Do końca roku kontynuujemy trend boczny, nawet z lekkim pesymizmem. Patrzymy na podmywanie oczekiwań co do makro i wyników spółek - w rozmowie z Bankier.tv komentuje Artur Iwański, Dyrektor Biura Analiz Rynkowych Domu Maklerskiego PKO Banku Polskiego.


GPW? Selekcja w oczekiwaniu na pozytywną niespodziankę
- Mamy już czwarty rok z rzędu, gdy oczekiwania odnośnie do zagregowanego wyniku spółek dla rynku na końcu roku są niższe niż na początku. W 2014 to już 10% mniej niż w styczniu. Przyszły rok - zagregowana poprawa to zaledwie 4%. Tutaj ciążyć będzie sektor finansowy, który pokaże wynik w zasadzie płaski, ewentualnie minimalną dynamikę. To powoduje, że przestrzeń do wzrostów jest niewielka - chyba że dojdzie do przereagowania w stronę pesymizmu i wyniki zaczną zaskakiwać na plus. W tym roku byliśmy "dognieceni" Ukrainą i słabszym rozwojem w strefie Euro - może w 2015 roku doczekamy się wreszcie pozytywnej niespodzianki.
Co ze strumieniem pieniędzy mającym płynąć na giełdę po obniżce stóp procentowych? - Fundusze akcyjne notują wciąż odpływy gotówki. Finanse płyną w stronę funduszy obligacyjnych - pokazały one bardzo dobry wynik od początku roku. Są postrzegane jako realna alternatywa dla depozytów - mimo mało spektakularnych stóp zwrotu. Nie widzimy apetytu na ryzyko wśród klientów - komentuje Artur Iwański.
Zdecydowanie stawiajmy na selekcję. To najskuteczniejsza strategia od dwóch lat. Stawiajmy na spółki dobrej jakości, które poprawiają wyniki i zostawiają duży margines bezpieczeństwa nawet przy niekorzystnych danych makro.
W 2015 roku wszystkie branże cykliczne będą poprawiać wyniki - poza bankami, dociążonymi spadkiem marży odsetkowej. Sektory rynku w Polsce są zwykle dość umowne i heterogeniczne - z podejścia sektorowego przejdźmy niżej, na poziom spółek i solidnej selekcji - podsumowuje Iwański.

































































