Większość ekonomistów spodziewa się, że Fed obniży referencyjne stopy procentowe jeszcze w tym roku. Prognozy wahają się jednak od jednej do czterech, a większość z nich ocenia, że czas pokaże, jak bardzo Rezerwa Federalna będzie w stanie zdjąć nogę z hamulca - ocenia CNBC.


W środę Fed pozostawił stopy proc. w USA bez zmian na poziomie 5,25-5,50 proc. Fed podał, że obniżki stóp proc. w USA nastąpią dopiero, gdy będzie pewność, że inflacja zmierza do celu.
Szef Fed Jerome Powell po posiedzeniu Rezerwy Federalnej wykluczył możliwość, że następną decyzją Fed mogłaby być podwyżka stóp procentowych.
Analitycy wskazują na przekaz dotyczący braku postępów w walce z inflacją w ostatnich miesiącach, a także na potwierdzenie braku planów dotyczących podwyżek stóp proc.
„Oficjalne oświadczenie Fed potwierdziło brak dalszego postępu w ograniczaniu inflacji w ostatnich miesiącach. Jednak Powell wyraził silne przekonanie, że obecna polityka pieniężna jest wystarczająco restrykcyjna, aby ostatecznie przywrócić inflację do celu Fed na poziomie 2 proc., dlatego jest mało prawdopodobne, że kolejnym posunięciem politycznym będzie podwyżka” – powiedział Preston Caldwell, główny ekonomista ds. USA w Morningstar.

„Najnowszy oficjalny komunikat potwierdza pogląd, że nastąpi opóźnienie w terminie pierwszej obniżki stóp procentowych, ale potwierdzono też, że nie będzie powrotu do zaostrzenia polityki monetarnej. Nasz scenariusz zakłada w sumie obniżki stóp proc. o 75 pb. w tym roku” – napisali stratedzy OCBC w raporcie.
Z zestawienia przygotowanego przez CNBC wynika, że Citigroup spodziewa się czterech obniżek stóp proc. przez Fed, Morgan Stanley zakłada 3 obniżki, Goldman Sachs, Nomura i Evercore ISI przewidują 2 obniżki, a po jednym cięciu stóp proc. obstawiają Deutsche Bank, Barclays, Bank of America, HSBC i BNP Paribas.
Ekonomista Goldman Sachs David Mericle w nocie dla klientów podkreślił niepewność po posiedzeniu Fed w tym tygodniu.
"Majowe posiedzenie FOMC było w większości spokojne, ale ogólnie gołębie" – napisał Mericle.
"Podczas gdy Komitet dodał do swojego oświadczenia jastrzębie uznanie "braku dalszych postępów" w zakresie inflacji do tej pory w tym roku, przewodniczący Powell zaoferował gołębie przesłanie na swojej konferencji prasowej" - dodał.
Goldman Sachs pozostawił w mocy oczekiwanie dwóch obniżek stóp procentowych w tym roku o ćwierć punktu procentowego każda, z których jedna miała miejsce w lipcu, a druga w listopadzie.
Firma zauważyła jednak, że "nawet umiarkowane niespodzianki w górę" dotyczące inflacji mogą udaremnić tę perspektywę i "jeszcze bardziej opóźnić cięcia".
Rzeczywiście, na Wall Street panowała znaczna niepewność co do zakresu i terminu cięć. Traderzy na rynku kontraktów terminowych w czwartek nadal wyceniali prawdopodobieństwo tylko jednej obniżki w tym roku, a nawet około 15 proc. szans na podwyżkę, zgodnie z danymi CME Group.
Citigroup jest wyjątkiem, jeśli chodzi o liczbę cięć, które przewiduje, chociaż jego uzasadnienie dotyczące łagodniejszej polityki w przyszłości nie różni się tak gwałtownie od innych firm.
Większość ekonomistów uważa, że Fed ma rację, że wskaźniki inflacji wykażą dalsze złagodzenie w ciągu roku i przybliżą bank centralny do celu 2 proc. inflacji rocznie.
Problem polega na tym, jak wiele przekonywania będą potrzebować ostrożni decydenci polityczni i jak szybko są skłonni wykonać ruch, nie pokazując, że wahają się w swoim zaangażowaniu w zachowanie stabilnych cen.
"Komentarze Powella były zgodne z naszym poglądem, że Fed przystąpi do obniżania stóp procentowych, gdy tylko dane o inflacji bazowej złagodnieją lub dane z rynku pracy osłabną" – napisał ekonomista Citigroup Andrew Hollenhorst.
Dodał, że niższe dane o inflacji wraz z "ostrzejszym pogorszeniem" perspektyw zatrudnienia skłonią Fed do rozpoczęcia cięć w lipcu i kontynuowania ich do czasu, aż obniży swój benchmark funduszy federalnych o pełny punkt procentowy przed końcem roku.
Inflacja nie jest wystarczająco duża, aby obniżyć stopy procentowe, mówi Jeffrey Sherman z DoubleLine.
Główna ekonomistka Morgan Stanley w USA, Ellen Zentner, była prawie pewna, że obniżki stóp rozpoczną się w lipcu, chociaż dotychczasowe trendy inflacyjne w 2024 r. "zawęziły drogę do osiągnięcia tego celu".
"Pomimo braku dalszych postępów w zakresie niewykorzystanych mocy produkcyjnych w tym roku (zarówno pod względem inflacji, jak i rynku pracy), Komitet poczynił znaczące postępy w kierunku osiągnięcia celu 2 proc. w ciągu ostatniego roku" – napisała.
"Nadal obserwujemy spadek inflacji, wzrost bezrobocia i trzy cięcia w tym roku" - dodała.
Barclays uważa, że wrześniowa obniżka nastąpi jak najszybciej, a szanse na to, że Fed wybierze twardszą linię, są realne, jeśli dane o inflacji za pierwszy kwartał będą zwiastunem tego, co ma nadejść.
Marc Giannoni, główny ekonomista Barclays w USA, zauważył, że Powell, choć wskazuje, że podwyżka prawdopodobnie nie jest w planach, nie powtórzył również swoich niedawno wyrażonych oczekiwań, że stopy zostaną obniżone jeszcze w tym roku.
"Jeśli inflacja okaże się silniejsza niż w naszym scenariuszu bazowym, spodziewalibyśmy się, że pierwsza obniżka stóp procentowych zostanie przesunięta na grudzień" – napisał.
"Uważamy, że jest to prawie tak samo prawdopodobne, jak nasz scenariusz bazowy. W 2025 r. nadal spodziewamy się czterech obniżek stóp" - dodał.
Analitycy Bank of America oceniają, że Fed prawdopodobnie wstrzyma się z inflacją, czekając na bardziej przekonujące dowody na temat inflacji.
"Fed przeszedł w tryb wyczekujący i jest przygotowany do utrzymania stopy procentowej na tym samym poziomie tak długo, jak będzie to konieczne" – powiedział ekonomista BofA Michael Gapen.
Ekonomiści Banku Pekao zwracają uwagę, że rynki oddalają perspektywę obniżek stóp w czasie - szanse na obniżkę we wrześniu wyceniają na prawie 50 proc. Dodają, że do końca roku uczestnicy rynku spodziewają się maksymalnie jednej lub dwóch 25-punktowych obniżek. (PAP Biznes)
pr/






























































