REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Gdzie trzymają pieniądze gwiazdy piłki nożnej?

Marcin Lekki2014-01-24 06:00
publikacja
2014-01-24 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Robert Lewandowski zajął się działalnością biznesową – zarobione pieniądze zainwestuje w internetowe startupy. Nie jest to jednak popularne źródło lokowania kapitału wśród  byłych i obecnych polskich piłkarzy. Większość z nich inwestuje bowiem w nieruchomości. Gwiazdy z Zachodu budują zaś hotele, kupują konie oraz udziały w kopalniach złota.

 piłkarz
foto: Image licensed by Ingram Image 

W ostatni weekend poznaliśmy nową, biznesową twarz Roberta Lewandowskiego. Najlepszy obecnie polski piłkarz zdecydował się zostać wspólnikiem w funduszu inwestycyjnym Protos Venture Capital. Do inwestycji przekonał piłkarza jego menedżer (a jednocześnie poseł PO) Cezary Kucharski.  – Zasugerowałem Robertowi, aby patrzył perspektywicznie na swoje inwestycje – mówi menedżer piłkarza Borussi Dortmund, który już wcześniej stał się jednym z inwestorów. Założony w zeszłym roku fundusz inwestuje w internetowe startupy w Polsce i w Niemczech.

Polscy piłkarze inwestują w nieruchomości

Wielu piłkarzy zdaje sobie sprawę z tego, że ich kariery nie będą trwały wiecznie. Dlatego starają się pomnażać zarobione na murawie pieniądze. Część z nich zaczyna jeszcze, gdy są na szczycie (jak Lewandowski), inni zajmują się tym dopiero po zawieszeniu butów na kołku.

Wakacje na giełdzie

Jednym z lepszych inwestorów wśród polskich piłkarzy jest Marek Koźmiński. Jako zawodnik zdobył on srebrny medal na Igrzyskach Olimpijskich w 1992 roku, pojechał też na mundial w 2002 roku. Inwestować zaczął szybko – w wieku 19 lat kupił pierwsze mieszkanie. Później,  w trakcie trwania swojej kariery, zdarzało mu się zainwestować nawet 80% swoich zarobków. Koźmiński (obecnie członek zarządu PZPN) inwestuje przede wszystkim w nieruchomości, zarządza kilkudziesięcioma nieruchomościami (nie tylko w Polsce), m.in. przekształca dworce w galerie handlowe.

piłka nożna» Za sukcesami piłkarzy stoi ekonomia
W nieruchomości inwestuje też obecny prezes PZPN, Zbigniew Boniek. Przez długie lata spędzone we Włoszech „Zibi” inwestował w sklepy i inne nieruchomości w Rzymie. Założył też firmę pośredniczącą w handlu prawami do transmisji z imprez sportowych. Także Piotr Świerczewski (reprezentant Polski, piłkarz m.in. Olympique Marsylii) swoje zarobione na boisku pieniądze  ulokował w nieruchomościach. Jest właścicielem dyskoteki, restauracji i sklepów. Młodsze pokolenie nie pozostaje w tyle – inny członek „polskiej trójki z Dortmundu”,  Jakub Błaszczykowski, inwestuje w centrum rozrywki w Opolu, składające się z kręgielni, sali bilardowej i klubu muzycznego.

Gwiazdy futbolu inwestują w ojczyznach

Zagraniczne gwiazdy futbolu również starają się nie przejadać zarobionych pieniędzy. Ich kontrakty opiewają na wielkie kwoty – zdobywca Złotej Piłki, Cristiano Ronaldo, rocznie inkasuje 17 mln euro (plus kontrakty reklamowe). Inwestycje gwiazd zachodnich klubów są więc większe i często ciekawsze.

Portugalski gwiazdor Realu Madryt postanowił zainwestować swój majątek w branżę hotelarską. Ponad dwa lata temu wydał 8 mln euro na grunt na portugalskiej wyspie Porto Santo. Zamierza tam zbudować luksusowy hotel, wyposażony m.in. w korty tenisowe i pole golfowe. W inwestycji wspiera go Luis Figo, który podobnie jak Ronaldo, był swojego czasu najdroższym piłkarzem świata oraz gwiazdą Realu i reprezentacji Portugalii. Całe przedsięwzięcie ma pochłonąć nawet 70 mln euro.

Kreatywny sposób na inwestycje znaleźli z kolei piłkarze związani z Manchesterem United. Napastnik „czerwonych diabłów”, Wayne Rooney, na źrebaka wydał 70 tys. euro. W pomyśle wtórują mu koledzy z boiska – konie nabyli również Ryan Giggs, Paul Scholes czy Michael Carrick. Za prekursora tego sposobu lokowania majątku można uznać jednak  Michaela Owena. Były gracz m.in. Liverpoolu i Realu Madryt od lat inwestuje w hodowlę źrebiąt, które mogą później startować w wyścigach konnych.

Natomiast  pochodzący z Wybrzeża Kości Słoniowej Didier Drogba (obecnie piłkarz Galatasaray Stambuł, wcześniej Chelsea Londyn) latem zeszłego roku nabył udziały w  kopalni złota leżącej 700 km na zachód od Abidżanu. Według władz WKS, Drogba kupił 5% jej udziałów. Były piłkarz włoskiego klubu AC Milan, Kacha Kaładze w 2008 roku założył z kolei w Gruzji bank, zainwestował też w energię odnawialną w swoim kraju. Inwestycje Gruzina w ojczyźnie miały w sumie osiągnąć poziom 1,5 mld dolarów.

Nie inwestujesz?  Bankrutujesz!

euro» Unia dobierze się do miliardów euro w piłkarskich transferach?
Doświadczenie mówi, że świadomi finansowo piłkarze dobrze radzą sobie po zakończeniu kariery. Niestety, tych nieświadomych jest więcej. Organizacje zajmujące się śledzeniem losów piłkarzy po zakończeniu ich karier podają zatrważające statystyki – nawet 25% piłkarzy w Niemczech po zawieszeniu butów na kołku traci majątek, a nawet zadłuża się. W Wielkiej Brytanii (gdzie średnia tygodniówka w Premier League wynosi 30 tys. funtów), ponad połowa zawodników bankrutuje w ciągu 5 lat po zakończeniu kariery.

Często można powiedzieć, że im większa gwiazda, tym większy upadek. Wielkie problemy z fiskusem ma jeden z największych piłkarzy wszech czasów – Diego Maradona. Jak podaje ANSA, Maradona jest winien włoskiemu urzędowi skarbowemu prawie 40 mln euro. Gwiazdor angielskiej piłki w latach 90. Paul Gascoigne ogłosił bankructwo w roku 2008. Gascoigne zmagał się z uzależnieniem od hazardu i narkotyków. Nałogi do bankructwa doprowadziły też George’a Besta. Słynący z hedonistycznego podejścia do życia były gwiazdor Manchesteru United zmarł w 2005 roku, 5 lat po przeszczepie wątroby.

Podobny los bankruta może czekać wielu z obecnie grających. Jednym z największych talentów, a jednocześnie jednym z największych ignorantów we współczesnym futbolu jest reprezentujący Włochy Mario Balotelli. Obecnie jest piłkarzem AC Milan, gdzie zarabia 3 mln euro rocznie, wcześniej był jeszcze sowiciej opłacany przez arabskich właścicieli Manchesteru City. W przeszłości odpalał już fajerwerki we własnej łazience, celował rzutkami w młodych piłkarzy Manchesteru City (za to zapłacił ponad 140 tys. euro kary), wjechał na teren więzienia dla kobiet, musiał zapłacić mandaty drogowe w wysokości 11 tys. euro, nie raz był widziany w kasynie. W takim tempie, z łatwością może dołączyć do niechlubnej listy wielkich bankrutów.

Marcin Lekki
Bankier.pl

m.lekki@bankier.pl

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Afera Śródmiejskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Sąd wkrótce zdecyduje, czy była prezes i znany adwokat trafią za kratki
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (10)

dodaj komentarz
~autor
to zacznij kopać piłke i zarabiaj miliony, nikt Ci tego nie zabrania ale moim zdaniem jesteś po prostu mega zazdrosny że komuś się lepiej powodzi finansowo niż Tobie, widzisz teraz miliony a nie masz pojęcia ile trzeba wyrzeczeń żeby wybić się ponad przeciętność i pewnie nie bardzo się wysiliłeś, tylko narzekać potrafisz
~polak
Nie z podatków z czego ?Wrocław finansuje ?Kielce utrzymuje klub.Firmy podnoszą ceny i ładują w kluby.Orlen Lotos paliwo drogie bo utrzymuja Małyszów Chołowczyców,a ci reklamuja Toyote nie nasz przemysł.A i wszystkie mecze.Z BILETÓW TO BY WYSTARCZYŁO NA MINIMALNA PŁACĘ..........
~igor
madrze piszesz we worcku z mega poatdkow ktore sk.y czerowne od dukiwcza gnidy zpo okradja ludzi patrz smieci,patrz woda!!!!!Beda st....ni niebawem!!!!
~MU
Dnia 2014-01-24 o godz. 07:43 ~ja napisał(a):
> płacenie takich pieniędzy piłkarzom, wogóle sportowcom jest
> niemoralne, normalny przeciętny obywatel chodzi do pracy i
> pracuje na rzecz czegoś, a tu za zwykłe kopanie piłki
> dostają tyle pieniędzy, ciekaw jestem czy któryś z nich
> choć jakąś jedną
Dnia 2014-01-24 o godz. 07:43 ~ja napisał(a):
> płacenie takich pieniędzy piłkarzom, wogóle sportowcom jest
> niemoralne, normalny przeciętny obywatel chodzi do pracy i
> pracuje na rzecz czegoś, a tu za zwykłe kopanie piłki
> dostają tyle pieniędzy, ciekaw jestem czy któryś z nich
> choć jakąś jedną książkę w życiu przeczytał.



To idź i potrenuj z 6 miesięcy z prawdziwymi piłkarzami i ciekawe czy ktoś Ci zapłaci za "zwykłe kopanie piłki"......?
offspring52
Dokładnie! Trzeba było za młodu kopać tą piłkę i zarabiać teraz miliony. Nikt wam nie bronił tego robić. Teraz tylko pretensje i narzekanie.
~dse
co się tak burzycie, przecież te pieniądze nie idą z waszych podatków, są miliony kibiców to jest i chajs
~hupy
Dokładnie. Jakby nikt lub garstka chciała to oglądać, to by zarabiali jak zwykły Kowalski. W pracy mam mnóstwo kolegów, co non stop narzekają na żałośnie żenujący poziom polskiej piłki, a mimo to co tydzień "katują" się oglądaniem meczy przed TV lub na stadionie. A ile milionów ogląda naszych reprezentacyjnych łachmaniarzy Dokładnie. Jakby nikt lub garstka chciała to oglądać, to by zarabiali jak zwykły Kowalski. W pracy mam mnóstwo kolegów, co non stop narzekają na żałośnie żenujący poziom polskiej piłki, a mimo to co tydzień "katują" się oglądaniem meczy przed TV lub na stadionie. A ile milionów ogląda naszych reprezentacyjnych łachmaniarzy nawet jak grają z jakoś Mołdawią czy Kazachstanem. Normalnie sami masochiści :P
~narciaz
Niemoralne to jest płacenie polskim piłkarzom takich dużym sum za ich żenujący poziom gry. Niektórzy sportowcy zaiwaniają na treningach i takiej kasy nie mają, za to mają wyniki.
~ja
płacenie takich pieniędzy piłkarzom, wogóle sportowcom jest niemoralne, normalny przeciętny obywatel chodzi do pracy i pracuje na rzecz czegoś, a tu za zwykłe kopanie piłki dostają tyle pieniędzy, ciekaw jestem czy któryś z nich choć jakąś jedną książkę w życiu przeczytał.

Powiązane: Nieruchomości

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki