WIG znów pobił historyczny szczyt, podobnie jak mWIG40, a WIG20 poprawił rekord hossy. Wyniki sesji nie były jednak tak wyraźne jak wzrosty indeksów w ciągu dnia. Nastroje na szerokim rynku częściowo były kształtowane decyzją RPP. Znów spora zmienność dotknęła sektor górniczy, a po przecenie gamingu w związku z obawami o wpływ AI na pozycję największych spółek, tym razem z tego samego powodu nastąpił potężny zjazd sektora technologicznego. WIG-Informatyka odpadł od poziomów bliskich szczytu hossy.


Na zamknięciu sesji WIG20 zyskał 0,47 proc.. W trakcie dnia indeks wspiął się jednak aż do 3 474 pkt., rosnąc o przeszło 0,9 proc. i poprawiając swój 18-letni rekord. Szeroki indeks WIG po raz pierwszy w historii sięgnął poziomu 128 172,96 pkt. Ostatecznie jednak zakończył dzień na poziomie neutralnym (0,08 proc.)
Słabszy WIG wynikał z postawy średnich i małe spółki – mWIG40 zanurkował o 1,17 proc., a sWIG80 stracił 0,45 proc. Jeszcze rano mWIG40 poprawił swój rekord, który wynosi obecnie 9 144,69 pkt. Obroty na szerokim rynku podliczono na 2,77 mld zł, z czego 2,27 mld zł dotyczyły spółek z WIG20.
ReklamaZobacz także
Na rynkach bazowych przewaga wzrostów w Europie (Paryż, Londyn, Madryt, Mediolan, Amsterdam), gdzie zwyżki przekraczały nawet 1 proc., ale pod kreską był DAX, gdzie przecenę zaliczały najcięższe spółki jak Deutsche Bank, Rheinmetall i przede wszystkim Siemens oraz Siemens Energy AG. Na Wall Street ponad 1 proc. tracił Nasdaq, w granicach 0,3 proc. zniżkował S&P500.
AI wykończy kolejną branżę?
To co działo się na technologicznych spółkach w USA było wynikiem obawy o przyszłość sektor technologicznego, które było widać już podczas wtorkowej sesji. Wyprzedaż została wywołana przez nowe narzędzie automatyzacji firmy Anthropic. Wtyczka do ich Claude Cowork, zdaniem analityków może zrewolucjonizować branżę oprogramowania na całym świecie.
"Claude Cowork, czyli bardziej dostępnej wersji Claude Code. Claude Code to narzędzie agentowe działające w terminalu, natomiast Cowork ma charakter bardziej „no-code” i obniża barierę wejścia. Z perspektywy rynku to ważne, ponieważ przejście od narzędzi dla inżynierów do narzędzi dla użytkownika biznesowego zwykle oznacza potencjalnie większą skalę adopcji" - tłumaczą analitycy DM XTB.
Inwestorzy zaczęli drastycznie rewidować wyceny, obawiając się, że tradycyjne tworzenie oprogramowania i usług B2B straci na wartości w świecie błyskawicznej sztucznej inteligencji. Według notatki Jefferies nastroje w branży oprogramowania są „najgorsze w historii”
"Nowa wtyczka ma wspierać typowe zadania prawne, takie jak przegląd dokumentów, identyfikacja ryzyk, wstępna selekcja NDA oraz monitoring compliance. To zestaw funkcji, który uderza w rdzeń wielu produktów legal software tj. narzędzi osadzonych w codziennym workflow działów prawnych, kancelarii i zespołów compliance" - dodają analitycy DM XTB.
Branżówi eksperci studzą jednak emocje, przypominając, że zmiana technologiczna rzadko uderza we wszystkich jednakowo. Choć dla części firm AI oznacza erozję marż, dla innych może stać się narzędziem wspierającym tworzenie nowej wartości. Obawy że rozwój AI „wywali do góry nogami” fundamenty branży IT, usług biznesowych i mediów rozlały się jednak szeroko po rynkach
Symbolem tego tąpnięcia na GPW stało się Asseco Poland, którego kurs stracił 12,73 proc., notując najgorszą sesję od 2007 roku. Wyprzedaż nie oszczędziła też innych graczy polskiej branży IT. Kurs DataWalk zapikował o 9,71 proc., Vercom o 7,80 proc., a cyberFolks o 3,13 proc. WIG-Informatyka dynamicznie odpadł (-8,86 proc.) od poziomów bliskich rekordom wszech czasów i brak szybkiego odbicia może sugerować głębszą korektę, której rozwój może być uzależniony od doniesień z branży AI.
Orlen i Dino na czele WIG20
Przechodząc do WIG20 głównym motorem napędowym indeksu WIG20 był w środę Orlen (4,17 proc.). Inwestorzy zignorowali dane o spadku modelowej marży rafineryjnej w styczniu (do 8,8 USD z 12,6 USD w grudniu).
Jeszcze lepiej radził sobie kurs Dino Polska (4,79 proc.). Spółce pomogła podwyższona rekomendacja od analityków Citi do „kupuj” z ceną docelową 44 zł. Kurs rósł mimo doniesień o kontrolach GIP w marketach sieci, związanych ze skargami pracowników na niskie temperatury pracy.
Banki po decyzji RPP
Zmienne nastroje panowały w sektorze finansowym. Mimo że Santander Bank Polska pochwalił się zyskiem netto o 14 proc. wyższym od konsensusu, kurs banku spadł o 0,13 proc. Decyzja RPP o utrzymaniu stóp procentowych na poziomie 4 proc. sprawiła, że większość banków zakończyła dzień wyżej niż wynikało to z notowań w trakcie sesji. Indeks WIG-Banki skończył dzień tylko o 0,07 proc niżej, ale dało się znaleźć akcje banków, które zyskiwały, jak np. Pekao (0,6 proc.), ING (0,36 proc.), Millennium (0,22 proc.).
Choć rynek nie spodziewał się cięcia w lutym, to docelowy poziom stóp widzi niżej w 2026 r. Banki, według konsensusów wyników na 2026 r. przeanalizowanych przez Bankier.pl, mają zaliczyć największą erozję wyników, stąd mocna postawa sektora może dziwić. Jednak z drugiej strony inwestorzy mogą liczyć na pobudzenie akcji kredytowej, która mogłaby zbilansować ubytek marży odsetkowej.
Względny spokój na KGHM
Po serii sesjach ekstremalnej zmienności, KGHM zakończył dzień spadkiem o 1,79 proc., co w kontekście ostatnich dni można uznać za moment wycieszenia emocji. Miedziowemu gigantowi pomagały stabilizujące się ceny metali, choć analitycy ostrzegają, że rynek jest już mocno wykupiony i podatny na korektę.
W segmencie średnich spółek po raz kolejny pod presją znalazło się JSW, tracąc 2,3 proc. W tle są negocjacje z pracownikami firmy dotyczące zmniejszenia świadczeń pracowniczych w celu podreperowania płynności finansowej spółki.
























































