REKLAMA

Giełdy beztroskie w obliczu potencjalnych kataklizmów

2012-06-15 14:40
publikacja
2012-06-15 14:40
Dodaj Bankier.pl w Google
Europejskie indeksy zdają się być bardzo pewne siebie i to w okolicznościach kluczowych rozstrzygnięć jakie będą miały miejsce w weekend. Inwestorzy liczą na to, że banki centralne nie pozwolą na utracenie kontroli nad kryzysem w Europie. Bynajmniej wygrana proreformatorskich partii w Grecji nie będzie przecież oznaczać końca kłopotów.

W obliczu niedzielnych wyborów w Grecji, wyborów parlametarnych we Francji, chwiejącej się Hiszpanii, blednącej Italii i szczytu G-20 w poniedziałek i wtorek, inwestorzy decydują się za zakupy ryzykownych, europejskich aktywów. Każde z powyższych wydarzeń może z łatwością stać się rynkowym kataklizmem dla indeksów. Tuż przed godziną 14:00, londyński FTSE 100 zyskiwał 0,4 proc., paryski CAC40 1,7 proc., frankfurcki DAX 1,5 proc., a mediolański FTSE MIB niemal 2 proc. WIG20 zyskiwał wówczas 1,2 proc.

Optymizm Europy może wynikać z przekonania, że sprzyjające Nowej Demokracji sondaże przedwyborcze sprawdzą się w niedzielę, a w razie zaognienia się europejskiego kryzysu, największe banki centralne świata dokonają skoordynowanej interwencji na rynkach.

Masaaki Shirakawa, czyli prezes Banku Japonii, powiedział w piątek, że w razie zawirowań, banki centralne mogą dostarczyć płynności na rynki w celu uspokojenia sytuacji. Jak ogłosił Shirakawa, banki są w ciągłym kontakcie i wszystkie najważniejsze instytucje podzielają opinię o konieczności zapewnienia odpowiedniej stabilności finansowej.

Podczas gdy inwestorzy powinni zachować szczególną ostrożność, na rynkach przeważa strona popytu. Przed publikacją czerwcowego indeksu New York Empire State, kontrakty terminowe na główne amerykańskie indeksy zyskiwały w najlepszym wypadku 0,2 proc.

Źródło: Bankier.pl, Indeks S&P500 na przestrzeni roku

Indeks NY Empire State obrazujący kondycję sektora produkcyjnego na terenie stanu Nowy Jork, miał spaść zgodnie z oczekiwaniami z 17,09 do 14 punktów. Tymczasem o godzinie 14:00 okazało się, że spadł aż do poziomu 2,29 punktów.

O godzinie 15:15 za oceanem pojawi się raport dotyczący majowej produkcji przemysłowej w Stanach Zjednoczonych. Prognozuje się, że dynamika wzrostu przemysłu wyniesie zaledwie +0,1 proc. mdm, wobec +1,1 proc. miesiąc wcześniej. Jeśli dane dotyczące przemysłu również zawiodą, mogą przesądzić o czerwonym otwarciu na Wall Street.

O 15:55 opublikowany zostanie indeks Uniwersytetu Michigan za czerwiec. Oczekuje się spadku z 79,3 do 77,5 punktów. Indeks ten obrazuje potencjał nabywczy amerykańskich konsumentów i w jego przypadku można spodziewać się polepszenia sytuacji, ze względu na znaczny spadek cen paliw na rynku. Po publikacji indeksu NY Empire State, kontrakty terminowe na amerykańskie indeksy zaczęły oddawać część zysków.

Krzysztof Gołdy
Bankier.pl
k.goldy@bankier.pl
 


Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Blik na rozdrożu, a prezes przenosi się do Allegro. Co dalej ze spółką?
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
~KIMDZONGKILL
rozliczanie serii ot i cała tajemnica tej idiotenhossy ; fjutmafia za cudze pieniądze pompuje pod swoje pofity
~radi
trwa ubieranie jelonków :)

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki