Andrzej D. podróżował po całym powiecie sejneńskim, oferując usługi kominiarskie. Miał faktury i pieczątkę, do tego oferował przystępne ceny. Jedna usługa kosztowała 30 złotych. W ten sposób zarabiał od 2003 do 2005 roku i zebrał około 45 tysięcy złotych. W końcu wpadł w ręce policji.
Według prokuratury, mężczyzna oszukał 1098 osób. Grozi mu do 8 lat więzienia. Tymczasem Andrzej D. przyznał się do winy i chce dobrowolnie poddać się karze. Proponuje m.in. 2 lata więzienia w zawieszeniu na 5 i kilkuletni zakaz prowadzenia działalności gospodarczej. Decyzja będzie należeć do sądu, gdzie wpłynął właśnie akt oskarżenia.
Źródło:IAR






























































