Zabytkową kamienicę przy ul. Noakowskiego 16, Fenix Group nabyła zgodnie z prawem w 2007 r. za rynkową cenę około 16 mln zł; z punktu widzenia kupującego sytuacja nieruchomości była przejrzysta - głosi oświadczenie spółki Fenix Group przekazane w poniedziałek PAP.
W poniedziałek komisja weryfikacyjna bada reprywatyzację kamienicy przy ul. Noakowskiego 16, do której części w 2003 r. prawo nabył m.in. mąż prezydent stolicy Hanny Gronkiewicz-Waltz. Posiedzenie komisji zaplanowano na dwa dni w auli Prokuratury Krajowej. Gronkiewicz-Waltz zapowiedziała, że odmawia zeznań jako świadek, bo sprawa dotyczy jej męża. Andrzeja Waltza wezwano jako świadka na wtorek.
Przed komisją zeznawać mają także przez dwa dni m.in. lokatorzy kamienicy, ówcześni urzędnicy z warszawskiego magistratu oraz Andrzej Kawalec - członek RN Fenix Capital i Radosław Martyniak - likwidator FC SPV Noakowskiego sp. z o.o. w likwidacji.

"Zabytkową kamienicę przy ul. Noakowskiego 16, spółka Fenix Group nabyła w 2007 r. zgodnie z prawem, po niemal czterech latach od uzyskania przez spadkobierców decyzji zwrotowej. Nieruchomość kupiono za rynkową cenę około 16 mln zł, poprzez licytację, w której uczestniczyły inne firmy" - wskazano w oświadczeniu Fenix Group. Dodano, że "decyzja o przystąpieniu do licytacji została podjęta w dobrej wierze po analizie prawnej zapisów ksiąg wieczystych".
Jak poinformowano, spółka kupiła kamienicę 9 lutego 2007 r. od 12 ówczesnych właścicieli; przed zakupem wykonała zaś "audyt prawny, który nie wykazał wątpliwości". "Z perspektywy kupującego sytuacja nieruchomości była przejrzysta" - podkreślono.
W swym oświadczeniu Fenix Group wskazała, że spadkobiercom zwrócono kamienicę na podstawie decyzji ówczesnego prezydenta Warszawy Lecha Kaczyńskiego z 22 sierpnia 2003 r.; kamienica znalazła się na liście ogłoszeń u największego wówczas pośrednika nieruchomości w Warszawie i widniała tam, przez co najmniej kilkanaście miesięcy. Dodano, że 3 listopada 2006 r. spadkobiercy podpisali akt notarialny z miastem, a przed zakupem nieruchomości został wykonany audyt prawny, który wykazał, że decyzja zwrotowa została podjęta na podstawie stosownych wyroków sądowych i decyzji administracyjnych.
"Fenix Group złożyła w dobrej wierze ofertę podczas licytacji, w której uczestniczyły inne firmy. 91 proc. udziałów w kamienicy ostatecznie sprzedano za najwyższą osiągniętą cenę za około 16 mln zł" - napisano.
Spółka dodała, że "budynek w kolejnych latach gruntownie odrestaurowano, wydając na ten cel około 30 mln zł i przywracając mu w ten sposób dawną świetność". "Warto podkreślić, że plany pozostałych licytujących były odmienne, z wyburzeniem włącznie, gdyż jak podkreślano w przedkładanych ekspertyzach, budynek miał nie nadawać się do remontu. W ten sposób bezpowrotnie mógł on zniknąć z mapy warszawskich, zabytkowych kamienic" - głosi oświadczenie.
"Chcemy wyraźnie zaznaczyć, iż żadna ze spółek Fenix Group, Andrzej Kawalec, ani Radosław Martyniak nigdy nie uczestniczyli w jakimkolwiek procesie reprywatyzacyjnym" - podkreślono.
Fenix Group oświadczyła ponadto, że "z pewnością obecni właściciele nieruchomości nie mogą ponosić konsekwencji zaniedbań, czy wręcz działań niezgodnych z prawem, tych, którzy decydowali o przyznaniu tytułu reprywatyzacyjnego, bądź tych, którzy ten tytuł uzyskali". "My dziś taką odpowiedzialność ponosimy, co wydaje się być ogromną niesprawiedliwością. Granica pomiędzy ofiarami działań przestępczych a tymi, którzy rzeczywiście dopuścili się łamania prawa, musi być wyraźna i nikt, dla jakiegokolwiek celu, nie powinien jej przekraczać" - wskazano. (PAP)
autor: Marcin Jabłoński
mja/ mrr/


























































