Zaskakująco dobre wyniki International Business Machines Corp. w znacznej mierze zostały wypracowane w krajach zaliczanych do grupy BRIC (Brazylia, Rosja, Indie, Chiny), a dziesięcioprocentowy wzrost przychodów był w połowie dziełem słabnącego dolara. Jednakże wysokie zyski tak dużego gracza na rynku komputerowym poprawiły postrzeganie całej branży zaawansowanych technologii. Akcje IBM zdrożały o 5,4%, kurs Intela poszedł w górę o 5%, zaś walory Hewlett-Packard zyskały na wartości 2,5%. Indeks producentów półprzewodników zwyżkował o 3%.
Wiadomości z IBM-a poprawiły też notowania innych spółek, które znaczną część przychodów uzyskują poza USA. Dlatego też akcje McDonald's Corp. dały dziś zarobić 1,2%, zaś kurs producenta ciężkiego sprzętu budowlanego i górniczego – firmy Caterpillar Inc. – wzrósł o 1,9%.
Ostatecznie Dow Jones zakończył poniedziałkową sesję wzrostem o 1,36%, osiągając wartość 12.778,15 pkt. Indeks S&P500 zyskał 1,09%, notując wynik 1.416,25 pkt. Nasdaq zwyżkował o 1,57%, wspinając się na wysokość 2.478,30 pkt.
Niespotykanym ostatnio optymizmem wykazali się też analitycy z szwajcarskiego banku Credit Suisse, którzy podwyższyli rekomendację dla amerykańskich akcji, zalecając klientom „przeważanie” tych walorów w swoich portfelach. Jest to pierwsze w tej dekadzie tego typu zalecenie wydane przez ekspertów z Credit Suisse. Ich zdaniem na podstawie doświadczeń historycznych można wnioskować, iż amerykańskie spółki w czasie globalnego spowolnienia gospodarczego radziły sobie lepiej od innych, ponieważ rząd USA prowadzi najlepszą politykę makroekonomiczną, a tamtejsze korporacje potrafią się szybko dostosować się do zmiany warunków rynkowych.
Pomimo obaw o skalę strat poniesionych w segmencie kredytów hipotecznych wzrosły też notowania największych banków. Kurs Citigroup zwyżkował o 1,8%, zaś akcje Merrill Lynch zyskały na wartości 2,3%. Obie spółki w tym tygodniu opublikują swoje raporty kwartalne, a rynek aż huczy od plotek o gigantycznych stratach tych instytucji finansowych poniesionych w segmencie subprime.
K.K.



























































