REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Hakerzy atakują z każdej strony. Czy można się przed nimi ubezpieczyć?

2015-10-11 06:00
publikacja
2015-10-11 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Ataki hakerskie coraz bardziej dają się klientom we znaki. Ciągłe próby kradzieży danych do kont bankowych to już standard, a ich ofiarą padają klienci największych banków w Polsce. Czy instytucje finansowe mogą się w takim razie zabezpieczyć przed utratą danych klientów w wyniku takich oszustw?

Cyberprzestępcy nie próżnują i korzystają z każdej okazji do znalezienia ofiary korzystającej z serwisów internetowych. Postęp w dziedzinie internetu rzeczy również stwarza takie okazje, o czym pisaliśmy już w kontekście hakowania nowoczesnych samochodów – wtedy ryzyko przybiera inny wymiar i zagrożone są nie środki finansowe atakowanego, a jego życie. Zapytaliśmy działające w Polsce towarzystwa ubezpieczeń, czy w ich ofercie można znaleźć produkty dla firm, których klienci mogą być na takie ryzyko wystawieni.

fot. / / YAY Foto

Czy można ubezpieczyć się od kradzieży wrażliwych danych?

O takie ubezpieczenie nie jest łatwo, niewiele firm posiada takie w ofercie. Na nasze pytanie o takie polisy tylko jedna się nią pochwaliła, a kolejny ubezpieczyciel wprowadził takową do oferty w zeszłym tygodniu.

Ubezpieczyciele twierdzą, że brak takich produktów jest podyktowany niedostatecznym zbadaniem tego tematu, ponieważ firmy do niedawna nie miały obowiązku informować klientów o wyciekach danych. W związku z tym brakowało wystarczającej liczby dobrze udokumentowanych szkód tego rodzaju. – Tego typu zagrożenia z punktu widzenia rynku ubezpieczeniowego posiadają punkty krytyczne, które uniemożliwiają objęcie ich ochroną ubezpieczeniową – puentuje Leon Pierzchalski, dyrektor Departamentu Ubezpieczeń Majątkowych UNIQA.

Allianz jednak postanowił taką polisę opracować. W jego ofercie firmy mogą nabyć program Allianz Cyber Protect. Składa się on z ubezpieczenia majątkowego i odpowiedzialności cywilnej. W zależności od rodzaju szkody, jej koszty są pokrywane z odpowiedniego elementu ochrony. Przykładowo, koszty obrony przed ewentualnymi roszczeniami poszkodowanych klientów firmy lub koszty wypłaty odszkodowań dla nich będą pokryte z OC. Problemem jednak jest fakt, że to najczęściej pracownicy - nieświadome ofiary phishingu - ściągają na swoją firmę niebezpieczeństwo. Może się okazać, że ubezpieczyciel zastosuje wobec niego roszczenie regresowe, a skutki takiego działania dla pracownika mogą być opłakane.

Wakacje na giełdzie

Nowy trend w ubezpieczeniach

Na wprowadzenie produktu zabezpieczającego finansowo przed skutkami ataku hakerskiego zdecydowała się także ERGO Hestia. Pakiet #CyberOchrona ma być pierwszym tak kompletnym ubezpieczeniem na wypadek przestępstwa elektronicznego na polskim rynku.

Polisy ubezpieczeniowe od cyber ryzyka w Polsce
Ubezpieczyciel Czy posiada cyberpolisę w ofercie
Allianz Tak - Cyber Protect
ERGO Hestia Tak - CyberOchrona
UNIQA Nie, tylko ubezpieczenie na wypadek zhakowania samochodu
AXA Direct Nie, tylko ubezpieczenie na wypadek zhakowania samochodu
Aviva Nie, tylko ubezpieczenie na wypadek zhakowania samochodu
Źródło: Bankier.pl na podstawie odpowiedzi ubezpieczycieli

Zastanawiająca jest lektura wyłączeń odpowiedzialności. Ubezpieczenie od utraty danych wskutek cyberzagrożeń nie obejmuje ataków cyberterroryzmu i sabotażu. Wyłączone są z ochrony także dane przechowywane w chmurze, która jest szeroko wykorzystywana w korporacjach, w celu ułatwienia pracy kilku zespołów nad jednym projektem. O wypłacie odszkodowania można także zapomnieć, jeśli ubezpieczyciel znajdzie choćby ślad po nielegalnie pobranym oprogramowaniu. Czy takie ubezpieczenie jest faktycznie tak kompletne jak reklamuje je ubezpieczyciel?

Auta już są częściowo bezpieczne

Sytuacja wygląda lepiej w przypadku ubezpieczenia swojego samochodu przed atakiem na komputer pokładowy. Niektórzy ubezpieczyciele uwzględniają takie ryzyko w obecnych umowach ubezpieczenia OC lub autocasco.

– Zakres ubezpieczenia Autocasco w AXA DIRECT obejmuje następstwa wypadków polegające m.in. na uszkodzeniu lub zniszczeniu pojazdu, jak również jego kradzieży, także jeśli doszło do nich w wyniku ataku hakerskiego. O ile prawdopodobieństwo, że haker przejmie kontrolę nad naszym samochodem i na skutek  tego dojdzie do jego uszkodzenia (np. gdy w wyniku przejęcia kontroli nad układem kierowniczym lub hamulcowym uderzymy w drzewo), jest w Polsce jeszcze nieduże, o tyle przejęcie kontroli nad centralnym zamkiem, autoalarmem i kradzież auta, są już realne – tłumaczy Jacek Rink, Główny Specjalista ds. Ubezpieczeń w AXA DIRECT. O uwzględnianiu takich szkód w swoich polisach poinformowała nas również UNIQA czy Aviva.

Nie wszyscy jednak wprowadzili lub wprowadzają takie zapisy w swoich polisach ze względu na abstrakcyjność takiego ryzyka w warunkach polskich. Choć gotowość do ubezpieczenia firm w zakresie cyberzagrożeń wskazał nam w rozmowie Allianz, to w przypadku samochodu nie widzi takiej potrzeby. – OWU nie zawierają zapisów bezpośrednio odnoszących się do sytuacji "zhakowania" samochodu, w praktyce też nie spotkaliśmy się z takim przypadkiem – komentuje Marcin Pawelec z Allianz.

I tak nic się nie zmienia

Otwieranie się ubezpieczycieli na nowe zagrożenia, które są coraz powszechniejsze w cyberprzestrzeni, nie odmienią jednak standardowej zasady – sprawdź, zanim podpiszesz. Tego rodzaju polisy choć są nowe, „kompletne” i wprowadzające „nową jakość” na rynku, nadal wymagają analizy z punktu widzenia klienta. Po co firmie polisa, która tylko z nazwy zabezpieczy go przed ryzykiem, które jest w jego działalności największe, albo którego realizacja przyniesie duże szkody finansowe?

Źródło:
Tematy

Komentarze (9)

dodaj komentarz
~calesar
Im i tak zależy nie na Naszym bezpieczeństwie, a na zarobieniu kasy.
~Bank
Wystarczy większa świadomość zagrożeń i czytanie o tych nowych. Tanie i skuteczne.
~szuja
Coraz więcej idiotów trzyma wszystko w jednym urządzeniu.To co się dziwić.
~Sensei
Wystarczy kupić HACK albo CYBR i po kłopocie.
~AA
Cydr już kupiłem.Działa słabo.Czy to drugie jest mocniejsze?
~Paweł
To jest postawienie istoty sprawy na głowie. Jeśli ktoś tu się powinien ubezpieczać to banki, nie klienci.
~Marek
Jak w swoim aucie zamontujesz koła od furmanki i się rozwalisz to ma odpowiadać producent auta czy ty? :)

~nat
Nawet jeżeli bank zabezpiecza dane , nie uchroni klienta przed jego własną głupotą.
Klient powinien również samodzielnie dbać o swoje dane. Takich osób jak Pan jest całe mnóstwo i nie ma co się dziwić, że występują nieautoryzowane przelewy skoro klienci banków samodzielnie ściągają na swoje komputery złośliwe oprogramowania!
~dobra_zmiana
Chętnych do brania pieniędzy za ubezpieczenie zhakowania 6-go koła w samochodzie jest wbrew pozorom więcej niż się spodziewamy.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki