REKLAMA

Eurodolar o włos od parytetu. Złoty obrywa rykoszetem

Maciej Kalwasiński2022-07-12 10:00, akt.2022-07-12 13:50analityk Bankier.pl
publikacja
2022-07-12 10:00
aktualizacja
2022-07-12 13:50
Eurodolar o włos od parytetu. Złoty obrywa rykoszetem
Eurodolar o włos od parytetu. Złoty obrywa rykoszetem
fot. DesignRage / / Shutterstock

We wtorek eurodolar jest o włos od przełamania parytetu. Na fali rosnącej awersji do ryzyka wspieranej przez czynniki krajowe traci złoty. Osłabienia polskiej waluty nie zatrzymały interwencje państwowego Banku Gospodarstwa Krajowego.

Najgorętszym tematem na rynkach walutowych pozostaje umocnienie amerykańskiej waluty. Indeks dolara - określający siłę "zielonego" wobec szerokiego koszyka walut - znajduje się na 20-letnich szczytach. Kurs USD/JPY zbliża się do 140, najwyższego poziomu od 24 lat, a EUR/USD brakuje kilku pipsów do przełamania parytetu.

Kliknij, aby przejść do notowań (Bankier.pl)

Aprecjację dolara wspierają m.in.:

  • wzrost globalnej awersji do ryzyka napędzający napływ kapitału do "bezpiecznych przystani";
  • przekonanie inwestorów o relatywnie dobrej kondycji amerykańskiej gospodarki, która ma szansę relatywnie suchą stopą przejść przez recesję (być może "tylko" techniczną, a nie skutkującą wyraźnym skokiem bezrobocia), co będzie skłaniało Fed do kontynuacji cyklu zacieśnienia polityki pieniężnej;
  • obawy przed kryzysem energetycznym i recesją w Unii Europejskiej, których skutki mogą przekonać władze EBC do ograniczenia skali zacieśniania - i tak bardzo luźnej i mocno spóźnionej - polityki monetarnej.

"Sam parytet może nie jest jakimś dramatem dla Europy, ale dobrze odzwierciedla jej problemy" - komentuje dr Przemysław Kwiecień z XTB. Analityk zwraca uwagę, że euro osłabiło się w tym roku wobec dolara o ponad 10 proc. "Euro traci od ponad roku bo EBC nie był w stanie wprowadzić choćby niewielkiej normalizacji polityki pieniężnej. Po powszechnie chwalonym „whatever it takes” Mario Draghiego z 2012 roku nie przyszła refleksja, co zrobić, aby zbudować bufor na trudniejsze czasy. Przyszło kompletne uzależnienie rządów od skupowania długu przez bank centralny, zbawienne na krótką metę, utrwalające gospodarczą mizerię na dłuższą" - przekonuje.

"Dolarowi sprzyjały nie tylko mocne dane z amerykańskiego rynku pracy, wspierające scenariusz dalszego szybszego zacieśnienia polityki monetarnej w USA, ale również tarcia w ramach Rady EBC odnośnie stopnia restrykcyjności oraz częstotliwości stosowania nowego antyfragmentacyjnego instrumentu polityki EBC" - wskazują ekonomiści Santander Bank Polska.

Nastroje na rynkach finansowych, słabość euro i czynniki krajowe wspierają słabość złotego. "Bez zwrotu na EURUSD nie oczekiwałbym poprawy na złotym. Nawet przy EURPLN jedynie pełzającym wzdłuż górnego ograniczenia kanału wzrostowego możemy dojść w pobliże 5 złotych za dolara. Czynniki krajowe też nie pomagają. Wakacje kredytowe, mniejsza od oczekiwanej podwyżka stóp nie dają inwestorom powodów, aby patrzyć na złotego bardziej łaskawym okiem" - twierdzi Kwiecień.

"Lokalnie negatywnie na wartość polskiej waluty oddziaływać będą w tym tygodniu także dane o rachunku obrotów bieżących (czwartek), które powinny – obok piątkowego finalnego odczytu inflacji CPI - pokazywać narastające nierównowagi w polskiej gospodarce" - dodają analitycy Banku Millennium.

Ekonomiści PKO BP zauważają, że w poniedziałek Rosjanie wstrzymali na 10 dni przepływ gazu do Niemiec gazociągiem Nord Stream 1 w związku z planowanym przeglądem. Rosną jednak obawy, że w ramach działań odwetowych za zaangażowanie w obronę Ukrainy i zwiększania nacisku na niemieckie władze prace mogą zostać przedłużone, a przesył surowca ograniczony na dłużej. Ryzyko głębszej recesji u naszego głównego partnera handlowego wywiera presję na złotego.

Jak zauważają analitycy Santander Bank Polska, nawet aktywność państwowego BGK na rynku walutowym nie uchroniła kursu EUR/PLN przed przekroczeniem poziomu 4,80. "Niekorzystny dla złotego układ danych z kraju i zagranicy może przynieść dalsze próby osłabiania złotego i przynajmniej tymczasowego testowania poziomu 4,82" - przewidują.

We wtorek o godz. 10:00 kursy EUR/PLN i USD/PLN sięgały 4,82, CHF/PLN przekraczał 4,90, a GBP/PLN znajdował się w okolicach 5,70.

Kliknij, aby przejść do notowań (Bankier.pl)

Euro jest droższe o 12 groszy niż przed tygodniem, dolar - o 31 groszy, frank - o 20 groszy, a funt - o 25 groszy. Europejska, szwajcarska i brytyjska waluta są najdroższe od marca, a amerykańska kosztuje najwięcej w historii porównywalnych danych, sięgającej początku lat 90.

Złoty wciąż osłabiał się po publikacji projekcji NBP o godz. 9:00. Ekonomiści banku centralnego przewidują, że szczyt inflacji w Polsce wypadnie dopiero na początku przyszłego roku, na poziomie blisko 20 proc. W 2023 r. tempo wzrostu cen oraz wzrostu gospodarczego ma już wyraźnie hamować.

Po godz. 11:00 za euro i dolara płacono już ponad 4,84 zł, a za franka: 4,92 zł. Analitycy mBanku zwracają uwagę na "eksplozję rentowności" obligacji skarbowych, o blisko 30 pb. w przypadku "dziesięciolatek". Cena papierów wróciła do poziomów sprzed czwartkowej decyzji Rady. "Inwestorzy przestraszyli się projekcji inflacyjnej. Prezes Glapiński zapowiadał: "inflacja rośnie, stopy rosną". I tak właśnie wygląda projekcja" - piszą ekonomiści. "Tu jest jednak drugie dno lub szereg nieporozumień" - zauważają, wskazując, że w modelu NBP założono zniesienie tarcz antyinflacyjnych z końcem października. A to jest raczej mało prawdopodobne.

"W przyszłym roku inflacja zapewne eksploduje w Q1 z uwagi na ceny energii. Pytanie tylko, czy na tę górkę zareaguje RPP? Naszym zdaniem NIE. Nie rzutuje to naszym zdaniem na perspektywę inflacji w średnim okresie, a więc w roku 2024. RPP stoi teraz przed wyborem: dociskać stopy wyżej i iść w prawdziwą recesję (swoją drogą, mimo że ta w projekcji jest "techniczna", to stopa bezrobocia i tak żwawo rośnie) lub zdać się na lekko ujemną lukę popytową i pozwolić opadać inflacji dłużej. Naszym zdaniem, druga opcja" - komentują.

Przed godz. 12:00 złoty zaczął odrabiać dzisiejsze straty i przed godz. 14:00 za euro 4,82 zł. Równocześnie nieco umocniła się wspólnotowa waluta - kurs EUR/USD wyszedł nad kreskę - co zbiło kurs dolara poniżej 4,80 zł, franka do 4,87 zł, a funta do 5,69 zł.

Maciej Kalwasiński

Źródło:
Maciej Kalwasiński
Maciej Kalwasiński
analityk Bankier.pl

Analityk i redaktor prowadzący działu Rynki Bankier.pl. Zajmuje się międzynarodowymi stosunkami gospodarczymi, ze szczególną uwagą analizuje sytuację gospodarczą Chin. Dba, by Bankier.pl pozostawał źródłem najważniejszych i najbardziej interesujących informacji ze świata i Polski, przedstawionych w przystępny i zrozumiały sposób. Tel.: +48 71 748 95 07

Tematy
Otwórz konto mBiznes Standard w mBanku, zyskaj 350 zł oraz aktywnie korzystaj z konta w którym masz gwarancję braku opłat przez 2 lata i 0 zł za prowadzenie i najważniejsze usługi w koncie firmowym

Otwórz konto mBiznes Standard w mBanku, zyskaj 350 zł oraz aktywnie korzystaj z konta w którym masz gwarancję braku opłat przez 2 lata i 0 zł za prowadzenie i najważniejsze usługi w koncie firmowym

Komentarze (32)

dodaj komentarz
d14b0ll0s
Drogi Panie Macieju Kalwasiński,

kurs euro do dolara (EUR/USD) to nie eurodolar. Terminu "eurodollar" używano na długo przed powstaniem waluty "euro" do dolarów na rynkach finansowych poza USA: https://en.wikipedia.org/wiki/Eurodollar
https://www.investopedia.com/terms/e/eurodollar.asp

Redaktor
Drogi Panie Macieju Kalwasiński,

kurs euro do dolara (EUR/USD) to nie eurodolar. Terminu "eurodollar" używano na długo przed powstaniem waluty "euro" do dolarów na rynkach finansowych poza USA: https://en.wikipedia.org/wiki/Eurodollar
https://www.investopedia.com/terms/e/eurodollar.asp

Redaktor Bankier.pl powinien takie rzeczy wiedzieć.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
bha
Bez politycznego wygodnego krótkowidztwa!!!!! . Nienasyconej wciąż i wciąż i itd. sterowanej za pomocą furtko-sznurków rynkowych zachłanności bez żadnego umiaru niestety w to gra!.
inflacjakiedysbedziespadac
Każdego pisowca powinni traktować jak esbeka z czasów komuny. Jednego i drugiego nic nie różni.
trolley
Zaprawdę powiadam wam! Albo wybory na jesieni albo PISdzielców zima zmiecie ze sceny heheheh
friedens
Bariera 4,80 złotego za jednego USD przebita! Dolar najdrozszy od 1990 r. Wiecej rozdawnictwa! Wiecej dodruku! Polska w ruinie! Chwała Balbinie!
PS. Za co Balbina z resztą mafii kupi paliwa i leki, bo te kupuje sie za euro (też ostro drożeje) i dolary? Makulatury od Totalnej Klapy nikt chce na świecie.
endes
Przecież o to chodzi aby wydoić każdego i każda małą firmę z oszczędności cenami paliw, energi, regulacjami unijnymi co do samochodów, zielonej energii itd
Rządzące towarzystwo wzajemnej adoracji trzeba rozgonić na cztery wiatry!
trolley
złotówka + PIS = złomówka hehe
trolley
W ciągu roku względem dolara złomówka -25%. To mówicie że będziemy mieli tani gaz i ropę z importu? XDXDXD
trolley odpowiada trolley
A pamiętacie jak Glapa wyzywał ludzików co popędzili po waluty kilka miesięcy temu wywalając szmacącą się złomówkę? XD. No i proszzz :) Dużo nie przepłacili muehehehe

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki