Podczas piątkowej sesji na GPW pozytywnie wyróżniają się przede wszystkim papiery banków. Dobrą postawę spółek sektora można powiązać z doniesieniami Reutersa.


Przywoływany przez agencję Sławomir Horbaczewski, jeden z doradców prezydenta, powiedział: „Konwersja kredytów nie jest potrzebna. Byłoby to niesprawiedliwe dla kredytobiorców złotowych. Kurs franka może w najbliższych 2-3 latach spaść, a stopy procentowe w Polsce mogą wzrosnąć, co sprawiłoby, że operacja stałaby się nieopłacalna”.
Wypowiedź ta wprawdzie wciąż niewiele zmienia w kwestii niepewności, w jakiej żyją banki frankowe, ich akcjonariusze oraz sami posiadacze kredytów, jednak słowa te pokazują, że rozważane są opcje coraz mniej obciążające banki.
Na reakcję inwestorów nie trzeba było długo czekać. Około godziny 11:30 cztery najmocniej rosnące spółki w indeksie WIG20 były bankami. Najmocniej, niemal 3%, zyskiwał BZ WBK. Niecały procent zyskiwały papiery mBanku i PKO BP. O 1,3% w górę szły notowania nieco mniej zainteresowanego frankową sprawą Pekao.
Drożały także papiery banków spoza indeksu największych spółek. Notowania Getin Noble Banku rosły aż o 8,3%, Millennium o 1,4%. Sektorowy indeks WIG-Banki na przedpołudniowym fixingu znajdował się 2% powyżej czwartkowego zamknięcia.
Warto dodać, że do tematu ustawy frankowej odniósł się dziś także minister Szałamacha. W rozmowie z Radiem ZET podkreślił, że polski rząd nie zamierza wycofać się z pomocy dla frankowców. Przedstawienie nowej wersji rozwiązania zapowiadano na przełom maja i czerwca. Wówczas w tej sprawie ma się zebrać również Komitet Stabilności Finansowej. Słowa ministra wyhamowały nieco wzrosty cen akcji banków.






























































