Rynek telekomunikacyjny w Polsce stoi przed rosnącymi wyzwaniami - od dynamicznie rosnącego ruchu danych po kwestie bezpieczeństwa infrastruktury. Decydujące dla jego rozwoju są inwestycje operatorów oraz stabilne regulacje, które mają zapewnić dalszą rozbudowę sieci i ich odporność. Coraz mocniejszy nacisk kładziony jest na kwestie suwerenności technologicznej Europy.


- Jeżeli mówimy o infrastrukturze cyfrowej, to musimy pamiętać o jednej bardzo ważnej rzeczy - to są inwestycje operatorów krajowych i zagranicznych. Urząd to instytucja, która ma wspierać rozwój tego rynku i pomagać jego uczestnikom tak, żeby końcowi klienci byli z niego zadowoleni i żeby jakość świadczonych usług była na najwyższym poziomie za w miarę przystępną cenę - podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Krzysztof Kuna, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej.
Rozwój infrastruktury cyfrowej jest jednym z kluczowych celów unijnej strategii „Cyfrowa dekada 2030”, która zakłada pełne pokrycie gospodarstw domowych sieciami gigabitowymi oraz dostęp do 5G na wszystkich obszarach zamieszkanych. Z raportu Komisji Europejskiej „State of the Digital Decade 2025” wynika jednak, że postępy są nierównomierne - w UE sieci o bardzo dużej przepustowości obejmują 82-85 proc. gospodarstw domowych, a zasięg 5G przekracza 90 proc. populacji. Komisja Europejska wskazuje jednocześnie, że aby osiągnąć cele na 2030 rok, konieczne są dodatkowe inwestycje w łączność rzędu kilkudziesięciu miliardów euro rocznie, przy czym łączna luka inwestycyjna szacowana jest na 170-200 mld euro do końca dekady.
Ponad 2 mld euro na rozwój sieci szerokopasmowych w Polsce
W Polsce rozwój infrastruktury przyspiesza dzięki inwestycjom operatorów i środkom publicznym, w tym z programów unijnych. Z danych Ministerstwa Cyfryzacji wynika, że w ramach projektów finansowanych z Funduszy Europejskich na Rozwój Cyfrowy (FERC) i KPO zaplanowano inwestycje, które obejmą ok. 927 tys. punktów adresowych. Łączny budżet tych programów przekracza 2 mld euro - to największe w historii wsparcie dla rozwoju sieci szerokopasmowych w Polsce. Dzięki tym inwestycjom dostęp do bardzo szybkiego internetu może uzyskać ponad 1,6 mln gospodarstw domowych. Na koniec 2025 roku w zasięgu stacjonarnego dostępu do internetu szerokopasmowego było ok. 85 proc. wszystkich punktów w kraju.
- Rynek w Polsce jest bardzo zdywersyfikowany i konkurencyjny. To bardzo cieszy i to jest dobre, natomiast kierunki rozwoju tego rynku zależą od ustaleń między operatorami - małymi, średnimi oraz dużymi - oraz urzędem, ale również od legislacji, a przede wszystkim od woli klientów końcowych. Urząd stoi na stanowisku, żeby dbać o jakość cyfrowych rozwiązań i usług świadczonych abonentom - mówi Krzysztof Kuna. - Bez inwestowania w infrastrukturę, czyli w innowacyjność, poprawę jakości usług i urządzeń, poprawę zasięgów i dostępów, nie możemy mówić o bezpieczeństwie i pełnej dostępności usług w Polsce.

Znaczenie inwestycji rośnie wraz z szybko zwiększającym się zapotrzebowaniem na transmisję danych i rozwój usług cyfrowych. Z raportu GSMA Intelligence „The Mobile Economy Europe 2025” wynika, że w Europie średni miesięczny ruch danych na jedno połączenie w sieci mobilnej wzrósł z 3,8 GB w 2019 roku do 15,3 GB w 2024 roku, a do 2030 roku ma sięgnąć 49 GB. Do tego czasu 5G ma obsługiwać już ok. 80 proc. wszystkich połączeń mobilnych (na koniec 2024 roku było to 30 proc.).
Rozwój infrastruktury a stabilne regulacje
Rosnące znaczenie infrastruktury cyfrowej sprawia, że coraz większą wagę przykłada się do jej odporności oraz bezpieczeństwa działania. W warunkach napięć geopolitycznych i rosnącej zależności gospodarki od usług cyfrowych stabilność sieci staje się jednym z kluczowych elementów bezpieczeństwa państwa.
- Rola regulatorów w budowaniu suwerenności technologicznej może być rozumiana wielorako, ale ja skupiłbym się przede wszystkim na roli w zapewnieniu stabilnej infrastruktury sieciowej. To jest najważniejsza kwestia, która później jest uzupełniana przez pozostałe regulacje - mówi Karol Krzywicki, zastępca prezesa UKE.
Kierunek zmian regulacyjnych w Unii Europejskiej wskazuje na dalsze wzmacnianie odporności sieci i bezpieczeństwa infrastruktury cyfrowej. Ich celem jest zapewnienie ciągłości funkcjonowania kluczowych usług w warunkach rosnącej liczby zagrożeń. Wiele z nich, jak Digital Networks Act (akt o sieciach cyfrowych) czy dyrektywa NIS 2, przewiduje dla regulatorów rynku telekomunikacyjnego nowe zadania i obowiązki.
Cyfrowa suwerenność Europy. Nowe przepisy w drodze
W styczniu 2026 roku Komisja Europejska przedstawiła projekt Digital Networks Act, który ma być największą od lat reformą rynku telekomunikacyjnego w UE. Nowe przepisy mają ujednolicić zasady funkcjonowania rynku, zwiększyć skalę działania operatorów i zachęcić do inwestycji w infrastrukturę cyfrową. Równolegle rozwijane są regulacje w obszarze cyberbezpieczeństwa, w tym Cyber Resilience Act (akt w sprawie cyberodporności), który wprowadza wymogi bezpieczeństwa dla sprzętu i oprogramowania. Propozycje te są obecnie przedmiotem prac legislacyjnych i dyskusji między państwami członkowskimi, operatorami i instytucjami unijnymi.
- Z pewnością nacisk na zwiększanie suwerenności technologicznej, ale również militarnej czy politycznej, będzie zwiększany - mówi Karol Krzywicki.
Jak podkreśla, widać to w wielu obszarach rynku telekomunikacyjnego. Chodzi zarówno o rozwijanie mobilnych sieci komunikacyjnych i światłowodowych, jak i łączności satelitarnej.
- Unia Europejska pracuje nad własnymi konstelacjami satelitów na niskiej orbicie, które mają zapewnić w sytuacjach awaryjnych, kryzysowych komunikację dla państwa i obywateli. Cały kompleks różnego typu sieci i ich odporność to jest kwestia suwerenności technologicznej - wskazuje zastępca prezesa UKE. - Możemy też mówić o innych elementach, takich jak chociażby centra danych, o infrastrukturze chmurowej, która jest teraz bardzo intensywnie wdrażana i również zawiera ten istotny aspekt, czyli suwerenność.



























































