Niewątpliwie najlepszą jakość i największą ilość dostarczanych danych oferują wyspecjalizowane w tym międzynarodowe agencje informacyjne.
Kombajny na rynku
Rozwiązania proponowane zarówno przez Reutersa, jak i Bloomberga nie mają większej konkurencji na rynku i stanowią prawdziwe kombajny służące do odbioru danych i informacji oraz do ich obróbki i dalszego wykorzystania. Niestety, korzystanie z usług największych kosztuje. I to nie mało.
Miesięczna opłata za korzystanie z pełni funkcjonalnych wersji obu serwisów (np. Reuters 3000Xtra) wynosi kilka dobrych tysięcy złotych. Dla mniejszych firm, bądź prywatnych inwestorów, taka kwota jest zaporowa. Pewnym rozwiązaniem może być w takim przypadku korzystanie z wersji „light” tych serwisów. Polski Reuters dla takiej właśnie grupy klientów proponuje rozwiązanie pod nazwą Reuters Serwis Polski (RSP). Za dostarczenie danych z bloku „Rynek Pieniężny”, obejmujących polski rynek pieniężny i walutowy, przegląd światowych walut i depozytów oraz wiadomości gospodarcze zapłacimy miesięcznie 210 euro, czyli w przybliżeniu 935 zł (przy kursie EUR/PLN na poziomie 4,45). Jako, że dane dostarczane są za pomocą przekazu satelitarnego, korzystający z RSP musi dysponować także instalacją do jego odbioru, czyli być np. abonamentem Cyfry+. Do tego należy dodać jednorazowy koszt dekodera. Obecnie dla członków Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych (SII) wynosi on 999 PLN brutto, a dla firm 1350 PLN netto. Zainteresowani dostępem do bardzo szerokiej gamy newsów z rynku mogą skorzystać także z serwisów Polskiej Agencji Prasowej lub zdobywającej coraz mocniejszą pozycję w naszym kraju Grupy Kapitałowej Internet Securities, oferującej m.in. newsy agencji IS Businesswire (ISB) oraz Informacyjnej Agencji Radiowej (IAR). W obu przypadkach miesięczny abonament oscyluje w okolicy 1000 PLN za jedno stanowisko.
Reuters Graphics Objects - jeden z modułów Reuters 3000Xtra
Źródło: www.reuters.com.pl
Nic za darmo
Nie oznacza to jednak, że aby zapewnić sobie dostęp do informacji z rynku trzeba dysponować dużymi środkami finansowymi. Tak naprawdę przy odrobinie samozaparcia wszystkie dane można znaleźć w internecie, a jedynym kosztem, jaki się wtedy ponosi jest opłata za utrzymanie stałego łącza z siecią (zazwyczaj około 100-200 zł. miesięcznie). Niestety, coś za coś. Aktualność informacji jest mocno ograniczona, są one porozrzucane i żeby je szybko znaleźć trzeba się sporo nagimnastykować. Entuzjaści graficznej prezentacji danych poczują się jeszcze bardziej zawiedzeni. Darmowe wykresy i możliwości ich analizy pozostawiają wiele do życzenia. Kolejnym wyraźnym utrudnieniem w korzystaniu ze wszystkich darmowych serwisów jest po pierwsze zazwyczaj konieczność ciągłego klikania przycisku „odśwież”, a po drugie pojawiające się co chwila i przesłaniające widok strony „reklamowe wyskakiwanki”. Te ostatnie niedogodności mogą doprowadzić do białej gorączki nawet najbardziej zatwardziałych internautów. Nie da się więc ukryć, że inwestorzy zajmujący się w profesjonalny sposób rynkiem walutowym nie skorzystają z tego typu dostępu do danych, lecz z całą pewnością wybiorą rozwiązania płatne. Darmowe serwisy są za to zbawieniem dla osób zaczynających przygodę z rynkiem, bądź dla tych, które zajmują się nim w bardziej amatorski niż profesjonalny sposób.
https://www.bankier.pl
Polskie rozwiązania
W ciągu ostatnich dwóch, trzech lat w Polsce wraz z dynamicznym wzrostem dostępu do internetu oraz coraz większą świadomością inwestorów, co do aspektów funkcjonowania rynków walutowych większość portali wydzieliła na swoich stronach specjalne działy poświęcone tym właśnie zagadnieniom. O walutach piszą wszystkie największe portale m.in. Wirtualna Polska i Onet. Większe możliwości prezentacji danych i informacji z rynku walutowego z racji dość wąskiej specjalizacji mają jednak przede wszystkim vortale ekonomiczne. Wśród wielu portali na rynku prym wiedzie niewątpliwie Bankier.pl. Notowania głównych walut, dostęp do ich wykresów, poradniki, najważniejsze wiadomości z polskiego Reutersa, IAR-u, ISB oraz innych źródeł, a także raporty współpracujących z nim instytucji finansowych powodują, że strony tego serwisu odwiedzane są przez bardzo wiele osób. Dużą ilość wiadomości prezentują na swoich stronach także firmy zajmujące się rynkiem walutowym (m.in. WGI). Na uwagę zasługuje również pomysł portalu Wp.pl polegający na stworzeniu nowego narzędzia ułatwiającego monitorowanie wydarzeń związanych z rynkiem kapitałowym pod nazwą PanelNews. Jak czytamy na stronach serwisu oprócz informacji giełdowych prezentowane w nim są także wiadomości o tematyce gospodarczej pochodzące z agencji informacyjnych oraz najciekawsze artykuły z prasy ekonomicznej.
Z zagranicznych serwisów na uwagę zasługują przede wszystkim dwa, tj. Reuters.com oraz Fxstreet.com. Pierwszego z nich nikomu chyba nie trzeba reklamować. Internetowe strony jednej z największych na świecie agencji informacyjnych stanowią prawdziwą skarbnicę wiedzy i pozostawiają całą konkurencję daleko w tyle. Drugi z serwisów poświęcony jest wyłącznie aspektom rynku walutowego. W opinii wielu analityków jest to najlepsza na świecie internetowa strona poświecona tym właśnie zagadnieniom. Wykresy, kwotowania, opinie ekspertów oraz raporty największych instytucji zajmujących się rynkiem walutowym stanowią tylko niewielki wycinek oferty tego serwisu. Bardzo dobry jakościowo jest również przesyłany przez Fxstreet codziennie pocztą elektroniczną do zarejestrowanych użytkowników darmowy newsletter. Nie można nie wspomnieć o fenomenie Google. Po ogromnych sukcesach tej wyszukiwarki internetowej przyszedł czas na jeszcze mocniejsze uderzenie. Po wejściu na stronę news.google.com wyszukanie każdej potrzebnej informacji zajmuję tylko kilka chwil.
http://www.fxstreet.com
Na skróty
http://www.reuters.com.pl
https://www.bankier.pl
http://www.reuters.com
http://www.bloomberg.com
http://www.fxstreet.com
http://news.google.com
Marek Nienałtowski


































































