Inwestorzy z Książęcej byli świadkami kolejnej fatalnej sesji. Indeks blue chipów zanurkował we wtorek aż o 2,7%. Ponownie znajduje się on w pobliżu wieloletnich minimów.


Najsłabszym ogniwem indeksu była Bogdanka, która m.in. za sprawą niekorzystnych aneksów w ostatnich dniach wyraźnie traci na wartości. Dziś jej akcje potaniały o blisko 9%. Niewiele lepiej poradził sobie KGHM (-6,1%), który wybił dziś pięcioletni dołek. Szerzej o sytuacji w spółce pisaliśmy w artykule "KGHM mocno w dół. Spadł poniżej 60 zł". Niechlubne podium uzupełnia Tauron, gdzie akcjonariusze przeciwstawili się wprawdzie planom emisji akcji, lecz notowania i tak tąpnęły o 7,8%. Po sesji dokonano znaczących roszad w zarządzie spółki.
Słaba postawa WIG20 to jednak nie tylko zasługa wspomnianej trójki. Pod kreską znalazły się niemal wszystkie komponenty indeksu m.in. ponad 4% przeceny doświadczyli akcjonariusze PGE, Energi, PGNiG oraz Aliora, a PZU, które zostało bez prezesa, osunęło się o 2,5%. Po zamknięciu dnia na plusie byli jedynie akcjonariusze Eurocashu oraz Orange, były to jednak wzrosty kosmetyczne.
Lepiej od blue chipów prezentowały się dziś spółki małe i średnie. Nie wystarczyło to jednak, aby mWIG i sWIG znalazły się powyżej kreski. Indeksy sesję zakończyło odpowiednio 0,8% i 0,1% na minusie. Szeroki WIG mocno obciążony fatalną postawą WIG20, osunął się o 1,9%. Obroty wyniosły niemal miliard złotych.
Na szerokim rynku liderem wzrostów był ponownie Kredos (+33%), sytuacja spółki nadal jednak jest fatalna. Z większych podmiotów 6% plusem dzień zakończył Getin Noble. Jednak również w przypadku tej spółki, w długim terminie nie dostarczyła ona akcjonariuszom zbyt wielu powodów do radości. Szerzej o sytuacji Getinów pisaliśmy w artykule "Groszowe imperium Czarneckiego".






























































