Wczoraj dużo wątpliwości generowały wyniki Goldman Sachs, które choć gorsze niż rok temu, to były lepsze od oczekiwań. W wyniku tego kurs spółki wystrzelił 7 proc. do góry. Inwestorów nie zawiódł za to eBay, który w porównaniu do roku poprzedniego zwiększył zarówno przychody jak i zysk na jedną akcję.

Na drugiej szali giełdowej wagi znajdują się finansowe kolosy (czy na glinianych nogach?), które mogą na rynek dostarczyć więcej niepewności. I to zwłaszcza w sytuacji gdy oczekiwania względem Bank of America i American Express nie należą do najniższych. Prognozuje się, że zysk na akcję Bank of America urósł ponad trzykrotnie, a u American Express urósł o 11 proc. Przy tych spółkach blado wypada Morgan Stanley, który może zaserwować stratę na akcję w wysokości 0,57$, wobec zeszłorocznego zysku na akcję 0,43$.
Wracając jednak na ziemię, o godzinie 13:00 odbędzie się publiczne wystąpienie szefa Europejskiego Banku Centralnego, Mario Draghiego, który przyciągnie nieco uwagi na bieżącą sytuację w Strefie Euro. W Polsce o godzinie 14:00 opublikowane zostaną dane dotyczące produkcji przemysłowej i cen produkcji za grudzień.
Światło reflektorów będzie jednak silnie kierowane za ocean gdzie oprócz kolejnych raportów kwartalnych, pojawi się sporo odczytów gospodarczych. O 14:30 będzie to amerykańska inflacja konsumencka, liczba wydanych pozwoleń na budowę domów (+rozpoczęte budowy domów) oraz zeszłotygodniowy przyrost nowych bezrobotnych w USA.
O 16:00 ekonomiści spodziewają się dobrych wieści z Filadelfii, gdzie tamtejszy FED opublikuje swój indeks dotyczący rozwoju sektora przetwórczego. Oczekuje się, że indeks wzrośnie w styczniu do 9,5 punktów, wobec grudniowych 6,5 punktów. Odczyt powyżej zera interpretowany jest jako wzrost gospodarczy w regionie.
Dziś w ciągu dnia, Francuzi będą kilkukrotnie oferować swój dług w postaci obligacji (do 9,5 mld EUR) i bonów skarbowych. Wyniki poszczególnych aukcji będą pojawiać się między 10:50, a 15:00. Dodatkowo Hiszpanie chcą sprzedać 4,5 mld EUR obligacji w trzech różnych seriach.
K.G.































































