Robert Lewandowski zajął się działalnością biznesową – zarobione pieniądze zainwestuje w internetowe startupy. Nie jest to jednak popularne źródło lokowania kapitału wśród byłych i obecnych polskich piłkarzy. Większość z nich inwestuje bowiem w nieruchomości. Gwiazdy z Zachodu budują zaś hotele, kupują konie oraz udziały w kopalniach złota.

foto: Image licensed by Ingram Image
W ostatni weekend poznaliśmy nową, biznesową twarz Roberta Lewandowskiego. Najlepszy obecnie polski piłkarz zdecydował się zostać wspólnikiem w funduszu inwestycyjnym Protos Venture Capital. Do inwestycji przekonał piłkarza jego menedżer (a jednocześnie poseł PO) Cezary Kucharski. – Zasugerowałem Robertowi, aby patrzył perspektywicznie na swoje inwestycje – mówi menedżer piłkarza Borussi Dortmund, który już wcześniej stał się jednym z inwestorów. Założony w zeszłym roku fundusz inwestuje w internetowe startupy w Polsce i w Niemczech.
Polscy piłkarze inwestują w nieruchomości
Wielu piłkarzy zdaje sobie sprawę z tego, że ich kariery nie będą trwały wiecznie. Dlatego starają się pomnażać zarobione na murawie pieniądze. Część z nich zaczyna jeszcze, gdy są na szczycie (jak Lewandowski), inni zajmują się tym dopiero po zawieszeniu butów na kołku.

Jednym z lepszych inwestorów wśród polskich piłkarzy jest Marek Koźmiński. Jako zawodnik zdobył on srebrny medal na Igrzyskach Olimpijskich w 1992 roku, pojechał też na mundial w 2002 roku. Inwestować zaczął szybko – w wieku 19 lat kupił pierwsze mieszkanie. Później, w trakcie trwania swojej kariery, zdarzało mu się zainwestować nawet 80% swoich zarobków. Koźmiński (obecnie członek zarządu PZPN) inwestuje przede wszystkim w nieruchomości, zarządza kilkudziesięcioma nieruchomościami (nie tylko w Polsce), m.in. przekształca dworce w galerie handlowe.
![]() | » Za sukcesami piłkarzy stoi ekonomia |
Gwiazdy futbolu inwestują w ojczyznach
Zagraniczne gwiazdy futbolu również starają się nie przejadać zarobionych pieniędzy. Ich kontrakty opiewają na wielkie kwoty – zdobywca Złotej Piłki, Cristiano Ronaldo, rocznie inkasuje 17 mln euro (plus kontrakty reklamowe). Inwestycje gwiazd zachodnich klubów są więc większe i często ciekawsze.
Portugalski gwiazdor Realu Madryt postanowił zainwestować swój majątek w branżę hotelarską. Ponad dwa lata temu wydał 8 mln euro na grunt na portugalskiej wyspie Porto Santo. Zamierza tam zbudować luksusowy hotel, wyposażony m.in. w korty tenisowe i pole golfowe. W inwestycji wspiera go Luis Figo, który podobnie jak Ronaldo, był swojego czasu najdroższym piłkarzem świata oraz gwiazdą Realu i reprezentacji Portugalii. Całe przedsięwzięcie ma pochłonąć nawet 70 mln euro.
Kreatywny sposób na inwestycje znaleźli z kolei piłkarze związani z Manchesterem United. Napastnik „czerwonych diabłów”, Wayne Rooney, na źrebaka wydał 70 tys. euro. W pomyśle wtórują mu koledzy z boiska – konie nabyli również Ryan Giggs, Paul Scholes czy Michael Carrick. Za prekursora tego sposobu lokowania majątku można uznać jednak Michaela Owena. Były gracz m.in. Liverpoolu i Realu Madryt od lat inwestuje w hodowlę źrebiąt, które mogą później startować w wyścigach konnych.
Natomiast pochodzący z Wybrzeża Kości Słoniowej Didier Drogba (obecnie piłkarz Galatasaray Stambuł, wcześniej Chelsea Londyn) latem zeszłego roku nabył udziały w kopalni złota leżącej 700 km na zachód od Abidżanu. Według władz WKS, Drogba kupił 5% jej udziałów. Były piłkarz włoskiego klubu AC Milan, Kacha Kaładze w 2008 roku założył z kolei w Gruzji bank, zainwestował też w energię odnawialną w swoim kraju. Inwestycje Gruzina w ojczyźnie miały w sumie osiągnąć poziom 1,5 mld dolarów.
Nie inwestujesz? Bankrutujesz!
![]() | » Unia dobierze się do miliardów euro w piłkarskich transferach? |
Często można powiedzieć, że im większa gwiazda, tym większy upadek. Wielkie problemy z fiskusem ma jeden z największych piłkarzy wszech czasów – Diego Maradona. Jak podaje ANSA, Maradona jest winien włoskiemu urzędowi skarbowemu prawie 40 mln euro. Gwiazdor angielskiej piłki w latach 90. Paul Gascoigne ogłosił bankructwo w roku 2008. Gascoigne zmagał się z uzależnieniem od hazardu i narkotyków. Nałogi do bankructwa doprowadziły też George’a Besta. Słynący z hedonistycznego podejścia do życia były gwiazdor Manchesteru United zmarł w 2005 roku, 5 lat po przeszczepie wątroby.
Podobny los bankruta może czekać wielu z obecnie grających. Jednym z największych talentów, a jednocześnie jednym z największych ignorantów we współczesnym futbolu jest reprezentujący Włochy Mario Balotelli. Obecnie jest piłkarzem AC Milan, gdzie zarabia 3 mln euro rocznie, wcześniej był jeszcze sowiciej opłacany przez arabskich właścicieli Manchesteru City. W przeszłości odpalał już fajerwerki we własnej łazience, celował rzutkami w młodych piłkarzy Manchesteru City (za to zapłacił ponad 140 tys. euro kary), wjechał na teren więzienia dla kobiet, musiał zapłacić mandaty drogowe w wysokości 11 tys. euro, nie raz był widziany w kasynie. W takim tempie, z łatwością może dołączyć do niechlubnej listy wielkich bankrutów.
Marcin Lekki
Bankier.pl
























































