Wzrost gospodarczy w Niemczech nieoczekiwanie przyspieszył z 1,2% do 1,6% rdr w czwartym kwartale 2014 roku – poinformował niemiecki urząd statystyczny. Natomiast Francja kontynuuje tradycję „zrównoważonego” rozwoju, ze wzrostem PKB bliskim błędu zaokrąglenia.


Produkt krajowy brutto Niemiec wzrósł w czwartym kwartale o 0,7% kdk i 1,6% rdr. Był to wynik zdecydowanie lepszy od prognoz ekonomistów, którzy spodziewali się dynamiki rzędu 0,3% kdk i 1,0% rdr. W całym 2014 roku największa gospodarka Europy urosła o 1,6%, po śladowym wzroście o 0,1% odnotowanym rok wcześniej.
Znacznie słabiej zaprezentowały się dane z Francji, gdzie wzrost PKB w czwartym kwartale miejscowi statystycy oszacowali na 0,1% kdk i 0,2% rdr wobec 0,3% kdk i 0,4% rdr kwartał wcześniej. W całym 2014 roku gospodarka Francji rosła w „szalonym” tempie 0,4%, czyli równie szybko jak rok wcześniej.

Wzrost w Niemczech był napędzany przede wszystkim przez popyt krajowy, w tym głównie zwiększoną konsumpcję. Wsparciem dla tej ostatniej był wzrost zatrudnienia o 1% rdr (o 412 tys.), do 43 mln.
Z kolei Francji pomogło przede wszystkim osłabienie euro wobec dolara, dzięki czemu wartość eksportu w czwartym kwartale zwiększyła się 2,3%. Handel zagraniczny dodał 0,1 punktu procentowego, ale kulą u nogi francuskiego PKB były inwestycje, które zmalały o 0,6% po spadku o 0,5% kwartał wcześniej. Wartość inwestycji we Francji spada od dwóch lat.

Krzysztof Kolany































































