Przy stagnacji na rynku paliw, oferta gastronomiczna Orlenu poprawia wyniki detalicznego ramienia paliwowego giganta. Liczba punktów Stop Cafe niedługo może się zrównać z liczbą zwykłych stacji płockiej rafinerii.


„Wzrost sprzedaży i dalszy rozwój oferty pozapaliwowej” – tak brzmi tytuł jednego ze slajdów prezentacji dla inwestorów opisującej wyniki PKN Orlen za czwarty kwartał 2015 roku. Spółka zaprezentowała dwa – wiele mówiące – wykresy. Na pierwszym widzimy minimalny wzrost sprzedaży paliw przy stałym udziale w rynku.
Na drugim PKN Orlen chwali się podwojeniem liczby punktów gastronomicznych Stop Cafe i Stop Cafe Bistro, których liczba na koniec 2015 roku sięgnęła 1 404. W ciągu czwartego kwartału przybyło kolejnych 69 punktów. Równocześnie liczba stacji Orlenu w Polsce spadła o 19 do 1 749. W segmencie detalicznym kawa i hot-dogi sprzedają się lepiej niż paliwa.
Mimo rozwoju punktów gastronomicznych "detal" stanowił mniejszą część biznesu Orlenu. W IV kw. 2015 r. segment detaliczny wygenerował 369 mln zł EBITDA LIFO, czyli nieco ponad jedną piątą tego, co podstawowy biznes, jakim pozostaje rafinacja ropy naftowej.
Orlen ze stratą w czwartym kwartale 2015 r.

"Sytuacja makroekonomiczna jest dziś nieco inna niż w połowie 2014 r., kiedy była zatwierdzana strategia, dlatego cele finansowe mogą wymagać nowego spojrzenia. W związku z tym nie wykluczamy możliwości przeglądu strategii, by móc elastycznie reagować na zmiany w otoczeniu rynkowym" - poinformował prezes PKN Orlen.
Krzysztof Kolany


































































