Prezydent Mołdawii Maia Sandu obarczyła we wtorek Rosję odpowiedzialnością za odcięcie połączenia energetycznego jej kraju z państwami europejskimi; jest to skutek ataku na infrastrukturę energetyczną Ukrainy z ostatniej nocy – podała agencja Reutera.


„Są dostępne alternatywne trasy, ale sytuacja pozostaje delikatna. Rosja ponosi pełną odpowiedzialność” – napisała Sandu na swoim profilu na platformie X. „Ataki na cywilną infrastrukturę energetyczną Ukrainy to zbrodnia wojenna” – dodała prezydentka.
Jak informuje mołdawska agencja prasowa IPN, linia energetyczna z rumuńskiego miasta Isaccea do Vulcanesti w Mołdawii, przebiegająca częściowo przez terytorium Ukrainy, została wyłączona z działania na skutek rosyjskiego uderzenia na obwód odeski. Przedsiębiorstwo Moldelectrica, odpowiedzialne za dostawy energii elektrycznej w Mołdawii, poinformowało o uruchomieniu alternatywnych połączeń z Rumunią w celu zapewnienia dostaw prądu.
W ataku przeprowadzonym na Ukrainę w nocy z poniedziałku na wtorek Rosja wykorzystała 34 rakiety i 392 drony; zginęło co najmniej pięć osób. (PAP)
mad/ ap/
































































