Pomimo napięć geopolitycznych oraz sporów handlowych na linii Unia Europejska - Stany Zjednoczone, gospodarka strefy euro rosła w zeszłym roku szybciej od oczekiwań, jednak wciąż w umiarkowanym tempie. Spadki w eksporcie zrekompensowała wyższa konsumpcja i inwestycje.


Gospodarka strefy euro nieoczekiwanie pokonała prognozy analityków, notując wzrost o 0,3% w IV kwartale 2025 roku - wynika ze wstępnych danych Eurostatu podanych w piątek. Ekonomiści ankietowani przez agencję Reutera oczekiwali wyniku na poziomie 0,2%.
Według szacunków rocznego wzrostu, opartych na kwartalnych danych skorygowanych sezonowo i kalendarzowo, PKB w 2025 roku wzrósł o 1,5% w strefie euro i o 1,6% w Unii Europejskiej. Jest to niewątpliwe przyspieszenie w stosunku do 2024 roku kiedy gospodarka eurozony zyskała 0,9%.
Zarówno kwartalny jak i całoroczny wzrost na takim poziomie to pozytywna informacja dla Europy - zwłaszcza biorąc pod uwagę wyhamowanie inflacji, która od dłuższego czasu utrzymuje się w okolicy celu EBC wynoszącego 2%.
Jak wskazuje jednak "The Wall Street Journal", nawet przy nieco wyższym tempie ekspansji strefa euro w dalszym ciągu pozostaje w tyle za innymi dużymi gospodarkami, w tym USA i Chinami, i nie oczekuje się redukcji tej luki.

Wzrost gospodarczy 21 państw korzystających ze wspólnej waluty może napotykać dalsze przeszkody. Jedna z nich to umacnianie się euro względem dolara, które może wywierać negatywny wpływ na eksport. Oprócz tego eurozona mierzy się ze spadkiem populacji w wieku produkcyjnym, a przemysł pozostaje wyłączonym silnikiem wzrostu.
Cła ograniczają eksport
Na początku 2025 roku szykując się na nadejście ceł amerykańskie spółki zwiększyły zamówienia w Europie i gromadziły zapasy. Innym motorem europejskiego eksportu do Stanów Zjednoczonych były leki odchudzające.
Pod koniec 2025 roku sytuacja wyglądała już jednak zupełnie inaczej. W listopadzie eksport towarów Z Unii Europejskiej do Stanów Zjednoczonych był o 20% niższy niż w tym samym miesiącu ubiegłego roku, podążając w dół razem ze spadkiem zapasów i wzrostem ceł.
Zamiast odpowiadać cłami, Europa postanowiła szukać nowych rynków eksportowych, czego wyrazem były podpisane umowy i porozumienia handlowe z Mercosur, Południową Afryką oraz Indonezją, a w minionym tygodniu również z Indiami.
Kluczowe państwa strefy
Niemcy, będące największą gospodarką Europy, odnotowały w zeszłym roku pierwszy wzrost od 2022 roku. PKB zachodniego sąsiada Polski umocniło się o 0,2%. Ekonomiści oczekują, że jest to początek dalszego przyspieszenia w niemieckiej gospodarce, którego napędem będą rządowe inwestycje w infrastrukturę i obronność.
Liderami wzrostu strefy euro w ostatnich latach zdecydowanie nie były jednak Niemcy ani Francja. Rozwiniętej północy kontynentu odjechały w tym wyścigu kraje południa - zwłaszcza Hiszpania, której gospodarka wspierana przez turystykę i publiczne oraz rządowe inwestycje urosła w 2025 roku o 2,6%.
Oprac. MM





























































