do czerwca 2013 r., kiedy to zniknęły z rachunków inwestorów w wyniku wejścia w życie planu reorganizacji finansowej zatwierdzonej przez Sąd Upadłościowy stanu … Delaware.

Wakacje na giełdzie

Zresztą zgodnie z wymogami należytego informowania o ryzykach sam Huuuge w prospekcie informacyjnym zaznaczył, że „w niektórych przypadkach właściciele akcji zwykłych mogą nie otrzymywać żadnych (lub otrzymywać prawie żadne) płatności w zamian za posiadane akcje zwykłe w przypadku postępowania likwidacyjnego lub upadłościowego".

Nikt nie przewiduje upadłości, chociaż kurs tylko w debiucie wspiął się na chwilę ponad cenę, po jakiej zapisywali się inwestorzy. W dodatku potencjał w producentach gier widzą analitycy. W grudniu Ipopema wyceniła akcje Huuuge na 44 zł.

Podstawową ofertę spółki stanowią gry typu social casino. Najbardziej dochodowe produkcje spółki to "Huuuge Casino", Billionaire Casino", "Star Slots" i "Traffic Puzzle. Huuuge zarabia na nich poprzez mikropłatności za dodatkowe funkcje, ponieważ gry są dostępne dla graczy za darmo (w formule free-to-play). Na tym rynku jest spora konkurencja m.in. Zynga, Playtika czy DoubleDown Interactive.

Generalnie gry społecznościowe, w tym gry typu social casino, nie są wyraźnie regulowane na rynkach, na których działa Huuuge. Jednak wraz z ewolucją branży gier mobilnych zmieniają się również przepisy, co może powodować potencjalne zmiany w podejściu do tego segmentu i uznaniu go za zwykły hazard, a ten aspekt zawsze podlega szczególnym regulacjom w większości państw świata.

Sama spółka opisała w prospekcie, to ryzyko wskazując, że zauważa rosnący sprzeciw ze strony organów nadzoru, grup interesu publicznego lub mediów wobec interaktywnych gier społecznościowych, w tym gier typu social casino, jak również wobec konkretnych funkcji w grze, takich jak „loot boxy”. Huuuge wskazał, że w jego grach ta opcja losowych nagród występuje, ale nie jest do zakupu.

Loot boxy to dodatkowa zawartość w wielu grach wideo, która kryje różne cyfrowe przedmioty. Część z nich można kupić, część się zdobywa. Najczęściej nie wiadomo, co w sobie kryją, więc za każdym razem bierzemy udział w loterii oferowanej przez producenta takiej gry. Czasami w skrzynkach znajdują się przedmioty ułatwiające rozgrywkę lub wręcz determinują jej wygranie. Wtedy gra staje się segmentem pat to win, czyli płać, żeby wygrać.  

Od wielu lat postępuje proces zacierania się granicy między grami hazardowymi a grami wideo. W USA toczą się procesy o to czy producenci gier pod płaszczem rozgrywki nie oferują nielegalnego hazardu. Huuuge w prospekcie wskazał, że może ponieść znaczne wydatki na koszty obrony w rozmaitych procesach sądowych, których może być stroną. Legendarne są amerykańskie batalie sądowe między zwykłymi obywatelami a dużymi korporacjami, które gdy zakończą się pozytywnie dla amerykańskiego obywatela, zwykle trafiają na pierwsze strony gazet.

Teraz, gdy sentyment do branży jest słaby i inwestor nie ma już na sobie różowych okularów, część ryzyk widać nieco wyraźniej. To oprócz wspomnianego segmentu gier social casino m.in. uzależnienie prawie całości przychodów w oparciu tylko o mikropłatności (97,9 proc. w 2020, 99,5 proc. w 2019 r.) W dodatku pochodzące od niewielkiego odsetka graczy. W latach 2019 i 2020 odpowiednio 6,5 proc. i 7,4 proc z nich dokonało zakupów w dwóch flagowych grach, tj. „Huuuge Casino” i „Billionaire Casino”. Z drugiej strony spółka zauważa, że wprowadzenie na rynek zbyt wielu gier może doprowadzić do odciągnięcia graczy od jej pozostałych tytułów.

To nie był udany pierwszy rok giełdowej przygody Huuuge na giełdzie w Warszawie. Spadki są efektem słabego sentymentu i potencjalnie bardziej dostrzeganego ryzyka gier typu social casino. Same wyniki nie zaskakują w jedną ani drugą stronę, co więcej analitycy uważają, że Huuuge w stosunku do konkurencji jest nisko wyceniane. W ich opinii branżę czeka lepszy rok niż 2021, który jest "do zapomnienia"

W każdym razie kurs spadł o ponad 60 proc. i szuka w ostatnich tygodniach swojego dna. Nie ulega wątpliwości, że nie był on różny od zachowania całej branży. W tym czasie również przepołowieniu uległy wyceny akcji Ten Square Games czy Grupy Playway, których kapitalizacja rok temu była podobna do Huuuge. Tyle tylko, że tamte spółki w ciągu kilku lat dały zarobić swoim inwestorom nawet kilkaset procent, a w przypadku Huuuge w większości portfelów widnieje strata.

Chartmaker

Michał Kubicki

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (3)

dodaj komentarz
jacek-19
Wszyscy chcieli mieć Huuuge w swoim portfelu, . bzdura, ja nie.Nie zapisywalem suíe bo czulem tam "ulice" i tych co rano kupuja wieczorem sprzedaja bo musza zarobic na pice.
krzeslawik
Cały tzw "GEJMING" to setki bezwartościowych spółek nie posiadających nic poza chęciami. Był spekulacyjny boom na te spółki wywindowane do niebotycznych poziomów, a teraz postepujący spadek i kolejne coraz niższe poziomy zaliczane.

Typowy współczesny Janusz - gra w gry i interesuje się piłką nożną, to zajmuje mu
Cały tzw "GEJMING" to setki bezwartościowych spółek nie posiadających nic poza chęciami. Był spekulacyjny boom na te spółki wywindowane do niebotycznych poziomów, a teraz postepujący spadek i kolejne coraz niższe poziomy zaliczane.

Typowy współczesny Janusz - gra w gry i interesuje się piłką nożną, to zajmuje mu 3/4 mózgu, 1/4 to wyszukiwarka google.
qwertas
Cały polski gaming i ich wyceny idą na dół.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki