REKLAMA
Początek gorący, a to dopiero rozgrzewka! Ruszyły Wakacje na Giełdzie

    Fundusze hedgingowe: Wyższe zyski, niższe ryzyko?

    2005-02-22 06:04
    publikacja
    2005-02-22 06:04
    Szansy na upowszechnienie funduszy hedgingowych w Polsce najczęściej upatruje się nie w stworzeniu rodzimych, lecz w umożliwieniu polskim klientom inwestowania w fundusze już istniejące za granicą. Wśród grup chcących udostępnić swoje fundusze na naszym rynku przewijały się tak słynne podmioty jak MAN Investments, bank Leumi czy UBS.

    Cechą szczególną funduszy hedgingowych jest maksymalizacja zysku. Brak istniejących uregulowań tylko pomaga im ten cel realizować. Zarządzający w takich funduszach nie są w swoich działaniach ograniczeni żadnymi przepisami regulującymi zakres dostępnych instrumentów oraz ich udział w portfelu funduszu.

    Kolejną cechą jest wysoki próg wejścia - od 1 do 5 mln USD, chociaż zdarzają się fundusze, gdzie wystarczy dysponować kwotą rzędu 50 tys. USD, jak również takie, w których 20 mln USD to za mało. Charakterystyczny dla tego typu inwestycji jest również system wynagradzania zarządzających, na który składa się zazwyczaj 1-proc. opłata z tytułu zarządzania pobierana od zdeponowanych aktywów oraz 20-proc. udział w zyskach, pobierany zazwyczaj dopiero po osiągnięciu założonego progu zyskowności. Większość z funduszy w swoich działaniach używa instrumentów finansowych wywodzących się z prawdziwego hedgingu, tzn. krótkiej sprzedaży, opcji i kontraktów terminowych. Zazwyczaj fundusze tego typu mają postać spółek partnerskich, a ich siedziba umiejscowiona jest w tzw. rajach podatkowych, np. na Bermudach, Wyspach Dziewiczych, Kajmanach, ale również w USA i Szwajcarii.

    Zagregowane dane, zebrane na przestrzeni wielu lat potwierdziły, że fundusze hedgingowe osiągają poprzez własną działalność zarówno lepsze stopy zwrotu, jak i dużo niższe ryzyko niż np. indeks S&P 500 czy też zwykłe fundusze inwestycyjne.

    Liczba funduszy hedgingowych w świecie, jak również wartość aktywów im powierzonych stale rośnie. Szacuje się, że do 2008 r. liczba funduszy hedgingowych wzrośnie do blisko 12 tys., a wartość aktywów, która zostanie im powierzona w zarządzanie wyniesie ok. 1,7 bln USD. Zdaniem autorów strony www.hedgepoland.com branża ta dynamicznie ewoluuje i pełni ogromną rolę w rozwoju w technik i nowych metod inwestowania. Obecnie liczba funduszy hedgingowych sięga już 10 tys., co oznacza, że szacunkowa liczba 12 tys. funduszy na koniec 2008 r. może się sprawdzić.

    Zgodnie z raportem opracowanym przez firmę Van Global Fund Advisors International LCC, 2004 r. był kolejnym dobrym rokiem dla przeciętnego funduszu hedgingowego wchodzącego w skład indeksu opracowywanego przez tą firmę, ze stopą zwrotu netto (po potrąceniu stosownych opłat za zarządzanie i wypracowany zysk) na poziomie 7,7 proc. Tym samym wynik osiągnięty przez fundusze hedgingowe w porównaniu z wynikami osiągniętymi na innych konkurujących rynkach wpisał się doskonale w panujące reguły. W ciągu ostatnich 10 lat, z wyjątkiem roku 1999, kiedy indeks S&P 500 osiągał dodatnia stopę zwrotu, indeks firmy Van Hedge Fund Advisors International LCC również osiągał dodatnią stopę zwrotu, tyle że mniejszą niż wspomniany indeks giełdy amerykańskiej. Jednakże w tych latach, w których indeks S&P 500 spadał, indeks VGHFI osiągał dodatnią stopę zwrotu zamiast straty rynkowej. Potwierdza to tylko charakter działania funduszy hedgingowych, które za cel swoich strategii stawiają maksymalizację zysku niezależnie od tego, w jakim kierunku podążają rynki, na których wspomniane fundusze działają.

    Jeśli porównamy roczne stopy zwrotu, jakie na przestrzeni lat 1999-2003 osiągnęły poszczególne grupy funduszy hedgingowych i cały indeks VGHFI, indeks giełdowy S&P 500 i indeks obligacji firmy Lehman Brothers oraz odchylenia standardowe stóp zwrotu będące jednocześnie miarą ryzyka inwestycyjnego, od razu rzucają się w oczy wyższe kapitalizowane średnioroczne stopy zwrotu osiągane przez fundusze hedgingowe, przy jednoczesnym obniżeniu ryzyka związanego z inwestycjami, co wyrażają dużo niższe odchylenia standardowe osiągniętych stóp zwrotu. (Patrz tabela). Oczywiście, w przypadku indeksów rynku polskiego trudno mówić tu o porównywalności, tym bardziej, że fundusze hedgingowe ujęte w ramach indeksu Van Global Hedge Fund Index raczej nie inwestują w Polsce. Porównanie to unaocznia nam jednak typową cechę funduszy hedgingowych: że wbrew krążącym mitom, fundusze hedgingowe nie są funduszami wysokiego ryzyka, a wręcz przeciwnie - redukują i dopasowują to ryzyko do prowadzonej przez siebie polityki inwestycyjnej. Ta właśnie polityka inwestycyjna, zmusza jednocześnie zarządzających takimi funduszami do szybkich reakcji na zmiany zachodzące na rynku oraz często do ograniczania ryzyka portfela.

    Wśród strategii stosowanych przez fundusze hedgingowe możemy spotkać zarówno fundusze agresywnego wzrostu, fundusze inwestujące w spół- ki zagrożone bankructwem lub upadłością, fundusze specjalizujące się w inwestycjach na emerging markets, fundusze timingowe, fundusze ze strategią opartą na krótkiej sprzedaży, fundusze inwestujące w skali makro oraz fundusze wykorzystujące w swoich działaniach typowy arbitraż. Wymienione tutaj strategie to tylko kilka z wszystkich klasyfikowanych przez różnego typu autorów. Co ciekawe, wbrew utartym opiniom, duża liczba z nich nie stosuje w swoich działaniach żadnej dźwigni finansowej, lub też stosuje ją w małym zakresie.

    Z danych zamieszczonych na wspomnianej stronie internetowej wynika, że w przypadku indeksu VGHFI (opartego na danych pochodzących z blisko 1500 funduszy hedgingowych) 28,8 proc. wspomnianych funduszy nie używa w żadnym stopniu w swoich działaniach dźwigni finansowej, a 41,4 proc. z nich używa tej dźwigni w stosunku niższym niż 2. Głównymi beneficjentami stosowania dźwigni finansowej o dużych rozmiarach w swoich działaniach są zazwyczaj fundusze wykorzystujące w swoich strategiach arbitraż lub tzw. fundusze makro, których portfele budowane są w oparciu o analizę top-down w zakresie globalnych trendów w ekonomii, w tym stóp procentowych, polityki monetarnej i fiskalnej poszczególnych krajów, inflacji itp.

    Dane charakteryzujące typowy fundusz hedgingowy to aktywa w wysokości 80 mln USD, 7 lat funkcjonowania na rynku, 650 tys. USD wymagane na wejściu, management fee na poziomie 1,4 proc. i udział w zyskach na poziomie 17 proc.

    Fundusze hedgingowe w swojej polityce inwestycyjnej bardzo elastyczne. Korzystają przy tym z instrumentów finansowych leżących często poza zasięgiem zarządzających zwykłymi funduszami inwestycyjnymi, głównie z powodu obowiązujących regulacji i obowiązku publikowania szczegółowych sprawozdań finansowych. Nie oznacza to oczywiście, że zarządzający tego typu funduszami mają coś wstydliwego do ukrycia. Wręcz przeciwnie, dbają w tym przypadku o interes swoich klientów, nie godząc się na ujawnianie szczegółów stosowanej przez nich strategii inwestycyjnej. Oczywiście brak regulacji wpływa jeszcze na jedną ważną rzecz, szczególnie z punktu widzenia potencjalnego inwestora. Fundusze hedgingowe nie gwarantują w żadnym stopniu ochrony aktywów swoich klientów, w przeciwieństwie do zwykłych funduszy inwestycyjnych objętych różnego typu systemami gwarancyjnymi. Często zarządzający funduszami hedgingowymi są jednocześnie współdawcami kapitału, którym takie spółki zarządzają. Stanowi to dla nich dodatkowy bodziec do efektywnej i wytężonej pracy w celu osiągnięcia założonych zysków. Co najważniejsze, zarządzający takimi funduszami nie są rozliczani z pokonywania teoretycznych benchmarków, ale z tego czy po prostu zarabiają, czy też nie. W swoich działaniach wykorzystują każdą nadarzającą się okazję do pomnożenia zysków. Aby to robić, wiele z funduszy ustala określoną wielkość kapitału, którym obraca, czyli maksymalną wysokość aktywów, którą przyjmuje w zarządzanie. Pozwala to zarządzającym w skoncentrowaniu się na pomnażaniu zebranego już kapitału bez zagrożenia w postaci dużych i niespodziewanych wypłat, które mogłyby zaburzyć stosowaną strategię inwestycyjną. Jak na razie podmioty zainteresowane udostępnieniem tego typu funduszy naszym inwestorom borykają się z problemami natury regulacyjnej i technicznej. Nie do końca wiadomo, który z proponowanych systemów, tzn. emisja certyfikatów inwestycyjnych w ramach funduszu zam- kniętego, emisja polskich kwitów depozytowych, czy też emisja obligacji celowych, ma szansę zaistnieć w Polsce. Ostatnie informacje wskazują, że będą to najprawdopodobniej certyfikaty inwestycyjne. Niezależnie od tego, w jaki sposób fundusze hedgingowe zaistnieją na naszym rynku na dużą skalę, bo w małej poprzez kontakty face to face już istnieją, na pewno będzie to z korzyścią dla naszych inwestorów, którzy uzyskają możliwość rozbudowania i zdywersyfikowania swoich portfeli o kolejne instrumenty finansowe. Pytaniem - chyba bez odpowiedzi - pozostaje, dlaczego nikt nie myśli w Polsce o stworzeniu naszych własnych funduszy tego typu. A może już są, tylko o nich nie wiemy?

    Piotr Szulec
    Źródło:
    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (0)

    dodaj komentarz

    Powiązane:

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki