Pogorszenie danych z gospodarek oraz ryzyko geopolityczne wspierają dobrą passę złota.
Notowania złota wyrażone w dolarze zakończyły kwartał 1,7-procentową zwyżką, sięgając 1325 dol. za uncję, po tym jak w ostatnich trzech miesiącach 2017 r. kruszec umocnił się o 1,8 proc. To oznacza już trzeci z rzędu kwartał zakończony na plusie, a z taką serią inwestorzy nie mieli do czynienia od 2011 r. Choć zwyżki są powolne, to o rosnącym zainteresowaniu inwestycjami w złoto świadczą puchnące zasoby opartych na nim funduszy typu ETF. Od początku roku zakupiły one na czysto 43 tony kruszcu, a ilość złota w ich aktywach sięgnęła 2269 ton i była największa od 2013 r.
Do systematycznych zakupów inwestorów nie zniechęcają podwyżki stóp Fedu, które zwiększają koszt alternatywny lokowania w nie oferującym dochodu kruszcu. Przeważył jednak wpływ korzystnej dla złota słabości dolara oraz poszukiwania przez inwestorów bezpiecznych schronień pośród wyprzedaży na rynkach akcji oraz wzrostu ryzyka geopolitycznego. Skupiający wszystkie rynki akcji na świecie indeks MSCI All Country stracił w pierwszym kwartale 1,5 proc., co miało związek z pogorszeniem danych z głównych gospodarek oraz obawami przed wybuchem wojny handlowej i zaostrzeniem kursu polityki zagranicznej administracji wobec Iranu. Realizacja negatywnych scenariuszy oznaczałaby w przyszłości łagodniejszą politykę banków centralnych, a co za tym idzie – wzrost atrakcyjności złota.
MWIE, Bloomberg
































































