Historia bankowości mobilnej w Polsce

analityk Bankier.pl

Choć wydawać by się mogło, że bankowość mobilna jest stosunkowo nowym wynalazkiem, to w rzeczywistości usługa ta jest niemal równie leciwa, jak bankowość internetowa. Pierwsze próby korzystania z oferty banku na telefonie komórkowym podjęto jeszcze w ubiegłym wieku.

Początkowo bankowość mobilna opierała się na dwóch kanałach: SMS-ach i protokole WAP (Wireless Application Protocol). W najbardziej podstawowej formie SMS Banking (Short Messaging Service Banking) przypominał obecne alerty SMS – były to informacje o transakcjach na rachunku klienta. Pierwszym bankiem, który udostępnił klientom taką możliwość był Wielkopolski Bank Kredytowy (dziś Bank Zachodni WBK), który już w 1999 roku – w momencie udostępnienia bankowości internetowej – wprowadził możliwość otrzymania informacji o saldzie i ostatnich pięciu transakcjach za pośrednictwem komórki. Był jeden warunek: telefon musiał działać w sieci Plus GSM. Wielkopolski Bank Kredytowy był także pierwszą instytucją, która umożliwiła klientom dostęp do konta za pośrednictwem telefonu komórkowego wyposażonego w przeglądarkę WAP. Było to w roku 2000. Chwilę później podobne rozwiązanie pojawiło się także w mBanku.

(fot. BZ WBK / )

Na początku XXI wieku z WAP-em wiązano duże nadzieje. Pojawiały się telefony wyposażone w przeglądarkę internetową, które umożliwiały przeglądanie stron www. Za pomocą WAP-u można było wykonywać podstawowe operacje finansowe – zarządzać lokatami, wykonywać przelewy czy sprawdzać saldo. Oczywiście nie przypominało to dzisiejszego surfowania po internecie z poziomu smartfona. Telefony miały małe, monochromatyczne wyświetlacze, a strony WAP były zbiorem linków tekstowych. Do tego nikt nie słyszał jeszcze o ekranach dotykowych. Ale niektórzy eksperci byli tak entuzjastycznie nastawieni, że formułowali tezy, iż bankowość mobilna wykorzystująca tę technologię zastąpi bankowość internetową, a WAP jest naturalnym etapem w ewolucji banków wirtualnych. Wieszczono nawet, że wkrótce pojawią się pierwsze banki działające wyłącznie w modelu WAP.

Niestety, wbrew oczekiwaniom, technologia ta nie wzbudziła większego zainteresowania wśród klientów. Przede wszystkim z uwagi na koszty. Opłaty naliczane przez operatorów GSM za korzystanie z internetu GPRS skutecznie zniechęciły do korzystania z WAP-u w codziennych kontaktach z bankiem. Obok opłat naliczanych przez telekomy pojawiały się też opłaty za wykonanie operacji w kanale mobilnym – na przykład opłaty za przelewy. Odrębną kwestią było także poprawne skonfigurowanie samego telefonu. Taka operacja nie należała do prostych i sprawiała klientom wiele problemów. Nie bez znaczenia był też fakt, że w owym czasie także zwykła bankowość internetowa nie była jeszcze standardem. Była to raczej ciekawostka dla najbardziej zaawansowanych technologicznie klientów. W 2003 roku Związek Banków Polskich opublikował wyniki ankiety przeprowadzonej w bankach. Wynikało z niej, że instytucje finansowe miały wówczas 150 tysięcy klientów korzystających z WAP-u, ale klienci ci przeprowadzili zaledwie 2 tysiące transakcji na łączną kwotę niewiele ponad 2 mln zł.

Czytaj dalej: SIM Toolkit – kolejny ślepy zaułek

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 3 ~Kacpero

4 mln klientów mobilnych w 2015??? Wow! Dużo! Czyli znak, że użytkownicy chcą korzystać z bankowości mobilnej. Teraz banki muszą się postarać, aby ich aplikacje były naprawdę dobre i konkurencyjne. Skoro prawie każdy bank oferuje taką aplikację to będą starać się żeby ich była najlepsza, a to super wieść dla klientów bo będą mieli w czym wybierać. Sam ostatnio się zainteresowałem tematem (w ramach pracy dyplomowej) i potestowałem parę apek. Jak dla mnie najbardziej funkcjonalna jest ta mBankowa (a także niemal identyczna od Orange Finanse). Obie są intuicyjne i mają fajne, nowoczesne opcje

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 2 ~mike

Dziękuję nie korzystam z bankowości mobilnej czy też płatności zbliżeniowych. Wolę tradycyjną metodę, czyli wybieranie pieniędzy z bankomatu. Przynajmniej bank mniej wie, a jak wiadomo kto mniej wie ten jest krócej przesłuchiwany i dłużej żyje.

! Odpowiedz
9 2 ~jula

ale ten czas leci :) widzę ten postęp na przestrzeni ostatnich lat bardzo wyraźnie. a teraz już większość rzeczy można załatwić online. dlatego też używam bankowości mobilnej getin mobile, mam lepszą kontrolę nad wydatkami i zawsze mam czym zapłacić w awaryjnej sytuacji.

! Odpowiedz
2 10 ~Poirytowany

Ile zapłacił Ci ten bank za reklamę?

! Odpowiedz
1 3 ~Frania

Jeju jak to kiedys bylo jak nie bylo w ogole tego internetu? wszystko trzeba bylo osobiscie, a teraz i zakupy i przelewy i wszystko mozna zrobic mobilnie :) Ja mam aplikację na telefonie mobilny bank i w zasadzie wszystko robię przez nią. no... czasami w pracy też wejde sobie na konto online :)

! Odpowiedz
1 3 ~Nika

to fakt, mega przydatna rzecz. Szczególnie jak mam wątpiliwości podczas zakupów, czy mogę jeszcze sobie na cos pozwolić czy już nie ;p po prostu sprawdzam w tel. a nie muszę latac do bankomatu albo czekac aż wróce do domu i dostane ataku serca ;)

! Odpowiedz
20 1 ~inżynier

Orange wprowadził bardzo przejrzystą stronkę MójOrange dla klientów, fajnie to wszytko działa, fajnie wygląda, widać klasę :-)

! Odpowiedz
0 11 ~ee

cóż za subtelność spamowania. ;)

! Odpowiedz
0 1 ~heh

Tylko na co to komu? Ja na stronie orange byłam tylko raz, żeby poszukać sms na przedłużenie konta o rok...

! Odpowiedz
0 2 ~szympans

Nie ma jak propaganda i reklama. Ile bierzesz? Nic?
MójOrange działa hójowo, pokazuje za mało
Kilka lat temu było więcej przydatnych informacji po zalogowaniu

! Odpowiedz