REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Ghana i USA zawalczą o awans do 1/8 finału

2006-06-22 13:00
publikacja
2006-06-22 13:00
Interesujące powinno być czwartkowe spotkanie w Norymberdze pomiędzy ekipami Ghany i USA. Zarówno zespół Ratomira Dujkovicia, jak i team Bruce'a Areny zachowały, pod warunkiem odniesienia wygranej, jeszcze szanse na awans do 1/8. Faworytem konfrontacji wydają się być gracze z Czarnego Lądu, którzy w wygranym 2:0 spotkaniu z Czechami zaprezentowali wyborną dyspozycję.

Po gładkiej przegranej Ghanijczyków z ekipą Włoch w pierwszym grupowym spotkaniu niewielu dawało popularnym "Black Stars" szansę w konfrontacji z nieźle dysponowanym zespołem Czech. Tymczasem młodzi podopieczni Ratomira Dujkovicia postarali się o nie lada niespodziankę, zwyciężając naszych południowych sąsiadów w stosunku 2:0. Mickael Essien i spółka, dzięki nieoczekiwanemu sobotniemu zwycięstwu, mają dużą szansę awansu do czołowej "16" niemieckiego mundialu - jedynym warunkiem jest wygrana z reprezentacją USA. Amerykanów, którzy dotąd zaprezentowali bezbarwny i niedający nadziei na poprawę dyspozycji futbol, przed pożegnaniem się z zawodami uratuje jedynie wygrana nad Ghaną (o ile Czesi nie uporają się z Włochami). Biorąc pod uwagę dotychczasowe występy teamu Bruce'a Areny to rozwiązanie jest mało prawdopodobne.

Obie drużyny, które w drugiej kolejce stoczyły twarde i zażarte boje, przystąpią do bezpośredniej rywalizacji osłabione. Serbski selekcjoner Ghany nie będzie mógł skorzystać z usług zawieszonych za żółte kartki Sulley'a Muntariego - jednego z bohaterów meczu przeciwko Czechom - oraz Asamoaha Gyana - strzelcy pierwszej w historii bramki dla Ghanijczyków na Mistrzostwach Świata. Z kolei w ekipie amerykańskiej na pewno nie wystąpią ukarani czerwonymi kartonikami Eddie Pope i Pablo Mastroeni. Na drobne urazy narzekają liderzy środka pola gospodarzy mundialu z 1994 roku John O'Brien i Brian McBride, których występ w czwartkowe popołudnie nie jest jednak wykluczony.

Ghanę do walki - podobnie jak w poprzednich potyczkach - poprowadzi pomocnik Chelsea Mickael Essien, mający do pomocy niezawodnego gracza Fenerbahce Stambuł, Stephena Appiaha. W bramce kadry z Czarnego Lądu nie zabraknie Richarda Kingstona, jednego z najlepszych golkiperów podczas Weltmeisterschaft. W napadzie trener Dujković postawi na niezwykle groźnego Matthewa Amoaha, któremu partnerować będzie dotąd jedynie rezerwowy Razak Pimpong. Selekcjoner Ghany, mimo osłabień kadrowych, jest pełen wiary w swój zespół: - Zawodników USA zapewne deprymuje fakt, iż muszą grać teraz z nami. Nasz zespół Black Stars jest młody, silny, prezentuje wysoki poziom gry i nikogo się nie boi - stwierdził Serb, któremu wtóruje lider ekipy, Mickael Essien: - nie boimy się nikogo, nawet Brazylijczyków. Ale oni - to dopiero w dalszej perspektywie. Musimy pokonać piłkarzy USA i potem będziemy się zastanawiać, jak grać z naszym następnym rywalem - ocenił 23 - letni pomocnik.

Amerykanie zdołowani kompromitującą przegraną 0:3 z Czechami nieoczekiwanie "urwali" 2 punkty o wiele mocniejszym kadrowo Włochom. Drużyna Bruce'a Areny wykazała się walecznością, hartem ducha, ale i zbędną brutalnością, a jedynie trafienie dla USA zaliczył, pokonując własnego bramkarza, Cristian Zaccardo. Ospali i mało kreatywni są najbardziej doświadczeni amerykańscy gracze: Landon Donovan i Claudio Reyna, znani z udanych występów w czołowych europejskich klubów. Jednym z niewielu jasnych punktów ekipa zza oceanu wydaje być się bramkarz Kasey Keller. Na co dzień strzegący siatki Borussii Monchengladbach 36 - letni golkiper uchronił kolegów zarówno w pierwszym, jak i drugim meczu od klęski. Przeciwko silnej fizycznie i szybko grającej Ghanie, Amerykanie będą musiali wznieść się na wyżyny swoich umiejętności. Ewentualna wygrana USA i jednoczesna przegrana zespołu Karela Brucknera z Włochami pozwoli chłopców Bruce'a Areny pozostać w mundialu.

Ghana - USA
Norymberga, czwartek 16.00.

Przypuszczalne składy:

Ghana: Kingston - Paintsil, Mohammed, Mensah, Illiasu - Boateng, Essien, Appiah, Addo - Amoah, Pimpong

USA: Keller - Bocanegra, Onyewu, Conrad, Cherundolo - Beasley, Reyna, Donovan, Dempsey - McBride, Johnson

Sędzia: Markus Merk (Niemcy)
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Czechy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki