Euro silne, złotówka jeszcze silniejsza
W poprzednim komentarzu tygodniowym z powodów technicznych nie udało się załączyć poprawnie arkusza z symulacją kosztu spłaty kredytu hipotecznego zaciągniętego w złotych i dla porównania w USD. Mam nadzieję, że tym razem wszystko będzie OK. Dlatego jeszcze raz załączam wspomniany arkusz mając nadzieję, iż czytelnicy wykażą się wyrozumiałością.
Przejdźmy teraz do spraw bieżących. W czwartek Rada Polityki Pieniężnej obniżyła podstawowe stopy procentowe o 50-100 punktów bazowych. Po raz pierwszy jedna ze stóp - stopa interwencyjna - spadła poniżej 10% i po raz pierwszy RPP zdecydowała się o cięcie tej stopy o mniej niż jeden punkt procentowy. Powoli zaczniemy się przyzwyczajać do ruchów 50 a nawet 25 punktowych. Co ciekawe już w piątek rynek międzybankowy - a raczej uczestnicy tego rynku - swymi decyzjami inwestycyjnymi wykazał, iż dalsze cięcie stóp krótkoterminowych jest możliwe w ciągu najbliższych 2 miesięcy, o czym świadczy układ krzywej FORWARD. Jak widzimy układ wysokości stóp procentowych dla różnych terminów zapadalności rozkłada się w ten sposób iż właśnie stopa jednomiesięczna powinna za dwa miesiące obniżyć się obecnego 10,22% (oczywiście chodzi tu o średnie oprocentowanie lokaty 1M na rynku międzybankowym) do poziomu 9,70%. Następne 50 punktowe cięcie stóp mogłoby się odbyć w ciągu kolejnych 3 miesięcy, czyli pod koniec września (9,23%). Czy tak się stanie? Tego nie wiem, ale tak oczekuje większość.
Być może właśnie te oczekiwania graczy (inwestorów zagranicznych oraz naszych banków) na dalsze ciecia stóp spowodowały umocnienie się złotówki względem całego koszyka walut (złożonego po połowie z dolara i euro). W piątek doszło do silnej zwyżki złotego, choć jeszcze przez kilka wcześniejszych dni wydawało się, iż rynek szykuje się do silnego odbicia w zupełnie inną stronę. Myślę, że członkowie Rady Polityki Pieniężnej wykazali się wielkim wyczuciem sytuacji. Każde większe cięcie stóp mogło doprowadzić do silnego osłabienia złotego, co wcale nie musiałby być dobre dla naszej gospodarki.
Jak zapewne zdążyliście się przekonać mam nieco odmienne zdanie na temat działań RPP niż mój przyjaciel Piotr Kuczyński. Ale to tylko potwierdza, iż każdy z analityków Bankiera ma swoje własne zdanie i nikt nikomu nie nakazuje pisać konkretnych tekstów (a takie głosy dało się słyszeć na jednej z list dyskusyjnych). No cóż czwartkowa decyzja RPP przybliża nas nieuchronnie do końca cyklu obniżek stóp w Polsce. Jednak sposób w jaki obniża się stopy w Polsce daje szansę na łagodne odwrócenie trendu na rynku walutowym. Dla spekulantów byłoby oczywiście ciekawiej, gdyby powtórzyła się paniczna ucieczka od złotego (przełom czerwca i lipca 2001), ale dla długoterminowych inwestorów właśnie łagodne odwracanie trendu jest bardziej korzystne.
Stało się jak stało. W chwili obecnej z punktu widzenia AT możliwy jest dalszy spadek na wykresie koszyka nawet do poziomu 3,74 złotego. Ten poziom jest poziomem minimalnego spadku wynikającego z formacji RGR, która ukształtowała się w styczniu i lutym bieżącego roku.
Podobna formacja RGR zrealizowała się na wykresie kursu dolara względem złotego, przy czym tutaj minimalny zasięg spadku (4,01 złotego) został wypełniony. Oczywiście słowo minimalny oznacza, iż statystycznie rzecz biorąc spadki w ramach formacji RGR powinny wynosić co najmniej do poziomu 4,01, lecz po przebiciu tego poziomu osłabienie dolara może trwać dalej. Jednak teraz należy zachować już głęboką czujność, gdyż w każdej chwili może dojść do próby zrealizowania pokaźnych zysków przez co bardziej niecierpliwych graczy.
Inaczej wygląda sytuacja na wykresie kursu euro względem złotego. Tutaj w środę doszło do wybicia w górę z trójkąta. W czwartek ruch był kontynuowany. W piątek nastąpił ruch powrotny do przełamanej linii trendu opadającego. Jeśli teraz w ciągu najbliższych dni wzrośnie powyżej 3,62 złotego, to będzie to klasyczna formacja 1-2-3, która nigdy dotąd jeszcze mnie nie zawiodła.
Wszystko to oczywiście za sprawą drożejącego euro względem dolara. Na rynku eur/usd pojawił się w czwartek bardzo silny sygnał wzmocnienia pozycji (długie pozycje zajęte wcześniej po wykrystalizowaniu się kanału wzrostowego). W tym momencie chciałbym przypomnieć trzy wykresy, które zamieściłem sześć tygodni temu. Oto one: wykres1, wykres2, wykres3. Jak widzimy tym razem udało mi się wreszcie coś trafnie zaprognozować. Po narzędzia związane z analizą spektralną oraz modele ARIMA sięgać będę zawsze, gdy rynek stanie na rozdrożu. Teraz pora znowu powrócić do prostych metod opartych na liniach trendu. Przyznam, że nie miałbym nic przeciwko temu, by w ciągu najbliższych kilkunastu miesięcy kurs dolara i euro względem złotego zamieniły się miejscami, czyli by dolar był tańszy od euro.
Na zakończenie słów kilka na temat amerykańskiego rynku pieniężnego. Ostatnie dane makroekonomiczne mówiące o pokaźnym wzroście PKB w pierwszym kwartale 2002 względem analogicznego okresu ubiegłego roku należy uznać za interesujące. Jedni twierdzą, iż głównym sprawcom takiego wzrostu była wyprzedaż zapasów i nie należy tego traktować zbyt poważnie. I tu się nie zgodzę. Na studiach uczono mnie, iż nie fakt wyprodukowania czegoś, lecz fakt sprzedania tego czegoś (zmniejszenia zapasów) jest sztuką. Jeśli tak, to nawet gdyby produkcja w USA stanęła i jedynie wyprzedawano zapasy, to świadczy to o powrocie optymizmu wśród konsumentów. Nie wiem czy tak silne odbicie w gospodarce jest dobre. Być może lepiej by było, gdyby powrót koniunktury odbywał się w wolniejszym tempie.
Fakt pozostaje faktem. A to oznacza, iż obecnie komitet otwartego rynku w USA (FOMC) będzie raczej zastanawiać się nad podwyżką stóp procentowych, niż dalszym ich obniżaniu. O tym szerzej wspomnę za tydzień po długim majowym weekendzie. O i to nas odróżnia od Ameryki. Tam się pracuje tym mocniej, im większy jest kryzys. U nas im gorzej na rynku pracy, tym więcej świąt i dni wolnych od pracy. Tak wiec czekamy, aż recesja w Polsce minie sama z siebie. A póki co odpocznijmy - w końcu jest recesja i tak nikt nic od nas nie kupi ;-)
Jacek Maliszewski





























































