Piechota zmotoryzowana, samochody pancerne, śmigłowce bojowe dołączyły do jednostek specjalnych walczących z islamistami w Mali, gdzie w tej chwili przebywa tysiąc czterystu żołnierzy francuskich. Wkrótce ma ich być o tysiąc więcej. Minister obrony Jean-Yves Le Drian poinformował, że walczą oni w Diabali i posuwają się dalej na północ, na tereny zajęte przez terrorystów. Miejscowa ludność wita ich jak wyzwolicieli. Wielu twierdzi, że armia malijska nie byłaby w stanie sprostać zadaniu, bo brak jej umiejętności, sprzętu, a często ochoty do walki.
Francuzi liczą na siły zachodnioafrykańskie oraz na to, że żołnierze Unii Europejskiej pomogą w szkoleniu armii malijskiej. Jednostki specjalne Nigerii mają przybyć lada chwila, oddziały z Czadu już wyruszyły w drogę.
Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Marek Brzeziński/Paryż/em/
Źródło:IAR





























































