REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Hiszpania ma dość Sancheza? Wielotysięczna demonstracja w Madrycie przeciwko rządowi

2025-06-08 20:26
publikacja
2025-06-08 20:26
Dodaj Bankier.pl w Google

Dziesiątki tysięcy Hiszpanów protestowało w niedzielę w centrum Madrytu przeciwko rządowi Pedro Sancheza w demonstracji zorganizowanej przez Partię Ludową (PP), główne ugrupowanie opozycyjne, które oskarża premiera i jego otoczenie o korupcję.

Hiszpania ma dość Sancheza? Wielotysięczna demonstracja w Madrycie przeciwko rządowi
Hiszpania ma dość Sancheza? Wielotysięczna demonstracja w Madrycie przeciwko rządowi
fot. AA/ABACA / Abaca Press / / FORUM

„Sanchez podaj się do dymisji!” – skandowały tłumy, które krótko przed południem wypełniły Plac Hiszpański w centrum miasta mimo temperatury przekraczającej 30 stopni Celsjusza.

W swoim przemówieniu lider PP Alberto Nunez Feijoo wezwał rząd do dymisji i rozpisania nowych wyborów, oskarżając środowisko Sancheza o korupcję.

Według oficjalnych danych w demonstracji pod hasłem „Mafia albo demokracja” uczestniczyło ok. 50 tys. osób; szacunki organizatorów mówią nawet o ponad 100 tys.

Był to drugi co do wielkości wiec w Madrycie przeciwko rządowi spośród sześciu zorganizowanych w tej kadencji rządu. Największy odbył się w połowie listopada 2023 r., kiedy na Puerta del Sol, jednym z najważniejszych placów miasta, zebrało się ok. 80 tys. osób.

Wakacje na giełdzie

Rzeczniczka rządu Pilar Alegria skomentowała w niedzielę, że zespół rockowy Estopa "przyciąga więcej ludzi" na madrycki stadion Metropolitano niż "apokaliptyczny Feijoo na Plac Hiszpański”.

Jak podkreślił dziennik „El Pais”, protesty były m.in. reakcją na opublikowanie nagrań, na których Leire Diaz, była członkini Hiszpańskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej (PSOE), ugrupowania Sancheza, miała oferować wpływ na śledztwa korupcyjne dotyczące rodziny i otoczenia premiera.

Ostatnie wybory parlamentarne w lipcu 2023 r. wygrała PP, ale nie była w stanie stworzyć rządu. Koalicyjny rząd Sancheza nie ma stabilnej większości w parlamencie i korzysta z doraźnego poparcia niewielkich ugrupowań katalońskich i baskijskich.

W niedzielnej demonstracji wzięli udział m.in. szefowa Wspólnoty Madrytu Isabel Diaz Ayuso, burmistrz (alkad) stolicy Hiszpanii Jose Luis Martinez-Almeida oraz byli premierzy z ramienia PP Jose Maria Aznar i Mariano Rajoy.

Obecny był również szef Wspólnoty Walenckiej Carlos Mazon, przeciwko któremu regularnie organizowane są demonstracje w Walencji w związku z tragicznymi powodziami pod koniec października 2024 r., w których zginęło ponad 220 osób.

Z Madrytu Marcin Furdyna (PAP)

mrf/ kar/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
mesten
Żeby tylko hiszpańska prawica nie okazała się prawicą tylko z nazwy, tak jak w Polsce. Na sztandarach prawica a w rzeczywistości socjalistyczna i czerwona jak burak.
klimaciarz
"Hiszpania ma dość Sancheza?" ciekawe czy ma to coś wspólnego z tym, że Sanchez ma dość Izraela, który jest przez niego otwarcie krytykowany, za to, co robi w Strefie Gazy (przeglądnijcie sobie jego wypowiedzi z ostatniego miesiąca).
zenonn
to nieprawdopodobne, nie może być

Izrael** oficjalnie potępił „antysemickie” wypowiedzi Sáncheza, a niektórzy politycy wezwali do sankcji gospodarczych wobec Hiszpanii.
UE jest podzielona – kraje takie jak Niemcy i Węgry krytykują Madryt, podczas gdy Irlandia, Belgia i Norwegia (nieczłonek UE) popierają stanowisko Hiszpanii
to nieprawdopodobne, nie może być

Izrael** oficjalnie potępił „antysemickie” wypowiedzi Sáncheza, a niektórzy politycy wezwali do sankcji gospodarczych wobec Hiszpanii.
UE jest podzielona – kraje takie jak Niemcy i Węgry krytykują Madryt, podczas gdy Irlandia, Belgia i Norwegia (nieczłonek UE) popierają stanowisko Hiszpanii w sprawie Palestyny.
USA zachowują ostrożność, ale Biały Dom wyraził „zaniepokojenie” narastającą przemocą polityczną w Hiszpanii.

W ostatnich tygodniach Hiszpania doświadczyła fali protestów i zamieszek, które nasiliły się po tym, jak premier Pedro Sánchez publicznie skrytykował Izrael na arenie międzynarodowej, m.in. podczas Eurowizji 2025. Jego wypowiedzi, w których oskarżył Izrael o łamanie praw człowieka w Strefie Gazy i wezwał do uznania państwa palestyńskiego, wywołały ostry sprzeciw części społeczeństwa oraz środowisk proizraelskich.

*Główne przyczyny protestów:**
1. **Polaryzacja polityczna** – Sánchez, lider Hiszpańskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej (PSOE), od lat budzi kontrowersje swoją lewicową polityką, w tym wsparciem dla niepodległości Katalonii (choć z umiarkowanego stanowiska) oraz progresywnymi reformami społecznymi.
2. **Krytyka Izraela** – Jego stanowcze wypowiedzi przeciwko działaniom Izraela w Gazie spotkały się z gniewem konserwatywnych i proizraelskich grup, które oskarżają go o „antysemityzm” i destabilizację stosunków dyplomatycznych.
3. **Eurowizja 2025** – Podczas konkursu hiszpański reprezentant (lub reprezentantka) miał(a) wystąpić z mocno politycznym przekazem, co zostało odebrane jako prowokacja przez przeciwników rządu.
4. **Ekonomia i niezadowolenie społeczne** – W tle trwają protesty związane z inflacją, drożyzną i polityką migracyjną rządu, które wykorzystują przeciwnicy Sáncheza do mobilizacji ulicy.
*Atak na premiera**
W jednym z incydentów podczas wiecu w Madrycie doszło do próby fizycznego ataku na Sáncheza – został obrzucony przedmiotami przez grupę protestujących, ale ochrona szybko opanowała sytuację. Incydent potępiły zarówno partie opozycyjne, jak i sojusznicy rządu, ale podgrzał on atmosferę w kraju.
*Reakcje międzynarodowe**

*Co dalej?**
Sánchez zapowiedział, że nie wycofa się z krytyki Izraela, co może zaostrzyć konflikt. Jednocześnie jego rząd zwiększa środki bezpieczeństwa, obawiając się eskalacji zamieszek. Jeśli protesty nie ucichną, możliwe są przedterminowe wybory – choć na razie sondaże wskazują, że PSOE wciąż ma poparcie około 30% społeczeństwa.

Czy Hiszpania stanie się nowym ogniskiem politycznego chaosu w Europie? Wszystko zależy od tego, czy Sánchez zdoła złagodzić napięcia, czy też jego stanowczość doprowadzi do dalszej polaryzacji.

Powiązane: Hiszpania

Ważne linki