U wybrzeży greckiej wyspy Siros rybacy wyłowili żarłacza białego. Rekin ważył czterdzieści kilo i miał zaledwie metr sześćdziesiąt centymetrów długości, ale za to należał do jednego z najgroźniejszych gatunków. Mieszkańcy wyspy obawiają się, że w pobliżu znajduje się jego rodzina.
Grecka instruktorka nurkowania Katerina Topuzulu twierdzi, że ryba była bardzo młoda, nie skończyła nawet cyklu reprodukcyjnego i szkoda, że została uśmiercona. W greckich wodach żyje 36 gatunków rekinów, nie są one jednak niebezpieczne dla ludzi. Mimo dużych rozmiarów w większości żywią się planktonem.
Pojawienie się w greckich morzach żarłacza białego spowodowane jest efektem cieplarnianym na ziemi. Instruktorka dodaje, że mamy niewielką wiedzę o rekinach i mylne o nich wyobrażenie. Żyją one w głębinach, z dala od człowieka i co roku miliony z nich zabijane są dla mięsa, skóry i tranu, co powoduje, że ponad 1/3 tych gatunków jest mocno zgrożona. Katerina Topuzulu podkreśla, że w Grecji nie zdarzają się ataki rekinów na ludzi.
W Morzu Śródziemnym występuje 47 gatunków rekinów, a na całym świecie 506.
Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Beata Kukiel-Vraila, Ateny/mcm/dj




























































