Kurs akcji Deutsche Banku spadł w czwartek do najniższego poziomu od przynajmniej 24 lat. Zdaniem analityków przyczyną wyprzedaży akcji europejskich banków jest strach przed konsekwencjami brytyjskiego referendum.


12,81 euro - tyle przed południem płacono za akcje największego niemieckiego banku. To najniższy kurs akcji Deutsche Banku od przynajmniej 1992 roku. Do godziny 13:15 ich notowania podniosły się do 12,93 euro, co jednak wciąż oznaczało spadek o 2,1% względem środowego kursu zamknięcia.
Walory DB nie były odosobnione. O ponad 5% zanurkowały notowania Credit Suisse, także wyznaczając historyczne dno. Od początku roku rynkowa wartość Deutsche Banku spadła o 42%, a Credit Suisse o 48%. Jeszcze większy spadek wartości odnotowały banki włoskie: UniCredit ( o 57%) i Banco Popolare (o 74%).
Przeczytaj także
„Credit Suisse i Deutsche Bank są bardzo delikatne, ponieważ przechodzą przez proces restrukturyzacji i borykają się z kwestiami kapitałowymi. Dochody banków inwestycyjnych są bardzo wrażliwe na rynkowe turbulencje” – komentował Tomasz Grzelak, analityk firmy Main First.
„Trajektoria europejskich banków jest naprawdę niepokojąca. Jeśli banki są głównym wskaźnikiem zdrowia regionu, to daje ci kolejny powód, by zapytać: co do diabła dzieje się w Europie?” – tłumaczył agencji Bloomberga Lorne Baring, zarządzający 500 milionami dolarów w genewskiej firmie B Capital.

Deutsche Bank i instrument finansowej apokalipsy

W XXI wieku nad światem zawisło śmiertelne niebezpieczeństwo. W podziemiach banków wykuto „finansową broń masowego rażenia”. Ewentualny wybuch w jednym z arsenałów owego oręża grozi końcem światowego systemu bankowego.
Od początku roku indeks STOXX Europe 600 Banks skupiający akcje największych europejskich banków spadł o 27,7%. Podczas czwartkowej sesji indeks ten zbliżył się do 4-letniego minimum z lutego.
Krzysztof Kolany































































