Po raz kolejny na wykresach walutowych można przeprowadzić proste ćwiczenie pod tytułem „znajdź bank centralny”. Piątkowe przemówienie przewodniczącej Rezerwy Federalnej umocniło dolara, przez co kurs USD/PLN jest najwyższy od trzech tygodni.


Cały ubiegły tydzień na rynkach finansowych upłynął pod znakiem oczekiwania na piątkowe przemówienie Janet Yellen, które uczestniczyła w słynnym sympozjum ekonomicznym w Jackson Hole. Inwestorzy i komentatorzy słów przewodniczącej doczekali się w piątek po 16.00 i to właśnie one kształtują klimat panujący obecnie na rynkach.
- Przesłanki do podwyżki stóp procentowych uległy umocnieniu – powiedziała amerykańska ekonomistka. Jedno zdanie wystarczyło, aby dolar wyraźnie się umocnił - kurs EUR/USD osunął się z ponad 1,13 do 1,12. Jednocześnie rynkowe prawdopodobieństwo podniesienia przez Fed stóp(wg CME Group) już we wrześniu podskoczyło z 21% do 67%.
Siłą rzeczy na słowa Yellen zareagował także kurs USD/PLN. W piątek po południu obserwowaliśmy nawet poziom bliski 3,88 zł, dziś sytuacja nieco się stabilizuje, jednak ponad 3,86 zł „na liczniku” to wciąż wynik najwyższy od trzech tygodni.
Obawa o kondycję rynków wschodzących, a także czynniki wewnętrzne (w tym projekt „napiętego” budżetu z deficytem na poziomie 2,9%) pchnęły w ostatnich dniach także kurs euro. Za walutę 19 państw płacimy 4,32 zł, choć jeszcze kilkanaście dni temu obserwowaliśmy poziomy bliskie 4,26 zł.

Po piątkowym wybiciu kursu franka szwajcarskiego do 3,97 zł nie ma już śladu i za helwecką walutę ponownie płacimy mniej niż 3,95 zł. Spośród głównych walut największej przeceny doświadcza dziś funt brytyjski, który z 5,07 zł zszedł do 5,055 zł.
Na sytuację na rynku walutowym wpływ będzie miało brytyjskie letnie święto bankowe, które wyłączy z handlu londyńskie City. Dodatkowo poniedziałkowe kalendarium makroekonomiczne nie należy do zbyt bogatych – jedyne interesujące dane trafią na rynek o 14.30 i dotyczyć będą dochodów i wydatków Amerykanów.
Reszta tygodnia przyniesie więcej danych (m.in. odczyty PKB i, indeksy PMI i sytuacja na rynku pracy w USA), zaś w przyszłym tygodniu uwaga ponownie skupi się na bankach centralnych. 7 września zakończy się dwudniowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej, a dzień później o stopach decydował będzie Europejski Bank Centralny. Na kluczową dla sytuacji na wszystkich rynkach decyzję Rezerwy Federalnej poczekać musimy natomiast do 21 września.
Michał Żuławiński



























































