REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Fogiel pytany o stan nadzwyczajny: żadnej opcji nie wykluczamy

2021-03-26 08:59
publikacja
2021-03-26 08:59
Dodaj Bankier.pl w Google

Wicerzecznik PiS Radosław Fogiel pytany o wprowadzenie stanu nadzwyczajnego w związku z pandemią przyznał, że rząd żadnej opcji nie wyklucza. Obserwujemy sytuację i będziemy reagować w zależności od jej rozwoju, jeśli będzie potrzeba sięgnięcia do takich środków, to one zostaną wykorzystane - dodał.

Fogiel pytany o stan nadzwyczajny: żadnej opcji nie wykluczamy
Fogiel pytany o stan nadzwyczajny: żadnej opcji nie wykluczamy
fot. Andrzej Hulimka / / FORUM

W czwartek premier Mateusz Morawiecki wraz z ministrem zdrowia Adamem Niedzielskim ogłosili kolejne obostrzenia na najbliższe dwa tygodnie w związku ze znaczącym wzrostem zachorowań na Covid-19 w Polsce.

Fogiel pytany w piątek w TVP o wprowadzone ograniczenia wskazał, że zawsze jest próba znalezienia "jakiegoś punktu bezpieczeństwa między życiem i zdrowiem obywateli - bo to sprawa pierwszorzędna - ale równocześnie między funkcjonowaniem gospodarki". Jak dodał rząd liczy, iż wprowadzone obostrzenia zadziałają.

Pytany o możliwość wprowadzenia stanu nadzwyczajnego odpowiedział: "Jeśli chodzi o ewentualne dalsze decyzje, ewentualne stany przewidziane konstytucją, to my żadnej opcji nie wykluczamy".

Rząd zaostrza lockdown. Zamknięte przedszkola, niektóre sklepy czy salony fryzjerskie. Nowe limity w handlu i kościołach

Rząd zdecydował o zaostrzeniu panującego już lockdownu na terenie całego kraju. Nowe obostrzenia będą obowiązywać od 27 marca do 9 kwietnia. Oto szczegóły przedstawione podczas czwartkowej konferencji prasowej...

Wakacje na giełdzie

"Równocześnie obserwujemy sytuację i będziemy reagować w zależności od jej rozwoju. Nie chcemy dzisiaj straszyć, wzbudzać paniki, ale równocześnie jeżeli będzie potrzeba sięgnięcia do takich środków, to one zostaną wykorzystane" - powiedział.

W związku z nasileniem się epidemii koronawirusa, od soboty do 9 kwietnia obowiązywać będą zaostrzone zasady bezpieczeństwa. Zamknięte zostaną przedszkola i żłobki (opieka będzie tylko dla dzieci osób zaangażowanych bezpośrednio w walkę z epidemią m.in. personelu medycznego), nieczynne będą wielkopowierzchniowe sklepy meblowe i budowalne, salony fryzjerskie i kosmetyczne. W placówkach handlowych, na targu lub poczcie będą obowiązywały nowe limity osób. 1 osoba będzie mogła przebywać na 15 m2 – w sklepach do 100 m2; 1 osoba będzie mogła przebywać na 20 m2 – w sklepach powyżej 100 m2. W miejscach kultu religijnego będzie obowiązywał nowy limit osób – na 1 osobę będzie musiało przypadać 20 m2. (PAP)

autor: Rafał Białkowski

rbk/ mok/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
jpelerj
Poprzednio, jak wprowadzali stan wojenny, to nie czekali, aż wymrze ponad 50 000 ludzi i zatkają się szpitale.
kryzysio
Fogiel, weź ty się raczej za wypieki ...
marxs
"System padł. W Warszawie, żeby oddać pacjenta do szpitala, czekamy, aż inny umrze"
System padł ostatecznie. Nigdzie nie ma miejsc, a pacjenci utknęli w karetkach. Nasza pacjentka po odwiedzeniu pięciu różnych szpitali "kwitła" z nami pod Szpitalem Czerniakowskim i można z całą szczerością powiedzieć, że czekaliśmy
"System padł. W Warszawie, żeby oddać pacjenta do szpitala, czekamy, aż inny umrze"
System padł ostatecznie. Nigdzie nie ma miejsc, a pacjenci utknęli w karetkach. Nasza pacjentka po odwiedzeniu pięciu różnych szpitali "kwitła" z nami pod Szpitalem Czerniakowskim i można z całą szczerością powiedzieć, że czekaliśmy z nią na moment, aż ktoś inny umrze – Michał Drożdż, ratownik medyczny z Warszawy, relacjonuje Onetowi przebieg dyżuru.

Powiązane: Koronawirus a gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki