Oczywiście nie brakuje dziś deklaracji różnych guru „alterglobalizmu”, którzy obwieścili, że sprawdzają się właśnie ich przewidywania o kryzysie „neoliberalizmu” i gospodarki „wolnorynkowej”!!! Winą za „kryzys” obarczyli administrację Busha „za brak nadzoru” i nadmierną „liberalizację” rynków finansowych.
Karol Marks twierdził, że w kapitalizmie mamy do czynienia z kryzysem nadprodukcji. Więc ciśnie mi się pytanie: czegoż to mamy dziś za dużo? Instrumentów pochodnych, derywatów, futursów i innych takich.
Przeczytaj więcej na blogu Roberta Gwiazdowskiego


























































