Notowania funta spadły poniżej pięciu złotych po raz pierwszy od stycznia 2014 roku. To przede wszystkim efekt umocnienia złotego, ale także zeszłotygodniowej decyzji Banku Anglii.


W środę rano za jednego funta płacono 4,9857 zł. We wtorek w nocy, przy niskiej płynności rynku, kurs funta spadł nawet do 4,9758 zł. Ostatni raz brytyjska waluta była tak tania w styczniu 2014 roku.
Jeszcze na początku grudnia 2015 r. funt kosztował ponad 6,09 zł i był najdroższy od dekady. Ale po czerwcowym referendum, w którym Brytyjczycy opowiedzieli się za opuszczeniem struktur Unii Europejskiej, notowania funta do dolara osiągnęły najniższy poziom od 31 lat.
Zobacz także
W zeszły czwartek Bank Anglii dokonał pierwszej od siedmiu lat obniżki stóp procentowych (z 0,50% do 0,25%) i wznowił program „ilościowego poluzowania” monetarnego, skupując papiery wartościowe za nowo wykreowane pieniądze. Jednakże ekspansywna polityka Banku Anglii nie była w stanie zepchnąć kursu GBP/USD poniżej brexitowego minimum.
Dlatego za ostatnimi spadkami notowań pary funt-złoty stoi przede wszystkim umocnienie tego ostatniego. W lipcu i na początku sierpnia złoty odreagował wiosenną słabość – kurs euro spadł z 4,47 zł w okolice 4,26 zł. Przy lekkim osłabieniu funta wobec euro i dolara skutkowało to ceną brytyjskiego pieniądza niższą od 5 zł.

Krzysztof Kolany




























































