Myślę, że niecały klub Lewicy podpisał się pod wstępnym wnioskiem o postawienia prezesa NBP Andrzeja Glapińskiego przed Trybunałem Stanu – powiedziała we wtorek w Polsat News szefowa klubu Lewicy Anna Maria Żukowska.


Żukowska podkreśliła, że niecały klub Lewicy podpisał się pod wstępnym wnioskiem o postawienie prezesa NBP Andrzeja Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. "Część (klubu) nie podpisała się dlatego, że nie uważa większości tych zarzutów, które są podniesione w tym wniosku, za takie, za które należałaby się potencjalnie odpowiedzialność przed Trybunałem Stanu" - zaznaczyła posłanka.
Żukowska stwierdziła, że podpisała się pod wnioskiem ze względu na to, że "prezes Glapiński nie był niezależny politycznie, a powinien być". "To jest niedopuszczalne, to jest niezgodne z Konstytucją" - powiedziała.
Posłanka Lewicy Paulina Matysiak z partii Razem poinformowała w Radiu Plus, że nie poprze wniosku ws. Glapińskiego. Stwierdziła, że "pomysł postawienia prezesa NBP przed Trybunałem Stanu jest kolejnym takim pomysłem robienia pewnej hucpy politycznej, odciągania uwagi". "To w ogóle nie jest właściwe podejście" - podkreśliła.
Wstępny wniosek o postawienie prezesa NBP Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu przygotowała i złożyła we wtorek w Sejmie grupa posłów koalicji rządowej. We wniosku szefowi banku centralnego zarzucono złamanie konstytucji m.in. poprzez zorganizowanie skupu aktywów w latach 2020-2021, co miało w efekcie „pośrednie finansowanie przez Narodowy Bank Polski deficytu budżetowego w łącznej kwocie co najmniej 144 miliardów złotych”. Zdaniem autorów wniosku prezes zrobił to bez „należytego upoważnienia” od Rady Polityki Pieniężnej.

fr/ par/





























































