REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

OpenAI i Anthropic przed giełdowym debiutem. Claude detronizuje ChatGPT w biznesie

2026-06-30 12:22
publikacja
2026-06-30 12:22

Przyjmując założenie, że OpenAI i Anthropic miałyby wejść na giełdę w niedalekim odstępie czasu, można uznać, że kolejność w przypadku tych dwóch firm nie będzie miała wielkiego znaczenia - poinformował PAP Biznes Aleksander Jerzewski, ESALIENS TFI. Podał, że na rynku firm technologicznych nastrój osłabł, przez co napływają informacje o możliwym przesunięciu w czasie debiutu twórcy ChatGPT.

OpenAI i Anthropic przed giełdowym debiutem. Claude detronizuje ChatGPT w biznesie
OpenAI i Anthropic przed giełdowym debiutem. Claude detronizuje ChatGPT w biznesie
fot. Dado Ruvic / Reuters / Forum / / FORUM

"Odnośnie zapowiadanych przez Anthropic i OpenAI IPO - kolejność IPO jest i nie jest ważna, dlatego należy spojrzeć na tę kwestię z perspektywy przed i po debiucie SpaceX, ponieważ psychologia rynku i decyzje inwestycyjne są powiązane z tym wydarzeniem. Choć otoczka wokół kosmicznej spółki jest inna za sprawą postaci Elona Muska i zaangażowania inwestorów indywidualnych w porównaniu do OpenAI i Anthropic, to był barometr apetytu na tak wielkie emisje. Dlatego nastroje na koniec maja mogły być mieszane" - powiedział PAP Biznes Aleksander Jerzewski, CFA, ekspert ds. inwestycji kapitałowych, ESALIENS TFI.

Wskazał, że na korzyść wymienionych firm AI, test został początkowo zdany pozytywnie, co potwierdza kilkukrotne pokrycie księgi popytu.

"Przeciwny rezultat byłby znakiem, że należałoby rozważyć opóźnienie debiutu na giełdzie nawet przy założeniu, że twórców najbardziej zaawansowanych LLM-ów na świecie można określić jako 'gorący temat'" - powiedział.

"Analizując sytuację po fakcie i przyjmując założenie, że OpenAI i Anthropic miałyby wejść na amerykańską giełdę w niedalekim od siebie odstępie czasu, można uznać, że kolejność w przypadku tych dwóch firm już nie będzie miała wielkiego znaczenia" - dodał.

Wakacje na giełdzie

Wskazał, że trzeba pamiętać, że obie firmy stworzyły narzędzia, które zrewolucjonizowały świat technologii.

"Inwestorzy dysponujący kapitałem będą skłonni przeznaczyć go na udział w dalszej drodze rozwoju jako akcjonariusze, nawet jeżeli wydaje się, że któraś z tych firm jest obecnie na czele wyścigu technologicznego" - powiedział.

Podał, że jest wiele innych czynników wpływających na decyzję o IPO, jak na przykład nastrój na rynku firm technologicznych.

"Ten w ostatnich dniach osłabł, przez co napływają informacje o możliwym przesunięciu w czasie debiutu twórcy ChatGPT, a kurs akcji SpaceX zanotował korektę od niedawnych szczytów" - powiedział.

Wskazał, że to nawiązuje również do samej obszernej debaty czy w tym ekosystemie jest miejsce na jednego, dwóch, a może kilku kandydatów do utrzymania pozycji na rynku.

"Będzie pole do tego, aby każda z tych firm, jak ma to obecnie miejsce, specjalizowała się w swojej niszy. Dopiero potem wraz z dojrzewaniem sztucznej inteligencji będziemy mogli zaobserwować konsolidację na tym rynku. Do wspomnianego wyścigu mogą dołączyć inni gracze, jak na przykład Mistral" - powiedział Aleksander Jerzewski.

W przypadku IPO SpaceX pierwotnie podano, że sprzedano 555,6 mln akcji, co przy tej cenie oznaczało pozyskanie przez spółkę 75 mld USD. Następnie poinformowano o sprzedaży dodatkowych akcji, co podwyższyło kwotę pozyskaną w ofercie do 85,6 mld USD.

"Odnośnie kwestii czy ta gigantyczna absorpcja kapitału nie wysuszy rynku IPO dla mniejszych firm IT i SaaS - paradoksalnie nie musi to mieć widocznego wpływu na potencjalne emisje dla mniejszych spółek" - powiedział.

"Wielkość zbieranego kapitału w tym przypadku jest z oczywistych względów nie tak pokaźna jak przy technologicznych gigantach zajmujących górną część indeksów. W kontekście dotychczasowych debiutów i pogłosek, które pojawiają się o kolejnych, nie powinny one stanowić realnego zagrożenia pozyskania kapitału przez spółki o mniejszej kapitalizacji. Natomiast te emisje mogą być przyćmione, a uwaga skoncentrowana będzie na największych transakcjach" - powiedział.

Wiosną 2026 roku Anthropic (Claude) po raz pierwszy wyprzedził OpenAI (ChatGPT) pod względem udziału w rynku korporacyjnym (enterprise AI).

"Wyprzedzenie OpenAI w rynku korporacyjnym opiera się na przewadze technologicznej i poprawie inteligencji Claude, czyli wielkiego modelu językowego Anthropica. Podczas gdy ChatGPT postrzegany jest jako zdywersyfikowany model o wielu kompetencjach, Claude w szczególności w zaawansowanych trybach rozumowania i za pomocą Claude Code, przoduje w zadaniach związanych z kodowaniem. Umiejętność rozwiązywania kompleksowych zadań i asystowanie w kodowaniu spowodowało, że Anthropic wyprzedził w tym wyścigu OpenAI" - powiedział Aleksander Jerzewski.

"Trzeba zwrócić natomiast uwagę na to, że ChatGPT posiada bazę użytkowników sięgającą około miliarda miesięcznych użytkowników aplikacji, podczas gdy MAU (Monthly Active Users) według nieoficjalnych danych pozostaje zdecydowanie niższy. To są użytkownicy, którzy korzystają z czatu, a trzeba pamiętać, że to nie jedyna forma interakcji ze sztuczną inteligencją. Wykorzystanie połączenia zapytań użytkownika bezpośrednio z serwerami, z pominięciem interfejsu, jakim jest czat (tzw. API), to główne zaplecze biznesu dla Anthropica i to nawiązuje do zdolności asystowania przy kodowaniu, gdzie na podium zestawień jest Claude" - dodał.

Wskazał, że wykorzystanie API zmienia profil kosztowy dla docelowego użytkownika, ponieważ liczony jest rzeczywisty poniesiony koszt związany z generowaniem tokenów (pay-per-token), a nie w ramach miesięcznej subskrypcji.

"Daje to szerszą elastyczność dla odbiorców i sprzyja skalowaniu biznesu wraz ze wzrostem adopcji. Połączenie elastyczności w użytkowaniu i większych kompetencji w rozwiązywaniu kompleksowych, logicznych zadań spowodowało, że Anthropic wysunął się na prowadzenie w segmencie Enterprise" - powiedział.

Zarówno OpenAI, jak i Anthropic borykają się z gigantycznymi kosztami energii i chipów, a część ich projektów pobocznych (jak zamknięcie aplikacji Sora przez OpenAI) pokazuje, że nie każdy produkt przynosi zysk.

"Brak konkretnego planu na monetyzację produktów, które generują ciągłe, gigantyczne koszty jest jednym z istniejących ryzyk. Wizja i dostarczenie ciekawych usług, jak w tym przypadku Sora, to tylko jeden element całej układanki. Do tego trzeba oszacować długofalowy popyt na tworzenie filmików za pomocą sztucznej inteligencji, a ten szybko wygasł. Istotne jest to, że OpenAI udostępniło użytkownikom tworzenie krótkich filmików, które pochłaniało moce obliczeniowe w zamian za ograniczone korzyści finansowe" - powiedział Aleksander Jerzewski.

"Innym ryzykiem do uwzględnienia przy analizie tych spółek jest ograniczenie eksportu technologii. Przykładem tego jest ograniczenie dostępu do flagowego modelu Claude Fable dla użytkowników spoza USA w ramach ograniczeń regulacyjnych. Ustanowione limity geograficzne przekładają się bezpośrednio na zasięg i skalę czerpania korzyści finansowych ze swojego produktu" - dodał.

Odnośnie tego, czy eksplozja wycen OpenAI i Anthropic nie doprowadzi do 'kanibalizacji' budżetów technologicznych w korporacjach - firmy mogą ciąć wydatki na klasyczne licencje oprogramowania (SaaS), żeby opłacić drogie API od liderów generatywnej sztucznej inteligencji - podał, że rozwiązania wprowadzone przez Anthropic na początku roku rzeczywiście zaczęły tworzyć takie pytania.

"Adopcja i integracja sztucznej inteligencji postępują, lecz jesteśmy daleko od pełnego zastąpienia dostawców software’u w korporacjach. Wynika to z kilku względów: przede wszystkim, spółki SaaS to nie tylko warstwa aplikacyjna dostarczana do klienta. Za tym idzie cała obsługa klienta, czy to przy wdrażaniu systemu czy rozwiązaniu problemów o charakterze prawnym czy compliance" - powiedział.

"Kolejnym argumentem jest fakt, że cała infrastruktura IT w wielu korporacjach opiera się właśnie na krytycznych systemach i bazach danych dostarczanych przez liderów w swojej branży – CRM, zarządzanie danymi, HR i wiele innych. Odejście od trzonu zaplecza IT, które jest krytyczne w codziennym funkcjonowaniu firmy jest kosztowne i czasochłonne. To tworzy trwałe bariery zapewniające wysoką 'lepkość' usług spółek SaaS na długie lata" - dodał.

Wskazał, że następnym ważnym aspektem opóźniającym zastąpienie jest skala biznesów, i to dotyczy małych i dużych spółek.

"W małych przedsiębiorstwach zazwyczaj albo nie ma dedykowanego specjalisty do zaimplementowania rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji albo ograniczone zasoby ludzkie uniemożliwiają przejście na inne rozwiązania niż dotychczasowe. Od strony dużych przedsiębiorstw, problem pojawia się przy złożoności połączeń międzysystemowych, które w prosty sposób nie mogą być zastąpione przez AI. Tutaj pokazują się dalsze przeszkody w postaci dostępu danych przez zewnętrzne, inteligentne narzędzie jakim jest sztuczna inteligencja" - powiedział.

"Ostatecznym argumentem jest bariera psychologiczna – jeszcze nie wszyscy na świecie korzystają z wielkich modeli językowych, a część jest sceptycznie nastawiona. Dopóki nie będzie postępu w tej sferze, sama adopcja na poziomie korporacyjnym również będzie ograniczona" - dodał.

Anthropic w ciągu zaledwie kilku miesięcy 2026 roku zwiększył roczne przychody (run-rate) z 9 mld do ponad 44 mld USD, ale koszty infrastruktury obliczeniowej są potężne.

"Na drodze do oceny, kiedy liderzy rynku wielkich modeli językowych osiągną realną rentowność, stoi brak transparentności. Niestety my, analitycy na całym świecie – oprócz samej spółki, oczywiście – nie wiemy, ile dokładnie gotówki spalają te spółki. Na to trzeba klasycznie spojrzeć dwutorowo – od strony przychodowej i kosztowej. Ta druga pozostaje praktycznie nieosiągalna, dopóki Anthropic i OpenAI nie zaczną podawać chociaż najmniejszych poszlak, ile kosztuje podtrzymanie kontynuowanych operacji i rozwijanie infrastruktury wspierającej coraz bardziej zaawansowane LLM-y (wielkie modele językowe)" - powiedział.

"Możemy jedynie domyślać się, że koszty te znacząco przewyższają napływające płatności za subskrypcje i wykorzystanie tokenów" - dodał.

Wskazał, że taki wniosek można wysunąć na podstawie liczby i skali rund finansowania tych firm na przestrzeni ostatnich lat.

"Rzeczywiście, Anthropic chwali się parabolicznie rosnącymi przychodami rzędu 44 miliardów USD, lecz trzeba wyjaśnić, co dokładnie stoi za tą liczbą. Ta kwota to tzw. run-rate, czyli przychód za ostatni okres badawczy (miesiąc lub kwartał) przedstawiony w skali roku z założeniem, że miałby on się regularnie realizować w przyszłości. Tak przedstawiona metryka mocno zaburza prawdziwy obraz sytuacji, zarówno tworząc ryzyko przeszacowania, jak i niedoszacowania sukcesu biznesu" - powiedział.

Podał, że mimo to metryka ta daje przynajmniej częściowy obraz potencjału finansowego tych firm.

"Odnośnie tego, kiedy spodziewamy się, że Anthropic i OpenAI zaczną generować zyski – przy obecnym stanie rzeczy nie jesteśmy w pozycji, aby jednoznacznie to stwierdzić. Wiadome jest jednak, że w momencie wejścia na giełdę inwestorzy będą oczekiwać, że staną się rentowne i będą zadawać pytania, kiedy to nastąpi" - powiedział Aleksander Jerzewski.

Anna Lalek (PAP Biznes)

alk/ ana/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (1)

dodaj komentarz
pawel11a
OpenAI obecnie nie jest w stanie nawet generować zakładanego wzrostu przychodów przy stratach w wysokości tych przychodów. Gdyby wierzyli w ten plan, który sobie ułożyli, o tych przychodach nie wiadomo skąd (bo klientów nie bardzo przybywa), to by nie robili IPO teraz, tylko poczekaliby aż spółka będzie mieć te rosnące przychody.OpenAI obecnie nie jest w stanie nawet generować zakładanego wzrostu przychodów przy stratach w wysokości tych przychodów. Gdyby wierzyli w ten plan, który sobie ułożyli, o tych przychodach nie wiadomo skąd (bo klientów nie bardzo przybywa), to by nie robili IPO teraz, tylko poczekaliby aż spółka będzie mieć te rosnące przychody... Wtedy cena mogłaby być znacznie wyższa...
Oni sami nie wierzą w te swoje obiecanki o 100Mld dolarów przychodów w 2027 roku...
Oni zamierzają zainwestować 600mld do 2030 roku, bo liczą, że wkręcą inwestorów w sponsorowanie tego... Analizy są dość kuriozalne, bo banki dają im wzrost przychodów do 2030 roku do 22mld, przy wzroście planowanych kosztów na 250mld... Co oni tam chcą w tym Chacie GPT jeszcze zrobić za taką kase i kto za to zapłaci...
Ja wiem kto zapłaci... Inwestorzy nabrani w butelkę...

Powiązane: Sztuczna inteligencja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki