Nastroje wśród górników nadal wzburzone. Związkowcy z Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego zapowiedzieli demonstrację w Rudzie Śląskiej.


Na 25 września 2020 roku zapowiedziano masowy protest w Rudzie Śląskiej. "Nasz protest spowodowany jest polityką transformacji energetycznej tak rządu, jak i Unii Europejskiej. Ruda Śląska padnie jej największą ofiarą. To najbardziej górnicze miasto w Unii Europejskiej. Zamkną nam trzy nasze kopalnie, zamkną Hutę Pokój. Pracę stracą nie tylko górnicy i hutnicy, ale pracownicy spółek zależnych i kooperujących. Upadnie handel, usługi. Ruda Śląska powstała z węgla i na węglu. To w żyłach miasta płynie węglowa krew. Wiele inwestycji miasto poczyniło właśnie z pieniędzy od kopalń", piszą organizatorzy w swoim biuletynie.
Związkowcy apelują, aby Ruda Śląska nie była drugim Wałbrzychem lub Bytomiem. Nie chcą, aby na Śląsku odbywały się dramaty społeczne, aby nie powstawały "getta biedy i slumsy".
Demonstracja rozpocznie się w piątek 25 września zbiórką o godzinie 15:30 przed KWK "Pokój" przy ul. Niedurnego 13. Przed urzędem miasta odbędzie się wiec.
Przypomnijmy, że ostatnio podjęto decyzję, aby Polska przyjęła niemiecki, długofalowy model transformacji górnictwa. O uzgodnieniu kierunku transformacji poinformowali po zakończonej w nocy ze środy na czwartek kolejnej rundzie negocjacji wiceminister aktywów państwowych Artur Soboń i szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominik Kolorz.

"Najważniejszą rzeczą jest to, że zdecydowaliśmy się na to, iż transformacja sektora będzie miała model podobny jak miało to miejsce w Niemczech. Czyli pracujemy nad tzw. modelem niemieckim długookresowej transformacji sektora. Udało nam się też wstępnie ustalić pewne elementy inwestycji w nowoczesne technologie” – powiedział po trwających z przerwami blisko 11,5 godziny negocjacjach Dominik Kolorz, pisaliśmy na łamach Bankier.pl.





















