REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Gowin: Koszty nieznacznej obniżki podatków m.in. dla emerytów przerzucane na przedsiębiorców

2021-08-09 17:15, akt.2021-08-09 18:24
publikacja
2021-08-09 17:15
aktualizacja
2021-08-09 18:24
Dodaj Bankier.pl w Google

Propozycje podatkowe Polskiego Ładu oznaczają przerzucenie na przedsiębiorców kosztów nieznacznego obniżenia podatków głównie dla emerytów – ocenił w poniedziałek wicepremier Jarosław Gowin. Skrytykował m.in. proponowany brak możliwości odpisu składki zdrowotnej od podatku.

Gowin: Koszty nieznacznej obniżki podatków m.in. dla emerytów przerzucane na przedsiębiorców
Gowin: Koszty nieznacznej obniżki podatków m.in. dla emerytów przerzucane na przedsiębiorców
fot. Marcin Szkodzinski / / FORUM

Szef resortu rozwoju, pracy i technologii oraz pełnomocnik w tym resorcie, b. wiceminister Anna Kornecka, rozmawiali w poniedziałek online z przedsiębiorcami i przedstawicielami samorządu gospodarczego na temat propozycji podatkowych zwartych w projekcie Polskiego Ładu.

Uczestnicy spotkania, zorganizowanego przez Regionalną Izbę Gospodarczą w Katowicach, jednogłośnie krytykowali zaproponowane rozwiązania jako zwiększające koszty działalności firm, pogarszające warunki prowadzenia biznesu oraz niekonsultowane ze środowiskami gospodarczymi. Wicepremier zapowiedział, że kierowana przez niego partia - Porozumienie - zaproponuje korekty w Polskim Ładzie, wychodzące naprzeciw propozycjom przedsiębiorców.

Porozumienie zamierza zaproponować m.in. objęcie kwotą wolną od podatku również przedsiębiorców, rozliczających się podatkiem liniowym, a także rozłożenie zmian podatkowych w czasie.

"Nie chodzi tylko o to, żeby odłożyć te zmiany o rok, a potem żeby weszły w takiej postaci, jak proponuje to Ministerstwo Finansów. Uważamy, że zmiany powinny mieć charakter stopniowy; przykładowo, żeby w następnym roku 9-procentowa składka, liczona - zgodnie z propozycją - od dochodu, była jednak połączona z możliwością odliczania 7,75 proc. jak obecnie, a w kolejnych latach te odliczenia by malały" - tłumaczył szef resortu rozwoju, pracy i technologii.

Wakacje na giełdzie

Inna propozycja Porozumienia dotyczy ustalenia górnej granicy składki zdrowotnej. "Powyżej pewnego pułapu - 30-krotności - wzrost składki zdrowotnej jest nieuzasadniony" - mówił Gowin. Jego partia chce także zaproponować alternatywne w stosunku do propozycji resortu finansów rozwiązania dotyczące podatku ryczałtowego.

"Popieramy to, co proponuje ministerstwo, aby rozszerzyć zakres grup zawodowych, które mogą się w ten sposób rozliczać; popieramy rozwiązania polegające na obniżeniu stawki ryczałtu przynajmniej dla wybranych grup o 3 proc. Natomiast propozycja MF, aby do tego dochodziła składka zdrowotna w wysokości jednej trzeciej ryczałtu, oznacza w przypadku ogromnej większości ryczałtowców wzrost podatku o 30 proc., a przecież ryczałtowcy to są bardzo często ci najmniejsi" - wyjaśnił wicepremier.

Zgodnie z propozycją Porozumienia, w przypadku podatku ryczałtowego składka zdrowotna wynosiłaby 9 proc., ale byłaby naliczana od przeciętnego wynagrodzenia - obecnie byłoby to 509 zł miesięcznie. "To jest zdecydowanie mniej niż proponuje Ministerstwo Finansów, chociaż zdaję sobie sprawę z tego, że nawet tego typu wzrost dla najmniejszych firm może być bolesny" - ocenił Gowin.

Porozumienie proponuje także obniżanie składki zdrowotnej w przypadku wzrostu zatrudnienia w firmie. "Jeżeli przedsiębiorca zatrudnia nowych pracowników to płaci odpowiednio niższą składkę zdrowotną - to rozwiązanie promujące zatrudnienie, zwłaszcza na umowę o pracę" - wyjaśniał Gowin, oceniając, iż propozycje kierowanego przez niego resortu idą w tym samym kierunku co postulaty zgłaszane przez przedsiębiorców.

Wicepremier poparł propozycje rzecznika małych i średnich przedsiębiorców Adama Abramowicza dotyczące wprowadzenia podatku przychodowego czy tzw. jednolitej daniny, ocenił jednak, że przygotowanie takich rozwiązań wymaga czasu. "Docelowo uważam, że albo wprowadzenie podatku przychodowego albo wprowadzenie jednolitej daniny to są rozwiązania słuszne, tylko na pewno nie da się ich wprowadzić od przyszłego roku" - powiedział minister.

Gowin podkreślił, że krytyczne wobec rozwiązań podatkowych Polskiego Ładu wypowiedzi przedsiębiorców są dla niego i jego resortu "inspiracją merytoryczną", ale także - jak mówił - "wartościowym wsparciem moralnym". "Musimy być głosem nie tyle przedsiębiorców, co głosem ludzi przedsiębiorczych, aktywnych, ciężko pracujących, czyli całej tzw. klasy średniej” – powiedział wicepremier, oceniając, iż odwołana przez premiera ze stanowiska wiceministra w MRPiT Anna Kornecka poniosła już osobiste konsekwencje takiej postawy.

Uczestnicząca w poniedziałkowym spotkaniu z przedsiębiorcami Kornecka, która jest obecnie pełnomocniczką ministra rozwoju, pracy i technologii ds. inwestycji i Zielonego Ładu, zapewniła, że podziela krytyczne głosy płynące ze środowiska przedsiębiorców.

"Sama jestem przedsiębiorcą, więc tak samo jak państwo czuję naturalny sprzeciw przeciwko tak drastycznym zmianom, wprowadzanym w tak krótkim czasie i bez jakiejkolwiek konsultacji ze środowiskiem przedsiębiorców" - powiedziała pełnomocnik, oceniając, iż proponowane zmiany oddalają nas od "poczucia sprawiedliwości" systemu podatkowego w Polsce.

Jej zdaniem, rosnące obciążenia przedsiębiorców powodują, iż "istnieje duże ryzyko, że przedsiębiorcy w pewnym momencie nie będą w stanie ponosić tak dużych kosztów". Kornecka zwróciła uwagę, iż proponowane naliczanie składki zdrowotnej od dochodu, w sytuacji, gdy np. kontrahenci nie płaca terminowo faktur, może w dużym stopniu zachwiać płynnością przedsiębiorców.

Wicepremier Gowin przyznał, iż przyszłorocznym budżecie resort finansów przewiduje spadek wpływów podatkowych i tym - jak powiedział - uzasadnia tezę, że w Polskim Ładzie mamy do czynienia z obniżką, a nie wzrostem podatków.

"Tyle tylko, że ta obniżka dotyczy - być może - szerokiej grupy społecznej, zwłaszcza emerytów, natomiast wiąże się to i w ogromnej mierze jest przerzucane na przedsiębiorców. To znaczy: to państwo (przedsiębiorcy – PAP) mielibyście ponieść bardzo duże koszty nieznacznego obniżenia podatków dla dużej grupy społecznej, przede wszystkim emerytów. To jest działanie – w ocenie mojego ministerstwa i mojej partii – antyrozwojowe” – skomentował wicepremier, zapowiadając złożenie propozycji korygujących niektóre rozwiązania Polskiego Ładu.

Wśród dobrych rozwiązań zawartych w Polskim Ładzie minister rozwoju, pracy i technologii wymienił podniesienie kwoty wolnej od podatku do 30 tys. zł, podniesienie pierwszego progu podatkowego do 120 tys. zł, liberalizację przepisów dotyczących tzw. estońskiego CIT-u oraz szereg innych rozwiązań, zwłaszcza rozmaitego rodzaju ulg.

"Natomiast na to wszystko kładzie się cieniem inna propozycja przedstawiona przez MF, czyli brak możliwości odpisu składki zdrowotnej od podatku, co oznacza – zwłaszcza dla przedsiębiorców rozliczających się podatkiem liniowym - faktyczny wzrost opodatkowania o blisko 50 proc." - powiedział Gowin, podkreślając, iż m.in. w tej sprawie Porozumienie oraz MRPiT zgłaszają "zasadnicze wątpliwości" i wsłuchują się w głosy przedsiębiorców, by "znacząco ograniczyć skalę wzrostu opodatkowania dla osób prowadzących działalność gospodarczą".

"Mamy na ten temat własne zdanie; pani minister Kornecka wyartykułowała je bardzo jasno i bez oglądania się na osobiste konsekwencje, natomiast dyskusja wewnątrz obozu rządowego i szersza dyskusja publiczna na temat tych nowych rozwiązań podatkowych dopiero się rozpoczyna" - zaznaczył Jarosław Gowin.

autor: Marek Błoński

mab/ je/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (10)

dodaj komentarz
jacekdr64
Niestety ograbią małe i średnie firmy. Duże mają jakieś pole manewru.
To jest droga donikąd.
Zamiast stymulować gospodarkę dobija się przedsiębiorczych.
Dodając ukrywanie deficytu przez władzę widać grecki scenariusz na horyzoncie.
bt5
Znałem kiedy etatowców i przedsiębiorców którzy z Niemiec i Dani uciekli prze podatkami 50% do Norwegii gdzie też mieli 50%. Tak że w każdym kraju wysokorozwiniętym podatki wysokie płaca osoby przy kasie. W Polsce 50 % to płaci biedota ( zus, pit), a przedsiębiorcy i etatowcy na fikcyjnych firmach maja preferencje podatkowe i jak Znałem kiedy etatowców i przedsiębiorców którzy z Niemiec i Dani uciekli prze podatkami 50% do Norwegii gdzie też mieli 50%. Tak że w każdym kraju wysokorozwiniętym podatki wysokie płaca osoby przy kasie. W Polsce 50 % to płaci biedota ( zus, pit), a przedsiębiorcy i etatowcy na fikcyjnych firmach maja preferencje podatkowe i jak się dobrze zakręca to naprawdę mało płaca. No dobra , może tak być , ale trzeba sie wtedy pogodzić z duża skala ubóstwa wśród szerokich grup społecznych. Oraz należy zapomnieć o choćby zbliżeniu sie do spełnienia choćby ostatnich postulatów służby zdrowia którzy żadaja płac jak w UE i OECD
300_pala
Firmy przynajmniej te podatki płacą. Koncerny nie... Tu jest problem
Bo jak przyjdzie co do czego to koncerny podwiną ogon i spperzą. A mali zostaną
jarunia
ręce precz od emerytów, to mały krok w kierunku sprawiedliwości podatkowej
300_pala
Sprawiedliwość podatkowa To jakiś nowy synonim sprawiedliwości społecznej?

antek10
Co roku po ok. 1000 -2000zł w górę wieksze podatki dla samozatrudnionych.
langdon25
Wiadomo - żaden przedsiębiorca ograbiony przez nowy ład moravitzkiego nie odda głosu na PiS

Każdy ciemny emeryt zagłosuje za łżepisem bo dostał 5zl miesięcznie więcej emeryturki.
300_pala
Odda w rachunkach z nawiązką. Ale co go to interesuje....
Zawsze jakaś miniratka w banku czeka
drzaraza
Męższczyzna płacący przez całą aktywność zawodową składki i przechodzący na emeryturę ma średnio do przeżycia 6 lat a kobieta ponad 21 lat to kto tu kogo oszukuje i komu dopłaca. Jakie emerytyry powinni otrzymywać męższczyzni gdyby ich nie okradali w majestacie prawa.
wrecker
Przedsiębiorca dla komunistycznego rządu to wróg a Kaczynski i jego twardy elektorat to tęsknota za kolektywizacją i PGR-ami

Powiązane: Polski ład - Niskie podatki

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki