REKLAMA

BLOOMBERGKoniec polowania na Glapińskiego. "Konieczność sfinansowania rosnącego deficytu"

2026-02-11 08:02, akt.2026-02-11 09:04
publikacja
2026-02-11 08:02
aktualizacja
2026-02-11 09:04

Polski rząd po cichu zrezygnował z planów postawienia prezesa NBP Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu z powodu obaw, że batalia prawna może zachwiać poczuciem bezpieczeństwa zagranicznych inwestorów - podał w środę Bloomberg, powołując się na osoby zaznajomione ze sprawą.

Koniec polowania na Glapińskiego. "Konieczność sfinansowania rosnącego deficytu"
Koniec polowania na Glapińskiego. "Konieczność sfinansowania rosnącego deficytu"
/ Bankier.pl

Premier Donald Tusk obiecał odwołać prezesa NBP Glapińskiego – sojusznika poprzedniego rządu – podczas kampanii wyborczej w 2023 roku. Oskarżył Glapińskiego o uprawianie polityki i zagroził postawieniem go przed Trybunałem Stanu. „Po ponad dwóch latach wysiłki utknęły w martwym punkcie. Partia rządząca doszła do wniosku, że kontynuowanie sprawy przyniesie niewielkie, jeśli w ogóle, korzyści polityczne, jak twierdzą osoby wypowiadające się pod warunkiem zachowania anonimowości” - pisze Bloomberg.

Agencja wskazuje, że konieczność sfinansowania rosnącego deficytu budżetowego Polski również odegrała ważną rolę. „Niektórzy urzędnicy państwowi obawiają się, że napięcia z bankiem centralnym mogą podważyć zaufanie inwestorów obligacyjnych. Obawy te są tym silniejsze, że Polska zmaga się z drugą co do wielkości luką budżetową w Unii Europejskiej przed przyszłorocznymi wyborami parlamentarnymi, w których, jak się przewiduje, partie skrajnie prawicowe odniosą znaczący sukces” - pisze Bloomberg.

Postawienie Adama Glapińskiego przed TS było jednym z elementów „100 konkretów na 100 dni” ogłoszonych przez KO przed wyborami parlamentarnymi. Większość rządząca zarzuca prezesowi banku centralnego m.in. zaangażowanie w działalność polityczną przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi, a także wprowadzenie w błąd co do wyników finansowych NBP za 2023 r.

Domański: Napięcia wokół NBP są źle odbierane przez rynki finansowe

Dyskusje i napięcia wokół Narodowego Banku Polskiego są źle odbierane przez rynki finansowe, za co płacą podatnicy - ocenił w środę minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, odnosząc się do kwestii postawienia prezesa NBP Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu.

- Nie krytykuję działań Narodowego Banku Polskiego, ponieważ akurat minister finansów jest pewnie jedyną osobą w państwie, na której wypowiedzi bardzo uważnie patrzą rynki finansowe i takie napięcia, próby dyskusji o niezależności banku centralnego są po prostu bardzo źle odbierane. I później za takie napięcie płacą wszyscy podatnicy w postaci wyższego kosztu oprocentowania polskich obligacji - zauważył Domański, odpowiadając na pytanie, czy opowiada się za postawieniem prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu.

Szef resortu finansów odniósł się również do wyboru nowych członków zarządu NBP. Podkreślił, że zgodnie z konstytucją kompetencje w tej sprawie mają prezydent, premier i prezes NBP.

- Oczywiście zależy mi na tym, aby praca Narodowego Banku Polskiego przebiegała w sposób płynny. Aby nie dochodziło do jakichś niepotrzebnych zaburzeń, w sensie, że nie ma odpowiedniej liczby członków w zarządzie - stwierdził Domański.

Według obecnych uregulowań Trybunał Stanu to organ, który orzeka o odpowiedzialności za naruszenie konstytucji lub ustaw m.in. przez prezydenta, premiera, ministrów oraz posłów i senatorów, a także prezesów NBP, NIK, członków KRRiT oraz Naczelnego Dowódcy Sił Zbrojnych. Odpowiedzialność konstytucyjną przedstawiciele tych władz ponoszą „w związku z zajmowanym stanowiskiem lub w zakresie swojego urzędowania”, a w przypadku prezydenta, premiera i ministrów także za popełnienie przestępstwa.

Trybunał Stanu może wymierzyć następujące kary: utratę czynnego i biernego prawa wyborczego; zakaz zajmowania kierowniczych stanowisk lub pełnienia funkcji związanych ze szczególną odpowiedzialnością w organach państwowych i w organizacjach społecznych; utratę orderów, odznaczeń i tytułów honorowych. Wobec osób skazanych przez TS prezydent nie może zastosować prawa łaski. (PAP)

os/ jpn/

Źródło:PAP
Tematy
Szukasz szybkiej i bezpiecznej pożyczki?
Szukasz szybkiej i bezpiecznej pożyczki?

Komentarze (14)

dodaj komentarz
arzab
Czyli jak mamy tę haniebną decyzję rozumieć ? Przed TS stawia się za najcięższe przestępstwa ale nie robimy nic w imię świętego spokoju ? Niech mi jeszcze ktoś powie, że mamy tu państwo prawa a nie bantustan !
arzab
I jeszcze jedno - kłapało się przed wyborami ozorem co my im to nie zrobimy i jak to ich rozliczymy, a teraz jednak obowiązuje dalej nieśmiertelne "my nie ruszamy waszych, wy nie ruszacie naszych" !
Puki co jeszcze nikogo nie zamknęli i jestem pewien, że nawet jak kogoś skażą to żadna krzywda mu się nie stanie
pawellstolarczyk
Z tymi kosztami obsługi długu (obligacji) to jest rzecz oczywista, po prostu prawda. Tusk nie może nakazać agencjom żeby utrzymały ratingi Polski. Te agencje są od KO naprawdę niezależne. Ale to było przecież wiadomo również przed wyborami do Sejmu. Glapiński sprawdził się dosyć dobrze jako prezes NBP. Oczywiście, zwolennicy KO, Z tymi kosztami obsługi długu (obligacji) to jest rzecz oczywista, po prostu prawda. Tusk nie może nakazać agencjom żeby utrzymały ratingi Polski. Te agencje są od KO naprawdę niezależne. Ale to było przecież wiadomo również przed wyborami do Sejmu. Glapiński sprawdził się dosyć dobrze jako prezes NBP. Oczywiście, zwolennicy KO, to zawsze powiedzą, że Glapiński spowodował w Polsce dwudziestoprocentową inflację (to zaokrąglenie, bo umieją zaokrąglać) i będą się cieszyć, że są mądrzy i zorientowani. Ale w Polsce w najgorszym covidowym okresie nie było bezrobocia 13%, ani nigdzie w pobliżu. Nie było też inflacji 25.7% jak na Węgrzech, ani 24.1% jak w Litwie, ani 22.1% w Łotwie, ani 24.8% jak w Estonii. Zawsze znajdzie się ktoś, kto jak jeden bardzo znany ekonomista (pamiętam który, ale nie napiszę, bo może się pomylę), przyciśnięty do muru powie, że on to by podwyższył stopy procentowe o 1/4 punktu jesienią roku 2019. I może to jest nawet racja, może gdyby tak zrobić, to inflacja w najgorszym momencie doszłaby tylko do poziomu 17.8%, a nie 18.4. Zawsze znajdzie sie też ktoś, kto powie, że gdybyśmy przyjęli euro, to inflacja byłaby niższa. A może jednak nie? Może byłaby taka jak w wymienionych krajach? Albo może faktycznie tylko 10.8% jak w Hiszpanii, za to bezrobocie 16.1% jak w Hiszpanii. Może. Cóż więc mają zrobić wyborcy, którzy głosowali na KO? Nie ma rady, trzeba trwać.
arzab
Może jednak byś tak równał do najlepszych zamiast do maruderów ? Wtedy już nie będzie tak cukierkowo.
yaro800
Tusk to jednak jest nieudacznik przedkładający zadłużanie Państwa nad dobrobyt i sprawiedliwość. Tak kak ostatnio pisałem, nie ciśnie Glapińskiego o obniżki stóp. I mamy oficjalną odpowiedź dlaczego. Głosowanie na PO czy też KO jest rzeczywiście dla naiwnych frajerów.
hylobiusnews
To teraz co?
Przygotowanie do skoku na polskie złoto?
1a2b
gdyby nie prof. Glapiński to by nas ten szwabski oszust rozkradł do końca
go_ral
donek popatrzyl po swoich kadrach, zobaczyl jakim asem jest domanski (jego najlepszy gracz) i zrezygnowal. braki w ludziach zdolnych do myslenia w szeregach platformy wdac od dawna.
1a2b
niedługo wybory to Ci obiecają od nowa, a wiadomo 10x obiecać to jak 5x dotrzymać

Powiązane: Adam Glapiński przed Trybunałem Stanu?

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki