WIG20 stracił w czwartek ponad 3%. Tabelę spadkowiczów otwierały akcje banków najsilniej zaangażowanych w kredyty mieszkaniowe denominowane we franku szwajcarskim. Imponowały także obroty, których wartość przekroczył dwa miliardy złotych.


Tego naprawdę mało kto się spodziewał. Pomimo licznych zapewnień po przeszło 3 latach obrony minimalnego kursu euro Szwajcarski Bank Narodowy ogłosił kapitulację i zerwał z polityką quasi-sztywnego kursu franka. Uwolniony z eurowego łańcucha „szwajcar” zyskał na wartości po ok. 12% względem euro i dolara.
W przypadku złotego oznaczało to aprecjację szwajcarskiej waluty o 15%, do rekordowo wysokich poziomów ponad cztery złote za franka. To wzbudziło obawy o jakość portfeli kredytowych tych banków, których aktywność na polu frankowych hipotek była szczególnie duża. W rezultacie kurs akcji Getin Noble Banku spadł o 16%, walory Banku Millennium potaniały o ponad 10%, a mBanku o przeszło 7%. PKO BP, GNB, Millennium i BZ WBK wyznaczyły 52-tygodniowe minima.

Indeks WIG-Banki stracił 4,5% i znalazł się na najniższym poziomie od września 2013 roku. Przecenie banków towarzyszyły niecodzienne obroty: na samych akcjach PKO BP (-6,5% i roczne minimum) wyniosły one 780 mln złotych.
Czwartkowa słabość GPW kontrastowała z zielenią panującą na większości rynków europejskich. Gdy kończono sesję w Warszawie, indeksy w Paryżu, Frankfurcie i Mediolanie zyskiwały ponad 2%. Wyjątkiem była giełda w Zurychu, gdzie indeks SMI spadł o 8,65%. WIG20 stracił 3,06%, niemalże wyrównując minimum z początku miesiąca.

Sesja miała jednak też pozytywnych bohaterów, do których należały drożejące o ponad 5% walory JSW. Środowe straty odrabiał także KGHM, który zyskał 1,3%.





























































