Na fundacjach tworzonych przez firmy rodzinne mają zyskać także krewni ich właścicieli. Zostaną one wpisane do rejestru prowadzonego przez sąd w Piotrkowie Trybunalskim.
Polscy przedsiębiorcy doczekali się wreszcie finału prac parlamentarnych nad funkcjonowaniem w naszym kraju fundacji rodzinnej. Dokładny czas wejścia w życie ustawy regulującej te kwestie zależy teraz od jej podpisania przez prezydenta i opublikowania w Dzienniku Ustaw. W każdym razie po trzech miesiącach od ogłoszenia tego aktu zainteresowani zakładaniem takich fundacji będą mogli przystąpić do ich formalnego powoływania. W jakim celu? Aby stworzyć swoim rodzinnym firmom większe szanse na płynną i bezpieczną sukcesję, sprzyjającą ich rozwojowi z pokolenia na pokolenie i umacnianiu marki, zachowując zarazem wizję biznesową ich nestorów oraz kultywując budowane przez nich wartości.
Te nowe instytucje będą realizować cele określone przez ich założycieli, wykorzystując do tego majątek przekazany fundacjom. Po prostu będą oni mieli większy wpływ na los swoich przedsiębiorstw, mimo ewentualnych zawirowań i konfliktów w rodzinie, a jednocześnie – co podkreślają prawnicy – na zabezpieczenie przyszłości jej członków.
Sukcesyjny lek
Ustawa o fundacji rodzinnej ma być swoistym lekiem na problemy z zapewnieniem przedsiębiorstwom trwania przez długie lata, co jest dużym pragnieniem ich ojców, nierzadko dziś niespełnionym. Sukcesja potrzebuje następców, potrafiących i chętnych poprowadzić biznes czy nim kierować. Biologiczni potencjalni sukcesorzy nie zawsze posiadają takie umiejętności, miewają też inny pomysł na swoją przyszłość, a i w najbliższym gronie różnią się wizjami co do rozwoju rodzinnej firmy. W najgorszym dla jej założyciela scenariuszu zostaje ona po prostu sprzedana. Czasami jest darowana, przekazywana w spadku, ale wtedy o jej charakterze i dalszych losach decyduje ktoś inny.
Fundacja ma pomnażać przekazany jej majątek – w tym firmy, stając się niejako jej wspólnikiem – co pozwoli na kontynuację działalności przedsiębiorstwa. Ponieważ nie każdy w rodzinie jest w stanie tym się zająć, można będzie zaangażować do tego inne osoby.
Według danych Instytutu Biznesu Rodzinnego tylko 8,1 proc. następców przedsiębiorców deklaruje chęć poprowadzenia firmy stworzonej przez rodziców.
Majątek pod parasolem
Koncepcja jest taka, że fundacja rodzinna ma pełnić rolę ochronną nie tylko dla biznesu jej założyciela, ale też najbliższych mu osób i według jego wizji. Już w pierwszych artykułach ustawy jest mowa o tym, że fundacja rodzinna to osoba prawna powołana do tego, aby gromadzić mienie i zarządzać nim w interesie beneficjentów (którym może być także sam jej twórca, nie tylko np. ktoś z rodziny) oraz spełniać świadczenia na ich rzecz.
Według ustawowej definicji świadczenia te mogą mieć postać składników majątkowych, w tym pieniędzy, rzeczy lub praw, przeniesionych na beneficjenta albo oddanych mu przez fundację do korzystania, by zaspokoić jego określone potrzeby.
Szczegóły ma zawierać statut, tym samym niejako z góry nie dopuszczając do dowolnego dysponowania majątkiem „pod wpływem chwili”. Ma on być chroniony przed niepotrzebnym rozdrobnieniem. Krótko mówiąc, ten nowy typ fundacji to taki parasol nad firmą i rodziną, co nie pozostaje bez znaczenia także dla środowiska, w którym jej przedsiębiorstwo działa i z którym współpracuje.
Z wizytą u notariusza
Przepisy o fundacji rodzinnej nazywają jej założyciela fundatorem. Może nim być wyłącznie osoba fizyczna posiadająca pełną zdolność do czynności prawnych, a swoją decyzję, czyli oświadczenie o ustanowieniu fundacji musi złożyć przed notariuszem - albo w formie aktu założycielskiego, albo w testamencie. W drugim przypadku może ona mieć tylko jednego fundatora, w pierwszym więcej i niekoniecznie ze sobą spokrewnionych. Będą oni wspólnie wykonywać prawa i obowiązki płynące z tej roli, aczkolwiek mogą to inaczej uregulować w statucie.
Żeby fundacja mogła działać, potrzebne jest nie tylko notarialne oświadczenie o jej powołaniu i ustalenie statutu. Należy też ustanowić jej organy, czyli przede wszystkim zarząd oraz zgromadzenie beneficjentów, a także spisać jej kapitał, na który złożą się wszelkie prawa majątkowe, którymi fundator albo inne osoby ją zasilą. Przy czym to fundator musi zadbać o fundusz założycielski, ale niekonieczne w postaci pieniądza. Ustawa wymaga przeznaczenia na ten cel majątku wartego co najmniej 100 tys. zł. W statucie można ustalić wyższą wartość mienia, które założyciel fundacji musi wnieść na pokrycie tego funduszu. Powinien to zrobić przed jej wpisaniem do rejestru. Jeżeli będzie tworzona na podstawie testamentu, ten wymóg można spełnić w ciągu dwóch lat od dokonania wpisu.
Zgłoszenie do sądu
Rejestr fundacji rodzinnych będzie jawny. Ma być prowadzony przez Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim, jako ich sąd rejestrowy. To tam założyciel takiego podmiotu będzie musiał zgłosić ustanowienie fundacji i dopiero po wpisaniu jej do tego wykazu nabędzie ona osobowość prawną. W przypadku powołania na mocy testamentu, zgłoszenia dokona zarząd, pod czym muszą podpisać się wszyscy członkowie tego organu. Jednak prawo do działania fundacja uzyska już wcześniej, po sporządzeniu aktu założycielskiego albo ogłoszeniu testamentu - jako fundacja rodzinna w organizacji (i z takim oznaczeniem w nazwie). Oczekując na rejestrację, będzie zarządzać we własnym imieniu posiadanym majątkiem i dbać o jego ochronę, nabywać prawa, w tym własności nieruchomości i inne rzeczowe. Może też zaciągać zobowiązania, pozywać i być pozywaną. Gdy zostanie wpisana do rejestru, przejmie automatycznie prawa i obowiązki fundacji rodzinnej w organizacji. Trzeba przy tym wiedzieć, że fundacja rodzinna w organizacji zostanie rozwiązana, jeśli nie zostanie zgłoszona do piotrkowskiego sądu w ciągu sześciu miesięcy od dokonania wspomnianych formalności u notariusza.
Zgłoszenie to wymaga podania wszelkich danych identyfikacyjnych fundacji (nazwy, siedziby, adresu), a także członków jej organów oraz beneficjentów. Natomiast niezbędne załączniki to m.in.: dokument o jej ustanowieniu, statut, dowód powołania organów, oświadczenie dotyczące wniesienia funduszu założycielskiego. Wzór wniosku o wpis zostanie opracowany przez ministra sprawiedliwości.
Opłata od zgłoszenia (będącego zarazem wnioskiem o wpis do rejestru) wyniesie 500 zł. Potem wnoszenie zmian do wpisu ma kosztować 250 zł.
Zadanie obecnych fundacji
Przyjęte przepisy wprowadzają też obowiązek ważny dla już istniejących na polskim rynku podmiotów określonych jako fundacje rodzinne. Jeśli tak zostały wpisane do Krajowego Rejestru Sądowego (KRS), muszą w ciągu dwóch miesięcy od wejścia w życie ustawy dostosować swoje statuty do jej wymagań. Po podjęciu uchwały w tej sprawie będą miały siedem dni na zgłoszenie zmian do KRS (bez wnoszenia jakichkolwiek opłat), co jednak musi nastąpić przed upływem trzech miesięcy od chwili obowiązywania nowych regulacji. Jeżeli ten termin nie zostanie dotrzymany, sąd rejestrowy uruchomi postępowanie przymuszające. Według informacji resortu rozwoju, nazwą „fundacja rodzinna” posługuje się obecnie osiem podmiotów.
Co należy uregulować w statucie
Statut ma być sporządzony przez fundatora, w formie aktu notarialnego. Należy w nim określić:
· nazwę fundacji rodzinnej - może być dowolna, ale musi zawierać oznaczenie „Fundacja Rodzinna”, przy czym w obrocie można używać skrótu „F.R.”;
· siedzibę fundacji;
· szczegółowy cel fundacji i czas jej trwania, jeżeli ma być oznaczony;
· beneficjenta lub sposób jego określenia, zakres jego uprawnień, zasady i tryb zrzeczenia się ich;
· zasady prowadzenia listy beneficjentów;
· co najmniej jednego beneficjenta uprawnionego do uczestnictwa w zgromadzeniu beneficjentów;
· wartość funduszu założycielskiego;
· zasady powoływania i odwoływania organów, uprawnienia i obowiązki ich członków, reguły reprezentacji fundacji;
· podmiot uprawniony do zatwierdzenia czynności zarządu fundacji rodzinnej w organizacji;
· zasady zmiany statutu;
· przeznaczenie mienia fundacji rodzinnej po jej rozwiązaniu, w tym określenie beneficjenta do niego uprawnionego.
W statucie można też uregulować inne sprawy, np.:
· zasady współpracy lub współdziałania organów fundacji rodzinnej;
· szczegółowe okoliczności jej rozwiązania;
· wytyczne dotyczące inwestowania jej majątku.
Zmiana statutu będzie skuteczna dopiero po jej wpisaniu do rejestru fundacji rodzinnych.
Komentuje partner publikacji
Wojciech Niedźwiedzki
doradca podatkowy, radca prawny
Kancelaria Ożóg Tomczykowski
Fundacja rodzinna lekiem na sukcesję w biznesie. Czy ten lek „uzdrowi” polskie firmy rodzinne?
Fundacja rodzinna jest nową i długo wyczekiwaną przez przedsiębiorców instytucją w polskim systemie prawno-podatkowym, stworzoną by gwarantować skuteczną i bezpieczną wielopokoleniową sukcesję. W zamyśle ma być najważniejszym i najlepszym instrumentem sukcesyjnym dla właścicieli średnich i dużych polskich firm. Ma pomagać im trwać przez pokolenia, budować swoją wartość, rozwijać się i zdobywać nowe rynki.
Będzie ona pełnić funkcję parasola ochronnego, zarówno w stosunku do samego biznesu, jak i osób najbliższych założycielowi firmy – fundatorowi. Ideą fundacji rodzinnej jest odseparowanie majątku (w tym środków pieniężnych, udziałów oraz akcji) od osoby fundatora. W ten sposób aktywa znajdujące się w majątku fundacji stają się odrębnym zbiorem składników majątkowych i dlatego zasadniczo nie wchodzą w skład masy spadkowej w przypadku śmierci fundatora, a ponadto podlegają dalszemu zarządowi i dystrybucji zgodnie z wolą fundatora wyrażoną w statucie fundacji.
Jednym z celów fundacji rodzinnej jest to, aby polskie firmy rodzinne miały możliwość kontynuowania działalności przez pokolenia. Nowowprowadzone regulacje w zupełności pozwalać będą na wypełnienie tego celu. Fundacja rodzinna będzie mogła rozporządzać swym majątkiem i prowadzić działalność gospodarczą w niemałym zakresie. Słowem, będzie mogła m.in. zbywać mienie, w tym udziały i nieruchomości, udzielać pożyczek, wynajmować nieruchomości czy dokonywać obrotu walutami. Jest to bez wątpienia dobra wiadomość, zwłaszcza, że działalność w tym zakresie nie będzie podlegała opodatkowaniu podatkiem dochodowym.
Jeśli chodzi o polskie prawo spadkowe, które nie było zmieniane od niemal 60 lat, to dobrze, że ustawodawca zdecydował się na zmiany tych przepisów przy okazji wprowadzenia fundacji rodzinnej. Obecne przepisy spadkowe nie przystają do realiów gospodarczych, czego najlepszym dowodem są przepisy o zachowku, które uznawane są za jedne z najbardziej konserwatywnych w Europie. Przyjęto zatem, że składniki majątku wnoszone do fundacji rodzinnej nie będą przedmiotem masy spadkowej. Z kolei ewentualne roszczenie zachowkowe będzie mogło dotyczyć majątku fundacji tylko w okresie pierwszych 10 lat. Ponadto, w ustawie o fundacji rodzinnej przewidziano również możliwość odroczenia terminu płatności zachowku, rozłożenia go na raty – na pięć lat, a w szczególnych przypadkach na dziesięć lat – a wyjątkowo nawet jego obniżenia.
Dzięki instytucji jaką jest fundacja rodzinna, majątek pozostanie w rękach rodziny na pokolenia, nawet w przypadku zdarzeń, których trudno się spodziewać prowadząc biznes operacyjny. Warto jednak pamiętać o tym, żeby zabezpieczyć proces sukcesji za życia fundatora. Wówczas ma on większą kontrolę nad kształtem statutu, który wraz z innymi dokumentami wewnętrznymi reguluje fundamentalne kwestie, takie jak prawa i obowiązków beneficjentów.




















































