Parlament Europejski we wtorek zagłosował za uchyleniem immunitetów europosłom PiS Danielowi Obajtkowi i Patrykowi Jakiemu, a także reprezentującemu Konfederację Korony Polskiej Grzegorzowi Braunowi i Tomaszowi Buczkowi z Konfederacji.


Uchylenie immunitetu europoselskiego następuje każdorazowo w odniesieniu do konkretnej sprawy.
W przypadku Obajtka chodzi o jego działania jako prezesa Orlenu dotyczące blokowania dystrybucji na stacjach tej spółki tygodnika „NIE” za okładkę z papieżem Janem Pawłem II. Obajtek jako prezes koncernu podjął decyzję o wycofaniu numeru tygodnika ze sprzedaży na stacjach benzynowych należących do koncernu i z kiosków Ruchu, zarzucając mu obrażanie uczuć religijnych.
PE już raz uchylił immunitet Obajtkowi w październiku 2025 r. Wówczas chodziło o zawarcie przez Orlen dwóch umów na usługi detektywistyczne w czasie, gdy obecny europoseł PiS kierował koncernem.
Przeciw Jakiemu prywatny akt oskarżenia o zniesławienie złożył sędzia Igor Tuleya po tym, gdy polityk zarzucił mu świadome zatwierdzanie inwigilacji Pegasusem. Gdy sędzia nazwał to kłamstwem, Jaki zaczął sugerować, że sędzia nie ma orientacji w podpisywanych dokumentach. Tuleya tłumaczył z kolei, że rozpatrując wnioski o zgodę na kontrolę operacyjną, sędziowie nie wiedzą, kto ma być inwigilowany i dlaczego. Według sędziego Jaki naruszył swoimi wypowiedziami jego dobra osobiste.

Immunitet Brauna, reprezentującego w PE Konfederację Korony Polskiej, został uchylony po raz czwarty. Tym razem chodzi o blokowanie drogi dojazdowej w Jedwabnem 10 lipca 2025 r. podczas obchodów 84. rocznicy masakry ludności żydowskiej. Do blokady doszło w pobliżu wejścia na cmentarz żydowski, Braun miał stać z grupą osób na środku drogi i nie stosować się do poleceń wydanych przez policjanta, który wzywał do umożliwienia przejazdu pojazdów.
W sprawie europosła Konfederacji Buczka sprawa dotyczy zajścia w trakcie wieczoru wyborczego, podczas którego miał on brutalnie wyrwać megafon krytykującej go uczestniczce. Postępowanie zostało wszczęte z prywatnego aktu oskarżenia.
Europarlament podejmuje decyzję o uchyleniu immunitetu zwykłą większością głosów. Uchylenie immunitetu nie oznacza uznania europosła za winnego, a jedynie umożliwia krajowym organom sądowym prowadzenie dochodzenia lub procesu sądowego.
Posłowie do PE są wybierani zgodnie z krajową ordynacją wyborczą, jeśli więc zostaną uznani za winnych popełnienia przestępstwa, decyzja o unieważnieniu ich mandatu należy do władz państwa członkowskiego.
Europosłowie o uchylonych immunitetach: KO - ich liczba to wstyd; PiS - to prześladowanie konkurencji
Nie ma drugiej takiej partii w Europie jak PiS, jeśli chodzi o liczbę uchylonych immunitetów, jest to jeden wielki wstyd - ocenił we wtorek europoseł KO Dariusz Joński. Daniel Obajtek z PiS powiedział, że immunitet odebrał mu „lewacki parlament”, a Patryk Jaki uznał to za prześladowanie konkurencji i tradycję każdej kadencji.
Parlament Europejski we wtorek zagłosował za uchyleniem immunitetów europosłom PiS Danielowi Obajtkowi i Patrykowi Jakiemu, a także reprezentującemu Konfederację Korony Polskiej Grzegorzowi Braunowi i Tomaszowi Buczkowi z Konfederacji.
W przypadku Obajtka chodzi o jego działania jako prezesa Orlenu dotyczące blokowania dystrybucji na stacjach tej spółki tygodnika „NIE” za okładkę z papieżem Janem Pawłem II. Przeciw Jakiemu prywatny akt oskarżenia złożył sędzia Igor Tuleya po tym, gdy polityk zarzucił mu świadome zatwierdzanie inwigilacji Pegasusem.
Immunitet Brauna, reprezentującego w PE Konfederację Korony Polskiej, został uchylony po raz czwarty. Tym razem chodzi o blokowanie drogi dojazdowej w Jedwabnem 10 lipca 2025 r. podczas obchodów 84. rocznicy masakry ludności żydowskiej. W sprawie europosła Konfederacji Buczka sprawa dotyczy zajścia w trakcie wieczoru wyborczego, podczas którego miał on brutalnie wyrwać megafon krytykującej go uczestniczce.
Komentując uchylenie swojego immunitetu europoseł Daniel Obajtek pokazał okładkę „NIE” z wizerunkiem papieża. - Jestem dumny, że podjąłem decyzję, żeby jedno wydanie tego haniebnego pisma (...) zostało wycofane ze stacji. W tym momencie składa mi się wniosek o odebranie immunitetu i ten lewacki parlament odbiera mi immunitet - powiedział.
Europoseł PiS przypomniał, że zgodnie z Kodeksem karnym, za obrazę uczuć religijnych grozi grzywna, ograniczenie lub pozbawienie wolności i to tygodnikowi „NIE” powinno się postawić zarzuty.
Jaki przypomniał, że uchylono mu immunitet także w poprzedniej kadencji. - To jest taka tradycja, można powiedzieć, że w każdej kadencji PE muszę mieć ściągany immunitet. Poprzedni miałem ściągany za to, że polubiłem oficjalny spot PiS, który pokazywał prawdziwe sceny przemocy migrantów. I to była rzekomo mowa nienawiści. Toczy się w tej sprawie proces, grozi mi do trzech lat więzienia - powiedział polityk.
Jaki mówił też o „prześladowaniu konkurencji politycznej” wywołanym - według niego - problemami strony rządzącej. - Wysokie ceny energii, fatalna sytuacja w służbie zdrowia, Polska jest w sytuacji rekordowego deficytu budżetu i dlatego muszą mieć takie happeningi polityczne, pokazujące, że rzekomo coś z nami się złego dzieje - powiedział.
Europoseł KO Dariusz Joński skomentował, że nie ma niestety drugiej takiej partii w Europie, której politycy mają tyle zdjętych immunitetów w Parlamencie Europejskim. - Jest to jeden wielki wstyd. Jeśli policzymy wszystkich, od początku kadencji, to jest już prawie 30 proc. całego składu delegacji - podkreślił.
Z kolei europoseł KO Michał Wawrykiewicz nie wykluczył kolejnych głosowań nad uchyleniem immunitetu dla Brauna. - Jest wniosek prokuratury o zgodę na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie. Tych postępowań, które toczą się w polskiej prokuraturze i w sądach przeciwko panu Braunowi (jest tyle), że trudno nawet zliczyć liczbę zarzutów - powiedział.
W jego ocenie dążenie do zwarcia i happening polityczny na granicy przestępstwa karnego jest sposobem działania Brauna. W ten sposób próbuje zbierać swoich zwolenników, ale to ma swoje konsekwencje prawne - podkreślił Wawrykiewicz.
Europoseł Lewicy Krzysztof Śmiszek powiedział PAP, że w komisji ds. prawnych JURI ruszy z kolei procedura uchylenia immunitetu europosła PiS Mariusza Kamińskiego. Według niego potrwa ona kilka miesięcy, a Kamiński zostanie maksymalnie dwa razy wezwany na wysłuchanie przed komisję.
Ze Strasburga Szymon Kiepel i Magdalena Cedro
mce/ akl/ amac/































































