Obama wygrał, ale czy znajdzie na tyle politycznej siły by przeprowadzić zmiany, które są konieczne dla przyszłego rozwoju Stanów Zjednoczonych? Takie retoryczne pytanie stawia prawicowy dziennik "Le Figaro", który podkreśla, że przebieg wyborów pokazał rozłam w społeczeństwie amerykańskim. Kampania wyborcza przed czterema laty była prowadzona pod hasłem zmian i nadziei - w tym roku zabrakło w niej wizji przyszłości Ameryki.
Obama wygrał tam, gdzie Sarkozyemu się podwinęła noga - zauważa lewicowe "Liberation", które zaznacza, że Amerykanie woleli skromne osiągnięcia kandydata demokratów niż ryzykowny program gospodarczy republikanów.
Według komentatorów rozgłośni France Info pewnym pocieszeniem dla Mitta Romneya i jego ekipy może być to, że republikanie zachowają większość w Izbie Reprezentantów. Obamę czeka nowa kohabitacja stwierdza popularna radiowa stacja informacyjna sięgająca po to francuskie określenie odnoszące się do sytuacji, w której prezydent musi współpracować i liczyć się z niższą izbą parlamentu, w której dominują jego polityczni przeciwnicy.
Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Marek Brzeziński/mcm/
Źródło:IAR





























































