Prokuratura Okręgowa w Świdnicy oskarżyła 98 osób o udział w procederze wystawiania i posługiwania się fałszywymi zaświadczeniami. Sprawa dotyczy poświadczenia nieprawdy o rzekomym odbyciu kursów dla pracowników ochrony i kursów doskonalących. Grozi za to do 10 lat więzienia.


Jak poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Świdnicy prok. Mariusz Pindera, aktem oskarżenia objęto 98 osób. Podczas śledztwa ustalono, że 70-letni mężczyzna, który w Wałbrzychu prowadził działalność gospodarczą, zorganizował na wielką skalę proceder wystawiania zaświadczeń w zamian za korzyści majątkowe. Chodziło o potwierdzenie odbycia kursów dla pracowników ochrony. Do ich prowadzenia i wydawania zaświadczeń posiadał odpowiednie uprawnienia.
Śledczy wyjaśnili, że zgodnie z Ustawą o ochronie osób i mienia kwalifikowany pracownik ochrony fizycznej ma obowiązek co 5 lat przejść kurs doskonalący umiejętności, o którym mowa w art. 26 ust.3 pkt 8 oraz przedstawić właściwemu komendantowi wojewódzkiemu Policji zaświadczenie o odbyciu tego kursu. Brak takiego zaświadczenia skutkuje utratą uprawnień.
Zdaniem śledczych, takie zaświadczenia, w zamian za korzyści majątkowe, wydawał przedsiębiorca. Poświadczał tym samym nieprawdę, że szereg osób odbyło kurs wymagany przepisami. „O skali i rozmiarach takiej działalności świadczy liczba ponad 330 podejrzanych, jacy dotychczas przewinęli się w śledztwie. Z uwagi na obszerność sprawy i liczbę podejrzanych śledztwo jest kończone etapami obejmującymi powiązane ze sobą w zakresie poszczególnych zatrudniających firm ochroniarskich osób” - powiedział prok. Pindera.
Ostatni akt oskarżenia mówi o 98 oskarżonych, wśród których jest osoba mająca zarzut współudziału w grupie przestępczej założonej i kierowanej przez głównego podejrzanego. Działała ona wraz z kolejną osobą w ramach pełnienia przez nich funkcji dyrektorskich w jednej z ogólnopolskich firm ochroniarskich.
Śledczy uważają, że te firmy pośredniczyły w załatwianiu dla pozostałych 96 oskarżonych - faktycznych pracowników ochrony - fałszywych zaświadczeń. Dokumentowały one odbycie szkoleń, co skutkowało uzyskaniem lub przedłużeniem uprawnień. „Takie szkolenia faktycznie nigdy nie miały miejsca i zaświadczenia miały charakter fikcyjny, jednak jako takie trafiały do pracodawcy i KWP we Wrocławiu” - przekazał prok. Pindera.

Wszystkim oskarżonym grożą kary od roku do 10 lat pozbawienia wolności. Sprawa zostanie rozpoznana przez Sąd Okręgowy w Świdnicy.(PAP)
kak/ akar/



























































